
Komiksy są super! Ptyś i Bill. Pamiętasz to, Bill? Tom 12
Cena produktu
Cena okładkowa – rynkowa cena produktu, często jest drukowana przez wydawcę na książce.
Najniższa cena z 30 dni – najniższa cena sprzedaży produktu w księgarni z ostatnich 30 dni, obowiązująca przed zmianą ceny.
Wszystkie ceny, łącznie z ceną sprzedaży, zawierają podatek VAT.
Koszty dostawy
Odbiór w punkcie
Dostawa na adres
Czas oczekiwania na zamówienia = realizacja + dostawa przez przewoźnika
Zobacz więcejSzczegóły produktu
- Data wydania
- 8 lis 2023
- Seria/Cykl
- KOMIKSY SĄ SUPER!, PTYŚ I BILL
- Oprawa
- miękka ze skrzydełkami
- Scenarzysta
- Jean Roba
- Ilustrator
- Jean Roba
- Tłumacz
- Maria Mosiewicz
Więcej informacji
| EAN | 9788328166509 |
|---|---|
| SKU | 101160255 |
| Liczba stron | 144 |
| Data wydania | 8 lis 2023 |
| Multiformat | oprawa miękka ze skrzydełkami |
| Seria/Cykl | KOMIKSY SĄ SUPER!, PTYŚ I BILL |
| Wymiary | 16.7x25.5cm |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Wydawca | Egmont |
| Ilustrator | Jean Roba |
| Tłumacz | Maria Mosiewicz |
| Podmiot odpowiedzialny | Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100 |
| Producent odpowiedzialny | Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100 |
Komiksy są super! Ptyś i Bill. Pamiętasz to, Bill? Tom 12
Recenzje (1)
Ten produkt nie ma jeszcze żadnych recenzji
Możesz być pierwszą osobą, która podzieli się swoją opinią i pomoże innym w dokonaniu wyboru!
Ciężko mi w to uwierzyć, ale to już dwunasty tom „Ptysia i Billa”. Szybko zleciało, bo wciąż mam wrażenie, jakbym dopiero co pierwszy czytał… No ale tak to jest, że jak coś dobre, to szybko leci i równie szybko się kończy. No bo ten koniec to już w sumie niedługo – Egmont serwuje nam zbiorcze albumy po trzy tomy serii, a tych jeszcze niewydanych zostało ledwie osiem, więc już coraz bliżej skompletowania całości jesteśmy. Z drugiej strony, seria wciąż powstaje, więc będzie na co czekać. A na razie mamy ten tom, zbierający wczesne części serii (5-7 z przełomu lat 60. i 70. XX wieku), a zatem te, które robił Jean Roba, czyli z tych najlepszych po prostu.
Ptyś i Bill to dwaj przyjaciele. Ten pierwszy jest chłopcem, którego ciągnie do figli i psot. Obowiązki? Jak każde dziecko unika ich, jak może, do pracy nie rwie się zbyt szczególnie, jednak do zabawy i szaleństw, jak najbardziej. Bill jest jego psem, a jak wiadomo, zwierzęta i ludzie, jakże często są do siebie podobne. I tak jest właśnie w tym przypadku, psiak jest leniwy, łobuzerski, ale jednak na tyle uroczy, że potrafi urzec. I wie, co to dobra zabawa (oraz jak dobrze zjeść). To oczywiście nie koniec postaci, bo tych w serii nie brakuje, weźmy choćby rodziców głównego bohatera, a wszyscy oni wikłają się w różne śmieszne czy szalone sytuacje.
No i w tej części dostajemy sporo kolejnych takich szalonych sytuacji – bo Ptyś potrafi, ot zrobić taką ślizgawkę na chodniku czy pobić się z kimś. A jego pies nie gorszy, bo i wypadek spowoduje, i pogoni tego i owego. I tak się to wszystko toczy.
Jeśli myślicie, że „Ptyś i Bill” to po prostu jeszcze jedna klasyczna seria europejska dla dzieci to… No macie rację, ale to niemal taka klasyka, jak „Smerfy”, komiksy Goscinnego czy parę innych znanych przez wszystkich rzeczy. I może sławy aż takiej się nie doczekały – większą cieszy się inny cykl Roby, „Sprycjan i Fantazjusz” – nie znaczy to jednak, że są mniej warte uwagi. Czy mniej dobre. Zresztą to, jakie są udane dobrze pokazuje zdobycie dwóch nagród na Międzynarodowym Festiwalu Komiksu w Angoulême – jednej za najlepszy komiks dla dzieci, drugiej za najlepszy komiks zagraniczny – a i można wspomnieć, że jeszcze rzecz doczekała się ekranizacji (trzech seriali i dwóch filmów) oraz, jak dobrze liczę, ze czterech gier komputerowych.
Zostawiając to jednak gdzieś na boku, bo to bardziej ciekawska, niż coś, co faktycznie trzeba wiedzieć, a wracając do samej opowieści, to po prostu kawał dobrej zabawić dla całej rodziny. Nie tylko dzieci znajdą tu coś dla siebie, starsi też się nie zawiodą. A przy okazji bez obaw każdy może sięgnąć po ten tom, bo wszystkie są od siebie niezależnie, posklejane z kronikach historyjek, które łączą jedynie miejsce akcji i bohaterowie. Ciągu fabularnego jako takiego tu nie ma, można więc zacząć czytać w dowolnym miejscu dowolnego tomu i bawić tak samo dobrze.
A ta zabawa to konkretna jest. Coś do śmiechu, coś do refleksji, w dobrym tempie, niegłupio podane, w formie ciekawej i dalekiej od infantylności. Bardzo ładnie przy tym zilustrowane, równie ładnie wydane… No niby kolejna rzecz dla dzieciaków, niby sporo już takich rzeczy mamy, też tych bardziej znanych, ale nadal naprawdę warto.
Ciężko mi w to uwierzyć, ale to już dwunasty tom „Ptysia i Billa”. Szybko zleciało, bo wciąż mam wrażenie, jakbym dopiero co pierwszy czytał… No ale tak to jest, że jak coś dobre, to szybko leci i równie szybko się kończy. No bo ten koniec to już w sumie niedługo – Egmont serwuje nam zbiorcze albumy po trzy tomy serii, a tych jeszcze niewydanych zostało ledwie osiem, więc już coraz bliżej skompletowania całości jesteśmy. Z drugiej strony, seria wciąż powstaje, więc będzie na co czekać. A na razie mamy ten tom, zbierający wczesne części serii (5-7 z przełomu lat 60. i 70. XX wieku), a zatem te, które robił Jean Roba, czyli z tych najlepszych po prostu.
Ptyś i Bill to dwaj przyjaciele. Ten pierwszy jest chłopcem, którego ciągnie do figli i psot. Obowiązki? Jak każde dziecko unika ich, jak może, do pracy nie rwie się zbyt szczególnie, jednak do zabawy i szaleństw, jak najbardziej. Bill jest jego psem, a jak wiadomo, zwierzęta i ludzie, jakże często są do siebie podobne. I tak jest właśnie w tym przypadku, psiak jest leniwy, łobuzerski, ale jednak na tyle uroczy, że potrafi urzec. I wie, co to dobra zabawa (oraz jak dobrze zjeść). To oczywiście nie koniec postaci, bo tych w serii nie brakuje, weźmy choćby rodziców głównego bohatera, a wszyscy oni wikłają się w różne śmieszne czy szalone sytuacje.
No i w tej części dostajemy sporo kolejnych takich szalonych sytuacji – bo Ptyś potrafi, ot zrobić taką ślizgawkę na chodniku czy pobić się z kimś. A jego pies nie gorszy, bo i wypadek spowoduje, i pogoni tego i owego. I tak się to wszystko toczy.
Jeśli myślicie, że „Ptyś i Bill” to po prostu jeszcze jedna klasyczna seria europejska dla dzieci to… No macie rację, ale to niemal taka klasyka, jak „Smerfy”, komiksy Goscinnego czy parę innych znanych przez wszystkich rzeczy. I może sławy aż takiej się nie doczekały – większą cieszy się inny cykl Roby, „Sprycjan i Fantazjusz” – nie znaczy to jednak, że są mniej warte uwagi. Czy mniej dobre. Zresztą to, jakie są udane dobrze pokazuje zdobycie dwóch nagród na Międzynarodowym Festiwalu Komiksu w Angoulême – jednej za najlepszy komiks dla dzieci, drugiej za najlepszy komiks zagraniczny – a i można wspomnieć, że jeszcze rzecz doczekała się ekranizacji (trzech seriali i dwóch filmów) oraz, jak dobrze liczę, ze czterech gier komputerowych.
Zostawiając to jednak gdzieś na boku, bo to bardziej ciekawska, niż coś, co faktycznie trzeba wiedzieć, a wracając do samej opowieści, to po prostu kawał dobrej zabawić dla całej rodziny. Nie tylko dzieci znajdą tu coś dla siebie, starsi też się nie zawiodą. A przy okazji bez obaw każdy może sięgnąć po ten tom, bo wszystkie są od siebie niezależnie, posklejane z kronikach historyjek, które łączą jedynie miejsce akcji i bohaterowie. Ciągu fabularnego jako takiego tu nie ma, można więc zacząć czytać w dowolnym miejscu dowolnego tomu i bawić tak samo dobrze.
A ta zabawa to konkretna jest. Coś do śmiechu, coś do refleksji, w dobrym tempie, niegłupio podane, w formie ciekawej i dalekiej od infantylności. Bardzo ładnie przy tym zilustrowane, równie ładnie wydane… No niby kolejna rzecz dla dzieciaków, niby sporo już takich rzeczy mamy, też tych bardziej znanych, ale nadal naprawdę warto.
Komiksy są super! Ptyś i Bill. Pamiętasz to, Bill? Tom 12
Cena produktu
Cena okładkowa – rynkowa cena produktu, często jest drukowana przez wydawcę na książce.
Najniższa cena z 30 dni – najniższa cena sprzedaży produktu w księgarni z ostatnich 30 dni, obowiązująca przed zmianą ceny.
Wszystkie ceny, łącznie z ceną sprzedaży, zawierają podatek VAT.