W dniu dzisiejszym kontakt z Biurem Obsługi Klienta jest możliwy jedynie drogą mailową.
Przepraszamy za niedogodności. więcej

Liga Sprawiedliwości kontra Godzilla kontra Kong

3 opinie
83,99 zł -30%
119,99 zł
Cena okładkowa
119,99 zł Najniższa cena Najniższa cena z 30 dni przed obniżką

Ostatnie sztuki

Szczegóły produktu

Data wydania
16 lip 2025
Oprawa
twarda
Scenarzysta
Brian Buccellato
Ilustrator
Christian Duce
Tłumacz
Marek Starosta

Liga Sprawiedliwości kontra Godzilla kontra Kong

Scenarzysta Brian Buccellato („Flash”) oraz rysownicy Christian Duce („Detective Comics”) i Tom Derenick („Injustice”) przedstawiają wielkie starcie członków Ligi Sprawiedliwości z Tytanami z Monsterverse.

Lexa Luthora i Legion Zagłady od pierwszego starcia z superbohaterami dręczy jedno pytanie: Jak zniszczyć Ligę Sprawiedliwości? Na widok kolosalnych Tytanów z Monsterverse Lex uznaje, że znalazł odpowiedź. Superman kontra Godzilla, Wonder Woman kontra Behemoth, Green Lantern kontra Scylla, Batman kontra Camazotz i Supergirl kontra Kong stoczą walkę o losy wszechświata DC. Czy Człowiek ze Stali zdoła złamać potęgę króla potworów? Czy Lex Luthor okiełzna pierwotne siły Wyspy Czaszki? Czas pokaże! 

Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie w amerykańskich zeszytach „Justice League Vs. Godzilla Vs. Kong” #1–7 oraz „Justice League Vs. Godzilla Vs. Kong: Monster-Sized Edition #1”.

 

Recenzje (3)

Dodano:
badge-check Recenzja użytkownika sklepu
Historia rozpoczyna się od momentu, w którym zostają przerwane oświadczyny Clarka Kenta i Lois Lane. Dalej w wyniku dziwacznego splotu wydarzeń, a konkretnie działań Toymana, złoczyńcy trafiają do Monsterverse, gdzie spotykają kolosalnych Tytanów. Za sprawą magiczno-technologicznego „życzenia” potwory trafiają do uniwersum DC, wywołując chaos w takich miejscach jak Metropolis, Themyscira czy Atlantyda. Superman staje naprzeciw Godzilli, Wonder Woman walczy z Behemothem, Batman konfrontuje się z Camazotzem, a Supergirl z samym Kongiem. W tle Lex Luthor majstruje przy szczątkach MechaGodzilli, planując użyć jej jako ostatecznej broni. Sytuację komplikuje fakt, że niektóre potwory są kontrolowane przez tajemniczy sygnał, a Liga musi stawić czoła zarówno kolosom, jak i znanym przeciwnikom.

Na papierze ten crossover powinien być spełnieniem marzeń dla fanów obu marek. Niestety, Brian Buccellato prowadzi historię w sposób dość schematyczny, jakby odhaczając kolejne punkty z listy: „walka bohatera z potworem”, „wejście złoczyńcy”, „nagły zwrot akcji”. Problem polega na tym, że choć akcji jest sporo, to brak jej emocjonalnego ciężaru. Ttrudno przejmować się starciami, jeśli postacie wypadają płasko. Dialogi bywają sztuczne, momentami zbyt opisowe lub wymuszenie humorystyczne. W dodatku autor wprowadza ogromną liczbę postaci pobocznych, które nic nie wnoszą, zarówno po stronie bohaterów, jak i złoczyńców. Legion Zagłady jest w tej historii niemal zbędny, a Zielone Latarnie pełnią rolę kolorowego tła. Nawet ciekawe pomysły, giną w morzu przeciętnych scen. W efekcie czytelnik dostaje historię, która bawi chwilami, ale równie często nuży.

Największym mankamentem scenariusza jest brak spójnego tempa. Pierwsze pięć zeszytów to długie przygotowania do finału, w których akcja stoi w miejscu, a kolejne starcia wydają się powtórką poprzednich. Supergirl przez większość czasu przeskakuje od walki do walki, aż w końcu zostaje opanowana mentalnie przez Grodda.

Zielone Latarnie, poza wspomnianym mecha-konstruktem, nie mają praktycznie żadnego wpływu na wydarzenia. Nawet Lex Luthor, choć teoretycznie główny antagonista, znika z fabuły w momencie, gdy pilotuje MechaGodzillę, przez co jego rola traci sens. Do tego dochodzą dziwne wtręty w postaci Ligi Zabójców i Ra’s al Ghula, które niczego nie wnoszą, a jedynie zaburzają narrację.

Jeśli jednak jest element, który ratuje ten album, to zdecydowanie jest nim oprawa graficzna. Christian Duce prezentuje kaiju z odpowiednią skalą i monumentalnością. Godzilla wygląda groźnie i masywnie, Kong ma w sobie zarówno dzikość, jak i pewną godność, a pomniejsze potwory zachowują unikalne sylwetki. Sceny walk są czytelne, a dynamika starć oddana w sposób, który potrafi zachwycić. Kolorysta Luis Guerrero dodaje całości filmowego blasku, szczególnie w scenach nocnych bitew. Wprawdzie momentami widać ograniczenia licencyjne (Godzilla bywa przerysowana niemal kalką z materiałów promocyjnych), ale ogólne wrażenie jest więcej niż pozytywne....
Dodano:
badge-check Recenzja użytkownika sklepu
Pamiętacie takie czasy, kiedy crossovery w albo z DC były rzadkością? Ja jestem tak stary, że pamiętam – pamiętam, jaką atrakcją było, kiedy Batman i Superman pojawili się razem we wspólnej przygodzie, a kiedy już z Batmanem naparzał się Predator albo Superman, zarażony przez nosiciela zarodków i pozbawiony mocy, mierzył się z Alienami to w ogóle było coś. Był też czas, kiedy takich crossoverów, czasem aż przesadnie crossowych było wiele, a przynajmniej więcej – „Witchblade/Aliens /Darkness/Predator” czy „Aliens versus Predator versus Terminator” to dobre ich przykłady. Ostatnio jednak się to pozmieniało, poprzetasowywało, ale pojawiło się też takie coś, jak ta publikacja. I to publikacja fajna, gdzie najważniejsi bohaterowie DC muszą walczyć z King Kongiem i Godzillą. Ambicji w tym żadnych, ale zabawa jest dobra.

Co tu dużo mówić, ten komiks nie ma być oryginalny, nie ma być ambitny. Ma być widowiskowy i pełen akcji. I jest. i to takiej konkretnej, bo rozpisanej na blisko 250 stron. Dużo akcji, pokazu wizualnych możliwości, nawiązań i puszczania oka do fana, w połączeniu z klimatem daje nam to, czego chcemy. Może i zero w tym inwencji czy oryginalności, a efektywność zamieniono na efekciarstwo, ale nie oszukujmy się, poza pierwszą „Godzillą” i „Shin-Godzillą” w serii nie działo się nic poza widowiskiem a i to dość specyficznym, podobnie w „King Kongu”, który poza klimatami oryginału z lat 30., nie oferował niczego szczególnego. A ten komiks wrzuca trochę fajnej, lekkiej rozrywki do gara, gdzie kiszą się już bohaterowie filmowych hitów i pichci z tego całkiem zjadliwe coś.

Grafika? Rysunki są tu dość realistyczne i przede wszystkim odpowiednio mroczne i dopracowane. Co prawda tego mroku czasem przydałoby się więcej, bo Godzilla i Kong najlepsi są wtedy, kiedy najbliżej im do survival horroru, ale i tak ogląda się to wszystko z przyjemnością, co po części jest również zasługą znakomitego koloru. A całość, nawet w prostszych momentach, jest nastrojowa i przyjemna dla oka. I chociaż wyładowana jest nawiązaniami i postaci z DC, to przede wszystkim rzecz dla fanów kaiju i nawet jeśli nie znają uniwersum superbohaterów, jeśli lubią wielkie potwory, śmiało powinni sięgnąć.

Zainspiruj się kategoriami tego produktu

Może Cię zainteresuje

Liga Sprawiedliwości kontra Godzilla kontra Kong

83,99 zł -30%
119,99 zł
Cena okładkowa
119,99 zł Najniższa cena Najniższa cena z 30 dni przed obniżką