
Lucky Luke. Miasto duchów. Tom 25
Cena produktu
Cena okładkowa – rynkowa cena produktu, często jest drukowana przez wydawcę na książce.
Najniższa cena z 30 dni – najniższa cena sprzedaży produktu w księgarni z ostatnich 30 dni, obowiązująca przed zmianą ceny.
Wszystkie ceny, łącznie z ceną sprzedaży, zawierają podatek VAT.
Koszty dostawy
Odbiór w punkcie
Dostawa na adres
Czas oczekiwania na zamówienia = realizacja + dostawa przez przewoźnika
Zobacz więcejSzczegóły produktu
- Data wydania
- 8 mar 2023
- Seria/Cykl
- LUCKY LUKE
- Oprawa
- miękka
- Scenarzysta
- Rene Goscinny
- Ilustrator
- Morris
- Tłumacz
- Maria Mosiewicz
Więcej informacji
| EAN | 9788328157040 |
|---|---|
| SKU | 101061583 |
| Liczba stron | 48 |
| Data wydania | 8 mar 2023 |
| Multiformat | oprawa miękka |
| Seria/Cykl | LUCKY LUKE |
| Wymiary | 21.6x28.5cm |
| Język | polski |
| Oprawa | miękka |
| Bohater | Lucky Luke |
| Wydawca | Egmont |
| Ilustrator | Morris |
| Scenarzysta | Rene Goscinny |
| Tłumacz | Maria Mosiewicz |
| Podmiot odpowiedzialny | Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100 |
| Producent odpowiedzialny | Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100 |
Lucky Luke. Miasto duchów. Tom 25
Recenzje (4)
Ten produkt nie ma jeszcze żadnych recenzji
Możesz być pierwszą osobą, która podzieli się swoją opinią i pomoże innym w dokonaniu wyboru!
Dwudziesta piąta odsłona przygód znanego kowboja to kolejna świetna praca duetu Goscinny i Morris. Jest to również kolejny album z cyklu, będący czymś więcej niż tylko prostą westernową rozrywką dla młodszego czytelnika. Scenarzysta w swoim niepodrabialnym stylu łączy tu bowiem westernową akcję, dobrze dopasowany lekki humor, nutkę dramatyzmu i widowiskowości oraz nienachalną warstwę moralizatorską.
Historia w ciekawy sposób ukazuje „gorączkę złota”, a uściślając jej niezbyt przyjemne konsekwencje. Wraz z popytem na drogocenny metal jak grzyby po deszczu powstawały nowe miasta/miasteczka. Miejsca te szybko jednak popadały w ruinę i zapomnienie wraz z wyczerpaniem złóż. René Goscinny świetnie ukazuje tutaj również, jak ten kruszec wpływa na zachowanie ludzi. Bogactwo od zawsze mocno pobudzało wyobraźnię człowieka, co niestety czasem prowadziło do mocno skrajnych zachowań. Treść ta oczywiście jak w innych odsłonach serii jest podana w bardzo lekkiej i przystępnej formie. Dzięki czemu z albumu mogą cieszyć się zarówno młodsi, jak i starsi czytelnicy.
Dwudziesta piąta odsłona przygód znanego kowboja to kolejna świetna praca duetu Goscinny i Morris. Jest to również kolejny album z cyklu, będący czymś więcej niż tylko prostą westernową rozrywką dla młodszego czytelnika. Scenarzysta w swoim niepodrabialnym stylu łączy tu bowiem westernową akcję, dobrze dopasowany lekki humor, nutkę dramatyzmu i widowiskowości oraz nienachalną warstwę moralizatorską.
Historia w ciekawy sposób ukazuje „gorączkę złota”, a uściślając jej niezbyt przyjemne konsekwencje. Wraz z popytem na drogocenny metal jak grzyby po deszczu powstawały nowe miasta/miasteczka. Miejsca te szybko jednak popadały w ruinę i zapomnienie wraz z wyczerpaniem złóż. René Goscinny świetnie ukazuje tutaj również, jak ten kruszec wpływa na zachowanie ludzi. Bogactwo od zawsze mocno pobudzało wyobraźnię człowieka, co niestety czasem prowadziło do mocno skrajnych zachowań. Treść ta oczywiście jak w innych odsłonach serii jest podana w bardzo lekkiej i przystępnej formie. Dzięki czemu z albumu mogą cieszyć się zarówno młodsi, jak i starsi czytelnicy.
René Goscinny na okładce i od razu wiadomo, że będzie dobrze. okej, są serie, gdzie jego nazwisko wciąż jest drukowane na froncie albumów, chociaż już od dawna nie ma go wśród nas i nad tymi konkretnymi nie pracował, ale akurat tu pisał scenariusz, więc to gwarant dobrej zabawy. No i dobrą zabawą jest ten tom. Jubileuszowy właściwie, bo dwudziesty piąty.
Lucky Luke ma szczęście do… kłopotów. Tym razem natrafia na dwóch mężczyzn, którzy z miejsca wydają mu się podejrzani i doskonale wie już, że nie będzie łatwo. Wtedy na scenie pojawia się tytułowe miasto duchów, czyli Gold Hill – opuszczona mieścina z czasów gorączki złota. A dwaj mężczyźni właśnie zysku szukają – dużego i nieuczciwie, ale szybko zdobytego. Luke będzie musiał sobie z nimi poradzić…
Zawsze będę powtarzał, że nikt tak nie pisał komiksów humorystycznych, jak René Goscinny. Może za mało znam, choć kilkaset, jeśli nie więcej, za mną. A może to jego humor tak do mnie trafia. fakt jednak jest faktem – dla mnie to mistrz i uwielbiam jego historie. I to, jak dostosowywał to wszystko nie tylko na potrzeby danej serii, ale też i preferencji rysownika. Np. takiego „Iznoguda” wypełniał wszelkiej maści słownymi kalamburami, bo Tabary, ilustrator serii, je uwielbiał. Morris, ojciec i ilustrator „Lucky Luke’a” nie był ich fanem, więc w tej serii nie znajdziecie ich zbyt wiele. A i tak zawsze wychodziło mu to świetnie. Taki z niego mistrz.
I dlatego w tej serii i w tym tomie każdy element jest tu taki, jaki być powinien. Żarty są trafione, akcja niezła, przygody tak samo. Znalazło się też miejsce dla żonglowania motywami i autoparodii, a lekkość całości i znakomite poprowadzenie sprawiły, że połknąłem tom na raz. Jak zawsze zresztą, co tylko przemawia na korzyść „Lucky Luke’a”. Tym bardziej, że trudno nazwać mnie miłośnikiem westernu. Z drugiej strony „Lucky Luke’a” tak można określić mianem westernu, jak „Asteriksa i Obeliksa” komiksem historycznym, co nie znaczy, że fani opowieści o Dzikim Zachodzie nie znajdą tu nic dla siebie. Wręcz przeciwnie.
No i szata graficzna – ta także nigdy nie zwodzi. Odpowiedzialny za nią Morris, jak zwykle pokazał się od znakomitej strony. Czysta, klasyczna, cartoonowa kreska plus prosty, ale świetnie do niej pasujący kolor nieodmiennie robią wrażenie od kilkudziesięciu lat. I nie przestaną, bo takie rzeczy nigdy się nie starzeją.
Jak zawsze więc polecam, choć polecać nie trzeba. Bo to w końcu klasyka i klasa sama w sobie. Szczególnie tomy takie, jak ten, nad którymi siedział Goscinny – i na dodatek pochodzące z okresu, kiedy tworzył swoje najlepsze historie.
Talent Lucky Luke'a do znajdywania kłopotów jest tak samo legendarny, co sama postać. Oczywiście nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - w końcu to właśnie dzięki temu talentowi mamy szansę poznać te wspaniałe, komiksowe historie - jednak fakt pozostaje faktem: Luke = kłopoty! Tym razem Samotny Kowboj wpakuje się w tarapaty w pewnym opuszczonym po gorączce złota miasteczku.
Legenda Dzikiego Zachodu, Lucky Luke, znów wplątuje się w nieliche kłopoty! Przed nami następny album autorstwa mistrzów komiksu: Morrisa i Goscinnego. Samotny Kowboj spotyka dwóch podejrzanych mężczyzn. Czuje, że będą z nimi kłopoty... I rzeczywiście, kłopoty pojawiają się jeszcze tego samego dnia, gdy wędrowcy trafiają do Gold Hill, miasta duchów z czasów gorączki złota. Złoto zawsze wzbudza najgorsze instynkty, a że towarzysze Luke’a zamierzają zbić majątek w nieuczciwy sposób, zapowiada się ciekawa rozgrywka!
Komiksowa seria o Samotnym Kowboju to legenda sama w sobie. Bardzo wielu z nas się na niej wychowało, inni zachwycili się nią nieco później, a jeszcze innych dopiero to czeka. Nic zatem dziwnego, że - z jednej strony - seria ta jest kontynuowana, a z drugiej strony patrząc, nic nie ma dziwnego w tym, że jej kontynuatorzy starają się oddać i serii i postaci swoisty hołd. Nie zmienia to jednak faktu, że komiksy autorstwa pierwszych twórców w osobach Goscinnego i Morrisa to największa przyjemność ze wszystkich!
Humor, gagi, porcja znakomitej rozrywki – to wciąż znaki rozpoznawcze Lucky Luke’a. Szkoda tylko trochę, że tym razem nie uświadczymy Daltonów, ale nie można mieć wszystkiego. Bierzmy to, co jest – a jest kolejny świetny komiks będący wizytówką całej serii.
Komiks jak najbardziej na plus. Ta seria to pewien komiksowy kanon - i niech tak zostanie. "I'm a poor lonesome cowboy and a long long way from home..." - ten podpis pod końcowym obrazkiem z Lukiem oddalającym się ku zachodowi słońca na Jolly Jumperze chyba na zawsze pozostanie w kolejnych reedycjach bez zmian ;) I całe szczęście - Lucky Luke to marka sama w sobie, a jej znaki rozpoznawcze powinny pozostać takimi, jakie wszyscy je znają :)
Seria „Lucky Luke” została stworzona przez dwie legendy frankofońskiego rynku komiksowego: pisarza René Goscinnego (1926–1977) oraz rysownika Morrisa (właśc. Maurice de Bevere, 1923–2001). Obecnie jest kontynuowana przez innych autorów.
Egmont Polska - dziękuję.
#luckylukce #miastoduchów #morris #goscinny #egmontpolska #egmont #światkomiksu #cosnapolce #comicbook #komiks #dladzieci #komiksdladzieci #comicbookforkids #dzikizachód #poorlonesomecowboy
https://cosnapolce.blogspot.com/2023/03/lucky-luke-miasto-duchow-rene-goscinny.html
Lucky Luke. Miasto duchów. Tom 25
Cena produktu
Cena okładkowa – rynkowa cena produktu, często jest drukowana przez wydawcę na książce.
Najniższa cena z 30 dni – najniższa cena sprzedaży produktu w księgarni z ostatnich 30 dni, obowiązująca przed zmianą ceny.
Wszystkie ceny, łącznie z ceną sprzedaży, zawierają podatek VAT.