Mroczni Rycerze ze Stali. Wojna Trzech Królestw

3 opinie
97,99 zł -30%
139,99 zł
Cena okładkowa
139,99 zł Najniższa cena Najniższa cena z 30 dni przed obniżką

Ostatnie sztuki

Szczegóły produktu

Data wydania
29 paź 2025
Seria/Cykl
BATMAN
Oprawa
twarda
Scenarzysta
Tom Taylor
Ilustrator
Yasmine Putri
Tłumacz
Paulina Walenia

Mroczni Rycerze ze Stali. Wojna Trzech Królestw

Zapomnijcie o wieżowcach, batmobilach i niewidzialnych odrzutowcach – w tym świecie Superman przeskakuje strzeliste zamki, Batman dosiada rączego rumaka, a Wonder Woman szybuje na dostojnym pegazie. W tym alternatywnym uniwersum DC nic – ani nikt – nie jest tym, czym się wydaje. Oto Ziemia, kraina Trzech Królestw, której losy zmieniły się na zawsze, gdy młode małżeństwo rozbiło się tu po ucieczce ze zniszczonego Kryptona.

Jor-El i Lara nie mieli pojęcia, że młody mag John Constantine przepowiedział pojawienie się przybyszów z gwiazd. Wieszczba ta zasiała ziarno strachu w sercu króla Jeffersona Pierce’a, który z czasem dla dobra wszystkich postanowił rozprawić się z obcymi. Trzy Królestwa szykują się więc do wojny.

Niestety, jak powszechnie wiadomo, przepowiednie pozostawiają zbyt wielkie pole do interpretacji. Czy bohaterowie mimo wszystko ocalą świat przed zagrożeniem z niebios?

Oto fantasy przez duże F – scenarzysta Tom Taylor („DCeased”, „Injustice”) i rysowniczka Yasmine Putri snują klasyczną opowieść o walce dobra ze złem. Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie w amerykańskich zeszytach „Dark Knights Of Steel” #1–12 i „Dark Knights of Steel: Tales From The Three Kingdoms” #1.

 

Recenzje (3)

Dodano:
badge-check Recenzja użytkownika sklepu
DC i fantasy? Czemu nie, jak pokazał nam kiedyś Peter David wielkim albumem „Aquaman: Kroniki Atlantydy”, można coś z tego wycisnąć. Inni? No różnie to bywało, z mitów i legend, które do gatunku zaliczyć można wydawca czerpał wiele razy („Sandmana” nie wliczam, bo to horror bardziej, niż fantasy) i poziom bywał, jaki bywał. Czy Taylor tym tomem robi robotę? Do Davida mu bardzo daleko, ale sam komiks to całkiem przyjemna rzecz, która w pewnym sensie coś nowego wnosi do uniwersum, jednak rewolucji żadnej w zasadzie nie robi.

Zapomnijcie o wieżowcach, batmobilach i niewidzialnych odrzutowcach – w tym świecie Superman przeskakuje strzeliste zamki, Batman dosiada rączego rumaka, a Wonder Woman szybuje na dostojnym pegazie. W tym alternatywnym uniwersum DC nic – ani nikt – nie jest tym, czym się wydaje. Oto Ziemia, kraina Trzech Królestw, której losy zmieniły się na zawsze, gdy młode małżeństwo rozbiło się tu po ucieczce ze zniszczonego Kryptona.
Jor-El i Lara nie mieli pojęcia, że młody mag John Constantine przepowiedział pojawienie się przybyszów z gwiazd. Wieszczba ta zasiała ziarno strachu w sercu króla Jeffersona Pierce’a, który z czasem dla dobra wszystkich postanowił rozprawić się z obcymi. Trzy Królestwa szykują się więc do wojny.
Niestety, jak powszechnie wiadomo, przepowiednie pozostawiają zbyt wielkie pole do interpretacji. Czy bohaterowie mimo wszystko ocalą świat przed zagrożeniem z niebios?

Czytając superhero pożenione z fantasy zawsze mam wrażenie, że jednak te gatunki, choć tak bliskie sobie, bo oba wyrosły przecież na podaniach o ludziach, którzy dokonywali wielkich rzeczy, mieli często boskie moce i walczyli o ocalenie świata, nie mają się ku sobie. Jakby coś zgrzytało, gdy się stykają. Przeładowanie fantasy? Mitologią, skoro same w sobie są mitami nowych czasów? A może jednak jeśli ma tu być fantasy, to takie urban, gdzie jednak bliskie naszym czasom.

We wspomnianych „Kronikach Atlantydy” to grało, bo toczyły się w dawnych czasach. Tam to pasowało, nikt nie szedł na łatwiznę i nie przenosił herosów w tamte realia. Tu scenarzysta na łatwiznę idzie, ale robi rzecz całkiem sympatyczną, gdzie to fantasy jest mocno obecne i wplecione w treść, a nie stanowi jedynie tła doklejonego na siłę. Dlatego czyta się to lekko i przyjemnie, fani gatunków znajdą frajdę w obserwowaniu, jak odtwarzane są motywy i schematy, a generyczność całości w tym wypadku nie stanowi minusa.

Fajnie jest to rysowane, tradycyjnie też fajnie wydane. Lekka, prosta, niewyszukana, ale i nie prostacka rzecz. Przyjemny komiks środka, który wyróżnia się może tylko i wyłącznie otoczką, ale chociaż wyróżnia.
Dodano:
badge-check Recenzja użytkownika sklepu
DC i fantasy? Czemu nie, jak pokazał nam kiedyś Peter David wielkim albumem „Aquaman: Kroniki Atlantydy”, można coś z tego wycisnąć. Inni? No różnie to bywało, z mitów i legend, które do gatunku zaliczyć można wydawca czerpał wiele razy („Sandmana” nie wliczam, bo to horror bardziej, niż fantasy) i poziom bywał, jaki bywał. Czy Taylor tym tomem robi robotę? Do Davida mu bardzo daleko, ale sam komiks to całkiem przyjemna rzecz, która w pewnym sensie coś nowego wnosi do uniwersum, jednak rewolucji żadnej w zasadzie nie robi.

Zapomnijcie o wieżowcach, batmobilach i niewidzialnych odrzutowcach – w tym świecie Superman przeskakuje strzeliste zamki, Batman dosiada rączego rumaka, a Wonder Woman szybuje na dostojnym pegazie. W tym alternatywnym uniwersum DC nic – ani nikt – nie jest tym, czym się wydaje. Oto Ziemia, kraina Trzech Królestw, której losy zmieniły się na zawsze, gdy młode małżeństwo rozbiło się tu po ucieczce ze zniszczonego Kryptona.
Jor-El i Lara nie mieli pojęcia, że młody mag John Constantine przepowiedział pojawienie się przybyszów z gwiazd. Wieszczba ta zasiała ziarno strachu w sercu króla Jeffersona Pierce’a, który z czasem dla dobra wszystkich postanowił rozprawić się z obcymi. Trzy Królestwa szykują się więc do wojny.
Niestety, jak powszechnie wiadomo, przepowiednie pozostawiają zbyt wielkie pole do interpretacji. Czy bohaterowie mimo wszystko ocalą świat przed zagrożeniem z niebios?

Czytając superhero pożenione z fantasy zawsze mam wrażenie, że jednak te gatunki, choć tak bliskie sobie, bo oba wyrosły przecież na podaniach o ludziach, którzy dokonywali wielkich rzeczy, mieli często boskie moce i walczyli o ocalenie świata, nie mają się ku sobie. Jakby coś zgrzytało, gdy się stykają. Przeładowanie fantasy? Mitologią, skoro same w sobie są mitami nowych czasów? A może jednak jeśli ma tu być fantasy, to takie urban, gdzie jednak bliskie naszym czasom.

We wspomnianych „Kronikach Atlantydy” to grało, bo toczyły się w dawnych czasach. Tam to pasowało, nikt nie szedł na łatwiznę i nie przenosił herosów w tamte realia. Tu scenarzysta na łatwiznę idzie, ale robi rzecz całkiem sympatyczną, gdzie to fantasy jest mocno obecne i wplecione w treść, a nie stanowi jedynie tła doklejonego na siłę. Dlatego czyta się to lekko i przyjemnie, fani gatunków znajdą frajdę w obserwowaniu, jak odtwarzane są motywy i schematy, a generyczność całości w tym wypadku nie stanowi minusa.

Fajnie jest to rysowane, tradycyjnie też fajnie wydane. Lekka, prosta, niewyszukana, ale i nie prostacka rzecz. Przyjemny komiks środka, który wyróżnia się może tylko i wyłącznie otoczką, ale chociaż wyróżnia.

Zainspiruj się kategoriami tego produktu

Inni kupili również
Może Cię zainteresuje

Mroczni Rycerze ze Stali. Wojna Trzech Królestw

97,99 zł -30%
139,99 zł
Cena okładkowa
139,99 zł Najniższa cena Najniższa cena z 30 dni przed obniżką