
Lucky Luke. Piękna prowincja. Tom 71
Chwilowo niedostępny
Koszty dostawy
Odbiór w punkcie
Dostawa na adres
Czas oczekiwania na zamówienia = realizacja + dostawa przez przewoźnika
Zobacz więcejPowiadom o dostępności
Szczegóły produktu
Więcej informacji
| EAN | 9788328141360 |
|---|---|
| SKU | 100765400 |
| Liczba stron | 48 |
| Data wydania | 5 cze 2019 |
| Numer wydania | 1 |
| multiformat | oprawa miękka |
| Seria/Cykl | LUCKY LUKE |
| Wymiary | 21.6x28.5cm |
| Język | polski |
| Oprawa | miękka |
| Bohater | Lucky Luke |
| Wydawca | Egmont |
| Ilustrator | Achdé |
| Scenarzysta | Laurent Gerra |
| Tłumacz | Maria Mosiewicz |
| Podmiot odpowiedzialny | Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100 |
| Producent odpowiedzialny | Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100 |
- Data wydania
- 5 cze 2019
- Seria/Cykl
- LUCKY LUKE
- Oprawa
- miękka
- Scenarzysta
- Laurent Gerra
- Ilustrator
- Achdé
- Tłumacz
- Maria Mosiewicz
Lucky Luke. Piękna prowincja. Tom 71
Recenzje (3)
Ten produkt nie ma jeszcze żadnych recenzji
Możesz być pierwszą osobą, która podzieli się swoją opinią i pomoże innym w dokonaniu wyboru!
O albumie możemy dowiedzieć się że:
Kolejne przygody komiksowej legendy Dzikiego Zachodu – tym razem poza granicami USA! W trakcie rodeo Jolly Jumper zakochuje się w urodziwej klaczy Prowincji. Niestety po występach końska piękność zostaje zabrana przez właściciela do odległego Quebecu w Kanadzie. Żeby przywrócić uśmiech na pysku usychającego z miłości przyjaciela, Lucky Luke uda się śladami Prowincji na drugi koniec kontynentu, gdzie mówi się po... francusku. Także tam Samotny Kowboj będzie musiał stawić czoło przebiegłym bandytom. Jak zwykle w albumach tej serii nie zabraknie humoru, przygód ani barwnych bohaterów drugoplanowych wzorowanych na postaciach historycznych lub współczesnych, jak kabaretowa śpiewaczka Céline albo Levi Strauss, krewny wynalazcy dżinsów.
Świetna zabawa gwarantowana. Na uwagę zasługuje koń naszego kowboja, który nie dość że się zakochał, to dodatkowo dowiadujemy się że jest też mistrzem kucharskim. Historyczne tło przeplata się tutaj z brawurowymi pościgami czy strzelaninami. Możemy również podziwiać krajobrazy. Podoba mi się zwłaszcza efekt, kiedy to akcja dzieje się po ciemku. Wtedy sceneria jak i bohaterowie rysowani są na niebiesko. Dla wielbicieli przygód najszybszego rewolwerowca pozycja obowiązkowa. Album ten stworzony został przez Achde i Laurenta Gerra.
Tym razem Lucky Luke schodzi troszeczkę na dalszy plan, a na czoło komiksowej opowieści wysuwa się ktoś, kto zwykle zawsze jest obecny, lecz raczej nie przed, a… pod samotnym kowbojem. Mowa o Jolly Jumperze, który w niniejszej odsłonie cyklu jak nic się… zakochuje :)
Akcja opowieści rozpoczyna się na pewnym rodeo. Klacz Prowincja wiedzie na nim prym i nie sposób jej nie zauważyć. Oczom wierzchowca Lucky Luke’a również nie umknęła, a nawet można powiedzieć, że w nie wpadła ;) Problem zaczyna się wraz z końcem rodeo i wyjazdem klaczy. Jej właściciel udaje się do francuskiego Quebecku. Jolly Jumper usycha z tęsknoty… Luke’owi nie pozostaje nic innego jak ruszyć tropem Pięknej Prowincji :) Czy będzie jednak w stanie ją odnaleźć i – przede wszystkim – czy da radę porozumieć się po drodze po… francusku?
Kolejny fajny komiks z równie fajnej serii :) Pomysł na postawienie na pierwszym planie wiernego wierzchowca samotnego kowboja to miła odmiana od standardowej tematyki serii. Nie oznacza to jednak wcale, że „Piękna Prowincja” jakoś znacząco od całego cyklu o przygodach samotnego kowboja odbiega, bynajmniej; to po prostu fajny tematyczny przerywnik jeśli chodzi o zwykle mające miejsce przygody Luke’a, w których to on jest w centrum uwagi. A dobra odmiana nigdy nie jest zła ;)
Polecam.
Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.
Więcej na:
https://egmont.pl/Lucky-Luke-Piekna-prowincja-Tom-71,17096721,p.html
https://cosnapolce.blogspot.com/2019/07/lucky-luke-piekna-prowincja-laurent.html
O albumie możemy dowiedzieć się że:
Kolejne przygody komiksowej legendy Dzikiego Zachodu – tym razem poza granicami USA! W trakcie rodeo Jolly Jumper zakochuje się w urodziwej klaczy Prowincji. Niestety po występach końska piękność zostaje zabrana przez właściciela do odległego Quebecu w Kanadzie. Żeby przywrócić uśmiech na pysku usychającego z miłości przyjaciela, Lucky Luke uda się śladami Prowincji na drugi koniec kontynentu, gdzie mówi się po... francusku. Także tam Samotny Kowboj będzie musiał stawić czoło przebiegłym bandytom. Jak zwykle w albumach tej serii nie zabraknie humoru, przygód ani barwnych bohaterów drugoplanowych wzorowanych na postaciach historycznych lub współczesnych, jak kabaretowa śpiewaczka Céline albo Levi Strauss, krewny wynalazcy dżinsów.
Świetna zabawa gwarantowana. Na uwagę zasługuje koń naszego kowboja, który nie dość że się zakochał, to dodatkowo dowiadujemy się że jest też mistrzem kucharskim. Historyczne tło przeplata się tutaj z brawurowymi pościgami czy strzelaninami. Możemy również podziwiać krajobrazy. Podoba mi się zwłaszcza efekt, kiedy to akcja dzieje się po ciemku. Wtedy sceneria jak i bohaterowie rysowani są na niebiesko. Dla wielbicieli przygód najszybszego rewolwerowca pozycja obowiązkowa. Album ten stworzony został przez Achde i Laurenta Gerra.
Tym razem Lucky Luke schodzi troszeczkę na dalszy plan, a na czoło komiksowej opowieści wysuwa się ktoś, kto zwykle zawsze jest obecny, lecz raczej nie przed, a… pod samotnym kowbojem. Mowa o Jolly Jumperze, który w niniejszej odsłonie cyklu jak nic się… zakochuje :)
Akcja opowieści rozpoczyna się na pewnym rodeo. Klacz Prowincja wiedzie na nim prym i nie sposób jej nie zauważyć. Oczom wierzchowca Lucky Luke’a również nie umknęła, a nawet można powiedzieć, że w nie wpadła ;) Problem zaczyna się wraz z końcem rodeo i wyjazdem klaczy. Jej właściciel udaje się do francuskiego Quebecku. Jolly Jumper usycha z tęsknoty… Luke’owi nie pozostaje nic innego jak ruszyć tropem Pięknej Prowincji :) Czy będzie jednak w stanie ją odnaleźć i – przede wszystkim – czy da radę porozumieć się po drodze po… francusku?
Kolejny fajny komiks z równie fajnej serii :) Pomysł na postawienie na pierwszym planie wiernego wierzchowca samotnego kowboja to miła odmiana od standardowej tematyki serii. Nie oznacza to jednak wcale, że „Piękna Prowincja” jakoś znacząco od całego cyklu o przygodach samotnego kowboja odbiega, bynajmniej; to po prostu fajny tematyczny przerywnik jeśli chodzi o zwykle mające miejsce przygody Luke’a, w których to on jest w centrum uwagi. A dobra odmiana nigdy nie jest zła ;)
Polecam.
Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.
Więcej na:
https://egmont.pl/Lucky-Luke-Piekna-prowincja-Tom-71,17096721,p.html
https://cosnapolce.blogspot.com/2019/07/lucky-luke-piekna-prowincja-laurent.html
Drugi z wydanych w czerwcu albumów o przygodach Lukcy Luke’a to dzieło kontynuatorów serii, którzy przejęli pracę nad nią po śmierci oryginalnych autorów. Poziomu prac Goscinnego zatem nie osiąga (choć bardzo niewiele mu do nich brakuje), ale za to czytelnicy i tak dostają kolejny bardzo dobry komiks humorystyczny, który dla odmiany rzuca naszego bohatera poza granice Stanów Zjednoczonych. Jak poradzi sobie na zupełnie nowych, a jednak jakże mu bliskich terenach? Na to pytanie w znakomitym stylu odpowiada „Piękna Prowincja”.
A cóż to za piękna prowincja? A właściwie Prowincja należałoby rzec. Bo to nie określenie jakiegoś terenu na obrzeżach (choć właściwie i w ten sposób śmiało możecie odczytywać ten tytuł, skoro Lucky Luke wybywa poza granice USA), a imię urodziwej klaczy, w której na rodeo zakochuje się Jolly Jumper. Kiedy ślicznotka przez swojego właściciela zostaje zabrana daleko, bo aż do Quebecu w Kanadzie. Wierny koń Lucky Luke’a popada w depresję, ale właściciel nie może pozwolić mu cierpieć, dlatego postanawia wyruszyć z nim za granicę w ślad za kochaną! Podróż na drugi koniec kontynentu to jednak prawdziwe wyzwanie. Tym bardziej, że jak się wkrótce okazuje w Kanadzie mówi się po francusku! Jak z tym wyzwaniem poradzi sobie nasz kowboj? A, jak się wkrótce okaże, problemy miłosne to nie jedyne kłopoty, jakie czekają na naszych dzielnych bohaterów…
„Piękna Prowincja” pod wieloma względami przypomina mi znakomity album „Kowboj w Paryżu”. Tu i tam Lucky Luke wyrusza za granicę, na dodatek do francuskojęzycznego kraju, co stanowi autoparodystyczny motyw. W końcu „LL” to seria belgijska, a zatem stworzona w języku francuskim właśnie. Parodii i satyry jest tutaj więcej, głównie jeśli chodzi o znane kanadyjskie osobistości, ale nie tylko. To już jednak do odkrycia pozostawiam Wam. Ważne, że Laurent Gerra, scenarzysta np. „Wujaszków Dalton” godnie kontynuuje spuściznę swoich wielkich poprzedników, wyciskając z tematu odrobinę świeżości.
Całość jak zawsze doskonal bawi, bo dowcipy są różnorodne, zarówno słowne, sytuacyjne, jak i obrazkowe, a w nich nie brak zarówno tych prostych i niewysublimowanych, jak i czegoś wyższego i ambitniejszego. Mnóstwo tu też przygód i szybkiej akcji, bo tego wymaga westernowa konwencja, a przy okazji mamy tu świetny klimat i solidną dawkę uroku. Miłosne uniesienia, które w serii występowały już nieraz w różnej konfiguracji, także i tu świetnie się sprawdzają, a dobre odtworzenie wszystkich najważniejszych dla „LL” motywów sprawia, że fani cyklu będą bardzo zadowoleni.
Do tego dochodzą oczywiście tradycyjnie znakomite, cartoonowe ilustracje. Achdé, który dał nam takie tomy serii, jak „Ziemia obiecana” czy wspomnianego „Kowboja w Paryżu”, znakomicie oddaje styl twórcy postaci Morrisa, a świetny, bardzo klasyczny kolor, znakomicie całość uzupełnia. Fani „Lucky Luke’a”, jak i wszyscy miłośnicy dobrych komiksów dla całej rodziny, które odczytywać można na kilku poziomach, będą zadowoleni.

Lucky Luke. Piękna prowincja. Tom 71




