
Louca. Puchar Gryfów. Tom 11
Cena produktu
Cena okładkowa – rynkowa cena produktu, często jest drukowana przez wydawcę na książce.
Najniższa cena z 30 dni – najniższa cena sprzedaży produktu w księgarni z ostatnich 30 dni, obowiązująca przed zmianą ceny.
Wszystkie ceny, łącznie z ceną sprzedaży, zawierają podatek VAT.
Koszty dostawy
Odbiór w punkcie
Dostawa na adres
Czas oczekiwania na zamówienia = realizacja + dostawa przez przewoźnika
Zobacz więcejSzczegóły produktu
Więcej informacji
| EAN | 9788328174405 |
|---|---|
| SKU | 101281270 |
| Liczba stron | 60 |
| Data wydania | 16 lip 2025 |
| Seria/Cykl | LOUCA |
| Wymiary | 21.5x29.0cm |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Wydawca | Egmont |
| Ilustrator | Bruno Dequier |
| Scenarzysta | Bruno Dequier |
| Tłumacz | Maria Mosiewicz |
| Producent odpowiedzialny | Story House Egmont sp. z o.o. Inflancka 4C 01-189 Warszawa PL poczta@egmont.pl +48 22 838 41 00 |
- Data wydania
- 16 lip 2025
- Seria/Cykl
- LOUCA
- Oprawa
- miękka ze skrzydełkami
- Scenarzysta
- Bruno Dequier
- Ilustrator
- Bruno Dequier
- Tłumacz
- Maria Mosiewicz
Louca. Puchar Gryfów. Tom 11
Recenzje (4)
Ten produkt nie ma jeszcze żadnych recenzji
Możesz być pierwszą osobą, która podzieli się swoją opinią i pomoże innym w dokonaniu wyboru!
Louca próbuje wrócić do domu, jednak droga nie jest łatwa. Równolegle obserwujemy dramatyczne wydarzenia z udziałem rodziców Nathana, którzy podejmują decyzję mogącą przerwać więź między światem żywych i duchów.
Scenariusz tomu 11 to nie tylko kontynuacja fabuły, ale jeszcze mocniejsze pogłębienie skomplikowanych motywacji postaci. Czuć tu konsekwencję narracyjną autora oraz umiejętne prowadzenie kilku wątków równolegle. Autor nie boi się elips czasowych ani zmiany tonu opowieści od lekkiego humoru po bardziej dramatyczny.
Dobrze skonstruowane napięcie pozwala utrzymać zainteresowanie czytelnika przez cały album. Pojawiają się retrospekcje, dynamiczne momenty meczu i spokojniejsze momenty kontemplacji. Dequier gra emocjami, sugerując więcej, niż pokazuje. Szczególnie ciekawie wypadają kadry, w których Louca jest ukrywany w cieniu lub pokazywany od tyłu, jest to bowiem skuteczny zabieg narracyjny.
Widać też inspiracje popkulturą, w tym serią „Dragon Ball”, gdzie pojawia się motyw oczekiwania na głównego bohatera. Zamiast przyspieszać tempo, autor celowo je spowalnia, budując napięcie przed wielkim powrotem Louki. Zaskakuje przy tym świeżością i pewnością siebie w prowadzeniu opowieści.
Choć Louca nie pojawia się na pierwszym planie przez większość albumu, jego obecność czuć w każdej scenie. Fani drużyny Phoenix wspominają go, jego brat tworzy dla niego baner, a koledzy liczą na jego powrót. W ten sposób autor wzmacnia emocjonalny ciężar historii.
Postacie drugoplanowe zyskały więcej przestrzeni i dojrzałości. Antin, brat Louki, nie jest już tylko tłem. Staje się nośnikiem humoru, ale także emocjonalnej głębi. Najważniejsze pozostają jednak nadal relacje Louki z Nathanem. Są one silne ale też poddawane poważnej próbie.
Tempo opowieści zostało dobrze wyważone. Mimo wielu scen akcji, jest tu miejsce na oddech i refleksję. Humor sytuacyjny, lekkość dialogów i emocje związane z rodziną i przyjaźnią nadają ton całemu albumowi. Choć niektóre sytuacje są przerysowane, doskonale wpisują się w młodzieżowy charakter serii...
Louca próbuje wrócić do domu, jednak droga nie jest łatwa. Równolegle obserwujemy dramatyczne wydarzenia z udziałem rodziców Nathana, którzy podejmują decyzję mogącą przerwać więź między światem żywych i duchów.
Scenariusz tomu 11 to nie tylko kontynuacja fabuły, ale jeszcze mocniejsze pogłębienie skomplikowanych motywacji postaci. Czuć tu konsekwencję narracyjną autora oraz umiejętne prowadzenie kilku wątków równolegle. Autor nie boi się elips czasowych ani zmiany tonu opowieści od lekkiego humoru po bardziej dramatyczny.
Dobrze skonstruowane napięcie pozwala utrzymać zainteresowanie czytelnika przez cały album. Pojawiają się retrospekcje, dynamiczne momenty meczu i spokojniejsze momenty kontemplacji. Dequier gra emocjami, sugerując więcej, niż pokazuje. Szczególnie ciekawie wypadają kadry, w których Louca jest ukrywany w cieniu lub pokazywany od tyłu, jest to bowiem skuteczny zabieg narracyjny.
Widać też inspiracje popkulturą, w tym serią „Dragon Ball”, gdzie pojawia się motyw oczekiwania na głównego bohatera. Zamiast przyspieszać tempo, autor celowo je spowalnia, budując napięcie przed wielkim powrotem Louki. Zaskakuje przy tym świeżością i pewnością siebie w prowadzeniu opowieści.
Choć Louca nie pojawia się na pierwszym planie przez większość albumu, jego obecność czuć w każdej scenie. Fani drużyny Phoenix wspominają go, jego brat tworzy dla niego baner, a koledzy liczą na jego powrót. W ten sposób autor wzmacnia emocjonalny ciężar historii.
Postacie drugoplanowe zyskały więcej przestrzeni i dojrzałości. Antin, brat Louki, nie jest już tylko tłem. Staje się nośnikiem humoru, ale także emocjonalnej głębi. Najważniejsze pozostają jednak nadal relacje Louki z Nathanem. Są one silne ale też poddawane poważnej próbie.
Tempo opowieści zostało dobrze wyważone. Mimo wielu scen akcji, jest tu miejsce na oddech i refleksję. Humor sytuacyjny, lekkość dialogów i emocje związane z rodziną i przyjaźnią nadają ton całemu albumowi. Choć niektóre sytuacje są przerysowane, doskonale wpisują się w młodzieżowy charakter serii...

Louca. Puchar Gryfów. Tom 11
Cena produktu
Cena okładkowa – rynkowa cena produktu, często jest drukowana przez wydawcę na książce.
Najniższa cena z 30 dni – najniższa cena sprzedaży produktu w księgarni z ostatnich 30 dni, obowiązująca przed zmianą ceny.
Wszystkie ceny, łącznie z ceną sprzedaży, zawierają podatek VAT.