
Kosmosmerf. Tom 6
Chwilowo niedostępny
Powiadom o dostępności
Szczegóły produktu
Więcej informacji
| EAN | 9788328150331 |
|---|---|
| SKU | 101018273 |
| Liczba stron | 64 |
| Data wydania | 1 sty 2022 |
| Multiformat | oprawa miękka |
| Seria/Cykl | PRZYGODY SMERFÓW |
| Wymiary | 21.6x28.5cm |
| Język | polski |
| Oprawa | miękka |
| Bohater | Smerfy |
| Wydawca | Egmont |
| Ilustrator | Peyo |
| Scenarzysta | Peyo, Yvan Delporte |
| Tłumacz | Maria Mosiewicz |
| Podmiot odpowiedzialny | Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100 |
| Producent odpowiedzialny | Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100 |
- Data wydania
- 1 sty 2022
- Seria/Cykl
- PRZYGODY SMERFÓW
- Oprawa
- miękka
- Scenarzysta
- Peyo, Yvan Delporte
- Ilustrator
- Peyo
- Tłumacz
- Maria Mosiewicz
Kosmosmerf. Tom 6
Recenzje (6)
Ten produkt nie ma jeszcze żadnych recenzji
Możesz być pierwszą osobą, która podzieli się swoją opinią i pomoże innym w dokonaniu wyboru!
Za scenariusz tej historii odpowiada sam Peyo, można więc być pewnym o wysoką jakość fabuły. Na kolejnych stronach znajdziemy wszystko to, co stanowi siłę serii. Autor kreśli tu serię mocno niedorzecznych i humorystycznych zdarzeń, które konsekwentnie prowadzą czytelnika w kierunku wielkiego finału. Obok tego wszystkiego nie zabrakło również lekkiej dawki nauki, wyrazistych emocji, fabularnych zaskoczeń i głębszego przesłania. Każdy z tych elementów jest dopracowany w najdrobniejszym detalu, tak aby lektura komiksu sprawiała każdemu ogromną radość (niezależnie od wieku). Bardziej „doświadczeni” odbiorcy z pewnością zauważą pewne kulturowe inspiracje, którymi kierował się scenarzysta. Jest nią chociażby jeden z komiksowych albumów przygód Tintina, który również postanowił odkryć sekrety kosmosu.
W podobnej „naukowej” tonacji utrzymana jest również druga z dostępnych tutaj historii (Smerfozmieniacz Pogody). Pracuś niemogący znieść już deszczowej aury, postanawia zbudować maszynę pogodową. Plan i zamiary miał on dobre, zawsze jednak musi przecież pójść coś nie tak. W tej krótkiej historii autor (a w zasadzie autorzy: Peyo, Delporte, Gos) ponownie w humorystycznej formie poruszają dość poważny problem, jakim jest wpływ „człowieka/smerfa” na pogodę, co niesie ze sobą dość nieprzewidywalne konsekwencje. Na zaledwie dziesięciu stronach udało się zawrzeć ciekawą i pouczającą opowieść.
Nie pamiętam, jaki był pierwszy komiks o „Smerfach”, jaki przeczytałem, ale pierwszym, jaki kupiłem był „Kosmosmerf”. I pamiętam, jak bardzo zakochałem się w tym komiksie. To był rok 1997, miałem dziewięć lat, a teraz, równo ćwierć wieku później wracając do tej opowieści muszę powiedzieć, że kocham ją tak samo, jak wtedy. A dziecko w moim wnętrzu domaga się więcej takich historii.
W wiosce Smerfów jest wielu indywidualistów. Każdy ze stworków jest inny, każdy ma do czegoś predyspozycje, a ten jeden, konkretny, chciałby udać się w kosmos i odkryć to, co nieznane. Metody na to są, on sam zaczyna budować statek, ale jego koledzy staną przed nie lada wyzwaniem by spełnić jego marzenie…
W drugiej historii zaś Pracuś buduje maszynę, którą zmienia pogodę. Urządzenie mające polepszyć sytuację, staje się jednak wielkim problemem. Bo ujarzmić naturę to jedno, ale ujarzmić naturę Smerfów to już zupełnie inna sprawa…
Jako dziecko uwielbiałem wiele rzeczy i wielu rzeczy byłem ciekaw. Fascynowałem się wtedy, jak każdy dinozaurami i komiksami, ale jednocześnie intrygowały mnie takie tematy, jak starożytny Egipt czy kosmos. Było tego więcej, ale nie ma tu sensu wszystkiego wymieniać. Ale właśnie z tej fascynacji wspomnianym kosmosem i uwielbienia do „Smerfów”, mojej ulubionej Wieczorynki obok „Muminków”, zrodził się taki zachwyt „Kosmosmerfem”, aż od częstego czytania dosłownie znałem masę tekstów z niego na pamięć. Ale z czasem komiks popadł w zapomnienie, mnóstwo lektur, które pochłaniałem sprawiała, że nie miałem czasu do wracania do książek i komiksów, które już dobrze znałem, ale teraz nadszedł czas raz jeszcze zanurzyć w ten album i matko, jaki to był powrót!
Ta historia nic się nie zestarzała. Owszem, sentyment mi się uruchomił i to wielki, „Kosmosmerf” sprawił, że znów poczułem się jak dziecko, przypomniał dawne emocje i ożywił magię, ale nawet oglądany chłodnym okiem zachwyca. Dla mnie to wciąż jedna z najlepszych przygód małych, niebieskich stworków, świetnie napisana, zaplanowana, pobudzająca wyobraźnię, niosąca ze sobą przesłanie, mądrość, przestrogę, ale i nutę satyry. Bawi, wciąga, frapuje, dorosłym też potrafi dostarczyć przy tym niezapomnianych wrażeń i pokazuj – po raz kolejny zresztą – że współczesne komiksy familijne nie umywają się do klasyki. A to klasyka w najlepszym możliwym wydaniu.
Także od strony graficznej. Dopracowane, cartoonowe ilustracje, świetny w swej prostocie kolor, niezapomniany klimat… Wszystko to wprost wylewa się ze stron, urzeka, zachwyca i pozostaje tak samo atrakcyjna, jak przed dekadami. A przy okazji potrafi zachwycić zarówno dzieci, jak i dorosłych, nie starzejąc się ani odrobinę. Po prostu klasyka i klasa sama w sobie.
Dlatego polecam gorąco. Tu wszystko jest autentycznie urzekające i zachwycające, a album należy do czołówki nie tylko „Smerfów”, ale i europejskich komiksów dla dzieci. Dobrze więc, że pojawiło się wznowienie. Czekaliśmy na nie dwadzieścia pięć lat, ale było warto.
Smerfy, ich wesoła wioska oraz nieprzemijające zmagania niebieskich skrzatów z Gargamelem to bajkowy temat-rzeka, który od pokoleń bawi kolejne dzieci. Cykl autorstwa Peyo to niewyczerpane źródło nowych przygód, czego dowód znajdziemy w najnowszej komiksowej odsłonie serii pt. "Kosmosmerf"!
Komiks zawiera dwie historie: tytułowego "Kosmosmerfa" oraz "Smerfozmieniacz pogody". Wszystko wskazuje na to, że Smerfy zamierzają nie tylko wyjść (i to daleko!) poza własną wioskę i poznać nowe światy (o ile istnieją), ale mają także ochotę zapanować nad potężnymi siłami natury. Czy może im się to udać? I czy jest to w ogóle bezpieczne? Przekonajmy się!
Pewien Smerf marzy o poznaniu innych planet, dlatego zaczyna budować pojazd kosmiczny. Czy uda mu się zrealizować szalone pragnienie? Gdy ma się przyjaciół, wszystko jest możliwe. Później Pracuś postanowi uprzyjemnić życie Smerfom dzięki urządzeniu, które kontroluje pogodę. Ale czy siły natury naprawdę można ujarzmić? Nasi bohaterowie boleśnie się o tym przekonają!
Cóż można rzec prócz rzeczy oczywistej - mamy do czynienia z absolutną klasyką komiksu. Kreska świetna, Smerfy przyjemnie znajome, perypetie za perypetiami, znakomity humor pełen gagów; jest tutaj wszystko to, za co kolejne pokolenia kochają tę historię :)
Historie ze Smerfami się nie starzeją. I prawdopodobnie nie zestarzeją się nigdy, co jest dobrą wiadomością - miło jest patrzeć jak młode pokolenie poznaje coś, co samemu bardzo się lubiło będąc dzieckiem :)
Świetna zabawa, znakomity humor, dobry pomysł na fabułę, cały czas ten sam wysoki poziom rozrywki - wszystko w smerfowej serii jest w dalszym ciągu na swoim miejscu :) To niezmiernie cieszy, wszak Smerfy to jedna z moich ulubionych bajek z dzieciństwa, z której... chyba nigdy tak do końca nie wyrosłem ;) A teraz to już nie tylko moja ulubiona bajka - mogę śmiało powiedzieć, że moja córka już dawno temu połknęła smerfnego bakcyla :)
Egmont Polska - dziękuję.
#smerfy #smerfykomiks #kosmosmerf #smerfozmieniaczpogody #egmontpolska #światkomiksu #dladzieci #komiksdladzieci #peyo #cosnapolce #booksforkids #comicbook #comicbookforkids #bookstagrampolska
https://cosnapolce.blogspot.com/2022/07/kosmosmerf-peyo-yvan-delporte.html

Kosmosmerf. Tom 6