0 POZYCJI
Koszyk pusty

Lanfeust w Kosmosie

4.90  (10 ocen)
 Sprawdź recenzje
Rozwiń szczegóły
Zwiń szczegóły
99,99 zł
84,99 zł
Cena zawiera podatek VAT.
Oszczędzasz 15,00 zł
Stan magazynowy:
Duża ilość
Wysyłka:
24h
Cennik dostaw
Kiosk Ruchu
od 5,99 zł
Przesyłka pocztowaod 9,99 zł
Dostawa kurierem
od 12,99 zł
Paczkomat InPostod 11,99 zł
Dodaj do schowka
Stan magazynowy:
Duża ilość
Wysyłka:
24h
Cennik dostaw
Kiosk Ruchu
od 5,99 zł
Przesyłka pocztowaod 9,99 zł
Dostawa kurierem
od 12,99 zł
Paczkomat InPostod 11,99 zł

Lanfeust w Kosmosie

Pierwszy tom zbiorczego wydania kolejnej serii o słynnym bohaterze komiksowej fantasy – Lanfeuście! Lanfeust z niezdarnego pomocnika kowala stał się najpotężniejszym człowiekiem w świecie Troy i od tej pory dysponuje nieograniczoną mocą. Razem z trollem Hebiusem dostają szansę przeżycia czegoś, o czym nawet nie śnili. Na pokładzie statku kosmicznego z odległej planety przybywa agentka i proponuje im zwiedzenie całego wszechświata. Bohaterowie wyruszają w poszukiwaniu niezwykłej przygody, a wraz z nimi – C’ixi, narzeczona Lanfeusta, i… niebezpieczny Thanos. Opuszczają Troy i odkrywają, że w odległych światach przeznaczony jest im los herosów mogących decydować o przyszłości całej galaktyki. 
Na swojej drodze spotykają straszliwe bestie z odległych zakątków kosmosu, ale także istoty szlachetne, choć niezbyt urodziwe. Lanfeust pozna również pewną tajemnicę sprzed tysiącleci… 
W pierwszym albumie zbiorczym Lanfeusta w Kosmosie znalazły się 4 tomy: Ich... Czworo, Wieże Meirrionu, Piaski Abraxaru i Wysysacze Światów. Wszystkie serie rozgrywające się w świecie Troy (m.in. Trolle z Troy, Zdobywcy Troy) wymyślił słynny francuski scenarzysta Christophe Arleston. Autorem rysunków do Lanfeusta z Troy jest Didier Tarquin, twórca ilustracji także do innych opowieści o tym samym bohaterze: Lanfeust z Troy i Odyseja Lanfeusta.
  • Kategorie:
    1. Komiksy »
    2. Komiksy fantasy
  • Wydawca: Egmont
  • EAN: 9788328135109
  • Liczba stron: 200
  • Wymiary: 21.6x28.5cm
  • Sposoby i terminy dostawy:
    • Paczka w RUCHu - dostawa 2 dni robocze
    • Odbiór paczki w urzędzie Poczty Polskiej - dostawa 2 dni robocze
    • Dostawa Pocztą Polską - dostawa 2 dni robocze
    • Odbiór paczki w Paczkomacie InPost - dostawa 2 dni robocze
    • Dostawa kurierem - dostawa 1 dzień roboczy
    Ważne informacje o wysyłce:
    • Każdy produkt ma na swojej stronie oszacowany czas wysyłki, potrzebny na obsługę zamówienia w magazynie, zapakowanie oraz przekazanie paczki kurierowi.
    • Większość oferowanych produktów posiadamy w magazynie, dlatego zamówienia wysyłamy zazwyczaj w ciągu 1-2 dni. Zamówienia opłacane z góry realizujemy od razu po uzyskaniu wpłaty od klienta. Zamówienia za pobraniem – od złożenia zamówienia.
    • Produkty dostępne w PRZEDSPRZEDAŻY wysyłane są po dacie premiery wydawniczej.
    • Na czas realizacji zamówienia składają się czas wysyłki (podany na stronie produktu) oraz czas doręczenia przesyłki przez przewoźnika.
    • Wszystkie terminy dotyczą tylko i wyłącznie dni roboczych (od poniedziałku do piątku, z wyłączeniem świąt).

SZCZEGÓLNIE POLECAMY

Tab1

    INNI KLIENCI OGLĄDALI RÓWNIEŻ

    - 15 %
    84,99 zł 99,99 zł
    Do koszyka

    Kajtek i Koko w kosmosie

    PIERWSZE PEŁNE WYDANIE NAJDŁUŻSZEGO POLSKIEGO KOMIKSU Album Kajtek i Koko w kosmosie zapoczątkował przed laty wydawanie klasyki polskiego komiksu w Wydawnictwie Egmont. Historia edycji ponad tysiąca dwustu pasków komiksowych jest długa i r&oacut...
    - 15 %
    84,99 zł 99,99 zł
    Do koszyka

    Lanfeust z Troy. Tom 1

    Pierwszy tom zbiorczego wydania jednej z najsłynniejszych serii fantasy! Troy to świat, w którym czary są elementem codziennego życia. Każdy człowiek posiada jakiś magiczny dar – mały lub duży, mniej lub bardziej przydatny. Jedni potrafią zmienia...
    - 15 %
    84,99 zł 99,99 zł
    Do koszyka

    Lanfeust z Troy. Tom 2

    Drugi tom zbiorczego wydania jednej z najsłynniejszych serii fantasy! Troy to fascynujący świat, w którym czary są elementem codziennego życia, a każdy człowiek posiada jakiś dar. Młody kowal Lanfeust traci magiczny miecz, musi więc wyruszyć w da...
    - 15 %
    33,99 zł 39,99 zł
    Do koszyka

    Gwiezdny zamek. 1869 - Podbój kosmosu

    Błyskotliwy wynalazca profesor Dulac i jego rezolutny syn Serafin prowadzą badania nad eterem – substancją, która pozwoli ludziom wznieść się hen, wysoko, do gwiazd… Matka Serafina, również poszukująca eteru, zginęła w niewyjaśnionych okoliczności...
    - 15 %
    33,99 zł 39,99 zł
    Do koszyka

    Kajtek i Koko w kosmosie. Zabłąkana rakieta

    Pierwsza kolorowa edycja kosmicznych przygód Kajtka i Koka! Komiks Janusza Christy w fascynujący sposób opowiada o przygodach Kajtka i Koka, przyjaciół uczestniczących w eksperymencie profesora Kosmosika. Zwariowany naukowiec wysyła ich do gwiazdozbio...
    - 15 %
    33,99 zł 39,99 zł
    Do koszyka

    Gwiezdny zamek. 1869 – Podbój kosmosu. Tom 2

    Drugi tom przygód związanych z wykorzystaniem eteru. Profesor Dulac, Serafin, Zofia i Hans razem z królem Ludwikiem wyruszają na pierwszą wyprawę w kosmos. Co tam znajdą? Czy zobaczą, co jest po niewidocznej stronie Księżyca? Jakie przygody ich czekają...

    RECENZJE

    • Najnowsze
    • Najbardziej pomocne
    • Dariusz Cybulski
      Dodano:
      28.06.2018 17:22:53

      Wydawnictwo Egmont kontynuuje wznawianie albumów z przygodami awanturniczego Lanfeusta, lecz tym razem zamiast zeszytów stołeczny komiksowy potentat zaserwował nam pięknie wydane zbiorcze tomiszcza. Za nami trzy zbiorcze tomy z klasycznej odsłony Lanfeusta i jego ferajny, a w bieżącym miesiącu pojawił się w dobrych księgarniach kolejny zbiorczy tom z jego pierepałkami, lecz tym razie w kosmicznej odsłonie.

      Jak prezentuje się ten czwarty zbiorczy album pt. "Lanfesut w kosmosie"? A w którym znalazły się następujące cztery zeszyty: "Ich... Czworo", "Wieże Meirrionu", "Piaski Abraxaru", "Wysysacze Światów".

      Jak go oceniłem? Zapraszam do lektury recenzji!

      Nim jednak skupie się na właściwej ocenie, to chciałby przybliżyć Ci fenomen komiksowej serii o przygodach Lanfausta i jego ekipy.

      Ocena: 
    • Dariusz Cybulski
      Dodano:
      28.06.2018 17:19:22

      A jego saga rozpoczęła się w 1996 roku we Francji, a kiedy to został opublikowany pierwszy tom z serii „Laufaust z Troy”! Od tego momentu ruszył swoisty boom czytelniczy na historie osadzone i dziejące się w uniwersum stworzonym przez Christophera „Scotch” Arlestona. Boom na serie takie jak "Lanfeust z Troy" ("Lanfeust de Troy"), "Lanfeust w kosmosie" ("Lanfeust des etoiles"), "Trolle z Troy" ("Trolls de Troy"), "Gnomy z Troy" ("Gnomes de Troy"), "Lanfeust Odyssey" i "Zdobywcy Troy" ("Les conquérants de Troy").

      W tym miejscu nie należy zapominać o wielu pobocznych opowieściach - "Les Guerrières de Troy", "Cixi de Troy", "Szafranowa noc" ("Nuit Safran"), "Wyprawa Alunysa" ("L' Expédition d'Alunÿs"), "Tykko des sables", "L'Heure de la Gargouille", "Voyage aux Ombres ", "Ploneïs l'Incertain".

      Mało? To nie koniec. Sic! Powstały także cztery części mangi "Lanfeust Quest", a nie należy zapominać jeszcze o miesięczniku "Lanfeust Mag" oraz o wszelakich specjalnych albumach z kartografią świata Troy, lub encyklopediach dotyczących tego uniwersum.

      Od samego początku nad tym wszystkim czuwał nasz produktywny Christophe „Scotch” Arleston, choć i czasem wspomagany (fabularnie) przez panie Mélanie Turpyn oraz Audrey Alwett, zaś lwią część szaty graficznej do tych wszystkich opowieści wykonali – Didier Tarquin, Jean-Louis Mourier, Ciro Tota, a do bardziej pobocznych klonów, hmm wróć, znaczy się pod-serii, za oprawę graficzną odpowiadali: Ludo Lullabi, Olivier Vantine, Daniel "Dany" Henrotin, Nicolas Keramidas, Éric Hérenguel, Didier Cassegrain, Éric Cartier, Éric Hübsch oraz Virginia Agustin.

      W jednym z wywiadów nasz "plenny scenarzysta" wspominał, iż nie spodziewał się takiego sukcesu (jego obecnie niezaprzeczalnego "opus magnum"), ale także dodał, iż planował ten rozbudowany świat magicznej krainy Troy, zaraz po debiucie w 1990 roku.

      Do jego scenopisów powstało (do teraz) – uwaga, to nie ściema: siedemdziesiąt dziewięć pełnowymiarowych komiksów w świecie Troy! A on ciągle tworzy nowe (jeszcze nie wydane w druku) i ma w zanadrzu mnóstwo innych serii poza tym uniwersum.

      Jak śpiewał Kazik Staszewski, "artysta głodny jest najbardziej płodny", a więc jak głodny musi, być nasz Scotch! Taa! Ma gościu niezły rozmach, to trzeba przyznać! Ogromny i bogaty świat Troy, humor oraz niesamowite pomysły scenariusza sprawiły, że cykl ten lawirujący pomiędzy fantasy, a space operą i z dużą dozą motywu drogi i przygody - od samego początku stał się prawdziwym przebojem komiksowego rynku francuskojęzycznego.

      Ocena: 
    • Dariusz Cybulski
      Dodano:
      28.06.2018 17:16:27

      W naszym pięknym kraju w 2001 roku próbował tą pierwszą serię, ale także poboczne w formie zeszytowej, lub jako jedną z części zawartych w magazynie "Fantasy Komiks" wprowadzić na rynek rodzimy Egmont.

      Lata mijały, a zeszyty z przygodami Lanfeusta, lub Trolli sprzedawały się na pniu, aż nasz Egmont (nareszcie) zdecydował i stwierdził, że przyszedł właściwy moment na edycje na wypasie – kolekcjonerską – zbierającą dane cykle w obszerne albumy. W księgarniach możesz nabyć album zerowy tej serii pt. „Zdobywcy Troy”, a także pierwszy i drugi integral "Lanfeusta z Troy" i pierwszy integral "Lanfeusta w Kosmosie", czyli cztery tomiszcza autentycznie jednej z najfajniejszych komiksowych serii zmiksowanego fantasy!

      Aczkolwiek w porównaniu z wydanymi przez Egmont zeszytami, to w nowej edycji wybrano wariant z innym kolorystą, a także zmieniono tłumaczenie. Jako ciekawostkę na marginesie wspomnę, że seria ta była we Francji barwiona już czterokrotnie, a kolor, który otrzymujemy w tej edycji powstał w 2011 roku i wykonał go Matteo Livi.

      Z kronikarskiej uczciwości dodam, iż pierwszym kolorystą był Yves Lencot (1994), później Luca Saponti (2009), nasz Livi, a w 2016 roku, po raz kolejny kolorowania całej serii podjął się Claude Guth.

      Jak to możliwe, że było tylu artystów? Odpowiedź jest prozaiczna. Na rynkach frankofońskich cała ta saga Lanfeusta jest ogromnym komercyjnym sukcesem i sprzedaje się bardzo dobrze w ogromnych nakładach i w rożnych formatach. A takich wznowień od początku było co najmniej dwanaście.

      Reasumując ten wątek, to ogromne pochwały należą się za nowatorski i klimatyczny przekład dla Marii Mosiewicz, a kolejne uzasadnione komplementy są za sposób wydania dla wydawnictwa Egmont.

      Album ten po raz kolejny został wydrukowany w dużym formacie i w twardej oprawie i z solidnym grzbietem, a w przeciwieństwie do zbiorczych edycji francuskojęzycznych zawiera nie trzy, a cztery zeszyty i pod względem redakcji i dopracowania prezentuje się bardzo rzetelnie. Zadbano o layout, czcionki, czytelność w dymkach, a nawet takie rzeczy jak wycentrowanie napisów na grzbiecie, wklejki, graficzki, alternatywne okładki, a które rozdzielają rozdziały, plus wydrukowano na solidnej kredzie, zaś i wąchacze komiksów także znajdą tu coś dla siebie i poczują piękny zapach papieru i farby drukarskiej. Bez kozery, ale taki DTP, layout świadczy o jakości i zachęca do czytania.

      A w fabule i w grafice jest jeszcze lepiej! Szczegóły?

      Troy to planeta ze stolicą w Eckmul, na której szaleje magia płynąca od mitycznego stwora Magohamotha, a będącego wyśmienitym katalizatorem "nieznanej energii". "Nieznanej mocy" nadającej się do testowania zjawisk parapsychicznych. Tłumacząc prościej, każda osoba mająca specjalny genotyp po zetknięciu się z ową "mocą" uzyskuje dar, lub dary. Hmm, "dary... dary losu". Tu każdy posiada jakąś dziwną moc: jeden powoduje, że rosną od razu mirabelki i jabłonie, a drugi dzieli się z innymi delikwentami np. świądem. I na tej planecie przeżywał przygody wraz z przyjaciółmi i wrogami nasz Lanfeust. Nasz chojrak z fajtłapowatego pomocnika kowala stał się królem świata, czyli najpotężniejszym człowiekiem na planecie. To właśnie on pokonał największego wroga Troy - pirata Thanosa. Jednakże życie (nawet fantastycznych postaci) nie uznaje pustki.

      Ocena: 
    • Dariusz Cybulski
      Dodano:
      28.06.2018 16:33:57

      Na Troy dociera statek kosmiczny. Okazuje się, że ta planeta jest jedną z tysięcy zamieszkałych w kosmosie. Razem z specyficznie udomowionym trollem Hebiusem dostają szansę przeżycia czegoś nowego, o czym nawet nie marzyli. Nasze chojraczki wyruszają w kosmos, a wraz z nimi – C’ixi, dziewoja Lanfeusta i arcyłotr Thanos.

      Cała grupa zostaje wplątana w rozgrywki pomiędzy rasami zamieszkującymi galaktykę. A początkowo machinacje skupią się na rozwiązywaniu problemów planety Abraxar. A na tej rebelianckiej planecie nasza (dzika) banda będzie musiała wybrać mniejsze zło, ale także dowiedzieć się o kilku niezwykłych sprawach, a mających kluczowy wpływ na walkę z kupco-książętami z Meirrionu. Od tego momentu rozpocznie się na maksa szalona przygoda, która będzie rozpętywała jedną, za drugą awanturę! Portale przestrzenne, podrożę w czasie i przestrzeni, nowi absztyfikanci, przemytnicy i przyjaciele na czele z mędrcem Shlimakiem, to czubek góry lodowej i grubo szytej kosmicznej draki, która uderza w czytelnika z siłą wodospadu. Czy wrodzony spryt Lanfeusta, siła trolla Hebiusa i umiejętności walki C'Ixi wystarczą aby przetrwać w tym ekstremalnym świecie międzygalaktycznych intryg? Przekonaj się!

      Scenarzysta Arleston po raz kolejny udowadnia, że jego worek z niezwykłymi pomysłami nie ma dna! A jeszcze tym razem wymieszał wiele gatunków literackich. I bez kozery zrobił to świetnie i z jajem, bo jest to bardzo udane połączenie fantasy i science fiction, na dodatek przyprawione sporą dawką przedniego humoru. Z tego powodu i z tej przyczyny ten solidny komiks czyta i ogląda się przednio. Nasza drużyna (bez pierścienia) jest ciągle w akcji i ciągle za czymś goni i z kimś i czymś się mierzy. Dostaje łupnia i zostają ostrzelani przez statek kosmiczny, a za sekundę, jak koty (prezesa) spadają i przeżywają. Obraz jaki wyłania się tego komiksu jest stanem ciągłej awantury! Bo na drodze naszych chojraków i z każdym kolejnym rozdziałem pojawiają się nowe elementy, postacie, potyczki, wojenki, romanse, cycki i goluśkie babeczki. Pojawiają się nietuzinkowe indywidua, ale i bitewka na bitewce i lizanie ran. Jak zwał , tak nazwał! A gdzieś tam na horyzoncie czai się nieznane i niejeden kosmiczny szwarccharakter. Szczegółów w tym temacie nie zdradzam!

      Po raz drugi, trzeci i czwarty powtórzę, iż czyta i ogląda się ten solidnie wydany album cudownie! Ach, jakże się to pierwszorzędnie odbiera ten wymyślony przez autorów świat, gdzie wyraziste postaci i ich magiczne dary muszą ze sobą koegzystować w świecie nowoczesnej technologii! W tym miejscu trzeba od razu ostrzec, że pomimo zabawowej i dynamicznej Cartoon oprawy graficznej autorstwa sprawdzonego Didiera Tarquina, to ten komiks jest - zdecydowanie - skierowany do dojrzalszego czytelnika! Ostrzegam! Nie jest to tytuł dla małych dzieci!

      Podsumowują! „Lanfeust w kosmosie tom 1” nie zawodzi, bo jest to lektura bardzo rozrywkowa, relaksująca, luzacka i idealna do czytania po ciężkim dniu pracy! Wartka akcja, żywotne chojraki i cięte riposty, dialogi pokręcone jak "świński ogon", a jeszcze sytuacyjne gagi po prostu rozwalają (nawet komputerowy) system! A nie dość tego prymitywna siła (maczuga) trolla Hebiego itp. dziwactwa i ekstrawagancje, a jakże spójnie podane i dozowane niczym w kuchni molekularnej, to wszystko sprawia, że oceniany komiks i inne z tej serii musisz posiadać w swojej biblioteczce!

      Zdecydowanie polecam!

      Ocena: 
    • Robert
      Dodano:
      28.06.2018 12:45:10

      Uwielbiam fantastyczne światy, w których na każdym kroku czeka jakaś niespodzianka. Światy zamieszkałe przez niezwykłe stworzenia, te dobre i te odrażające. Pełne magii, w których technologia cierpi na zastój, a bez swej magii mieszkańcy zapewne nie wiedzieliby co robić.
      Mnóstwo jest takich krain, a ja mam szczególną radość gdy odkrywam kolejną i przekonuję się, że przypomina mi inne, już poznane, a jednak inne. Trafiłem właśnie na kolejną-do której- dzięki temu, że znajduje się ona na kartach komiksu, mogłem też zajrzeć.

      Lanfeust z Troi ma potężną moc, która jest najprościej rzecz ujmując magią. Wraz ze swoją narzeczoną C’ixi, trollem oraz pewnym piratem. A Przygód będzie co niemiara. Tym razem nie tylko magia będzie rządzić, ale i technologia. Lanfeust bowiem ruszy na podbój galaktyki, która-tak przy okazji zupełnie-będzie wymagała od niego uratowania. Jak na bohatera przystało nasz przyjaciel rusza do akcji. Nieważne czy jest to rolnicza enklawa, czy niezwykłe piaski. Ruszamy wraz z nim aby odkryć te niezwykłe światy. Przy okazji doświadczy utraty mocy, wpadnie w zasadzkę, a także przeniesie się w czasie. I o wiele więcej.

      Świetny komiks, który sprawił mi tyle radości, jak pewnie twórcom tworzenie. Genialne światy, zamieszkane przez niezwykłe stwory, magia, wrogowie, niezwykły agent, którego imię i nazwisko jakoś się kojarzy… Jest tu wszystko.
      Szczególnie podoba mi się relacja głównego bohatera z narzeczoną, która będąc niezwykle zaborczą osóbką, nie odstępuje swojego lubego nawet na krok, a potencjalne rywalki gotowa jest rozerwać na strzępy. A troll najbardziej kocha, gdy może walczyć, nienawidzi kąpieli, a potencjalne ofiary po prostu zjada. Bardzo się cieszę że to dopiero pierwszy tom cyklu.
      Z niecierpliwością będę oczekiwał na kolejne.

      Ocena: 
    • Michał
      Dodano:
      16.06.2018 07:51:40

      KOSMICZNE FANTASY

      Jako człowiek, który nigdy nie pałał wielką miłością do fantasy, pewnie niezbyt nadaję się do omawiania pozycji z tego gatunku. Ale z drugiej strony czytam całkiem sporo komiksów go reprezentujących, bawiąc się przy tym naprawdę dobrze, a seria "Lanfeust z Troy" należy do czołówki moich ulubionych tego typu. Co prawda całość to bardziej science fantasy, czasem ocierająca się także retrofuturystykę, jak w tym właśnie tomie, ale wszystko to to tylko nomenklatura. Liczy się jedno, że dzieło duetu Arleston / Tarquin to kawał dobrego komiksu rozrywkowego w dobrym tego słowa znaczeniu.

      Kosmos pełen jest gwiezdnych zdobywców, który nie brak energii i odwagi, ale wyobraźni już tak. Nie chce im się nawet nazywać odkrytych światów, ot nadadzą im jakiś numerek i z głowy, a w przestrzeni często zostawiają masę urządzeń emitujących sygnały. Od tego zaczyna się właśnie niezwykła przygoda, bo na planecie Meirrion agentka Glace dowiaduje się o nowym sygnale z kosmosu – a dokładniej z planety Troy. Wyrusza więc w podróż…
      Tymczasem na Troy Lanfeust się nudzi. Brak zagrożeń, brak przygód… Czas zabija pomaganiem potrzebującym, aż nagle dowiaduje się o pewnym smoku. Jak się okazuje to wcale nie smok tylko statek kosmiczny. Spotkanie z agentką Glace zmieni wszystko i rzuci naszego bohatera oraz jego towarzyszy w podróż, jakiej nigdy by się nie spodziewali…

      "Lanfeust z Troy" to seria, której daleko do powagi czy grzeczności. Od początku przygody kowala, który zyskał niesamowite moce oferowały dużo niewybrednego humoru, całkiem sporą dawkę erotyki i równie dużą, jeśli nie większą porcję krwawych scen. Jak na fantasy przystało jest tu magia, wielkie bitwy, dziwne stwory z mitów i legend, jest bohater wybraniec, piękna niewiasta, która zdobyła jego serce... Dowcipy pomagają nie tylko rozładować atmosferę, ale też i wprowadzają powiew świeżości, którego brak mi w innych tego typu komiksach. Oczywiście całość nie porzuca zupełnie powagi, oferując przy tym dużo akcji, przygód i epickich scen.

      Najnowszy zbiorczy tom, czwarty już z kolei, w bezpośredniej kontynuacji serii zabiera nas w kosmos. Bohaterowie wyrwani ze świata fantasy trafiają w sam środek konkretnego science fiction. Jako jednak, że są przyzwyczajeni do wszelkich niezwykłości (bo co za różnica czy to magia, czy przestrzeń kosmiczna, prawda?) i tu radzą sobie znakomicie, a w całości nie czuć dysonansu. Wręcz przeciwnie, takie podejście pasuje do "Lanfeusta", o czym sami przekonacie się sięgając po ten tom.

      A warto to zrobić. "Lanfeust w kosmosie" to dobrze napisana, znakomicie zilustrowana (kreska jest i realistyczna, i cartoonowa, pełna lekkości i uroku) i świetnie wydana opowieść. Tak, jak poprzednie tomy, tak i ten czyta się po prostu znakomicie i ma ochotę na więcej. Dobrze, że Egmont po latach zdecydował się nie tylko wznowić stare, ale także i wydać niepublikowane wcześniej tomy. Może będzie nam dane przeczytać wszystkie cykle z "Troy"? Oby.

      Ocena: 
     
    Nasze strony wykorzystują pliki cookies
    Strona Egmont.pl korzysta z plików cookies w celu dostarczenia Ci oferty jak najlepiej dopasowanej do Twoich oczekiwań i preferencji, jak również w celach marketingowych i analitycznych. Nasi partnerzy również mogą używać ciasteczek do dopasowywania do Ciebie pokazywanych treści na naszych stronach oraz w reklamach.
    Poprzez kontynuowanie wizyty na naszej stronie wyrażasz zgodę na użycie tych ciasteczek. Więcej informacji, w tym o możliwości zmiany ustawień cookies, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.