
Sierżant Rock i armia trupów
Koszty dostawy
Odbiór w punkcie
Dostawa na adres
Czas oczekiwania na zamówienia = realizacja + dostawa przez przewoźnika
Zobacz więcejSzczegóły produktu
Więcej informacji
| EAN | 9788328177031 |
|---|---|
| SKU | 101264650 |
| Liczba stron | 160 |
| Data wydania | 9 kwi 2025 |
| multiformat | oprawa twarda |
| Seria/Cykl | DC HORROR |
| Wymiary | 17.0x26.0cm |
| Oprawa | twarda |
| Wydawca | Egmont |
| Ilustrator | Eduardo Risso |
| Scenarzysta | Bruce Campbell |
| Tłumacz | Zofia Sawicka |
| Producent odpowiedzialny | STORY HOUSE EGMONT SP. Z O.O. ul. Inflancka 4c / bud. D 00-189 Warszawa PL ksk@egmont.pl 22 838 41 00 |
- Data wydania
- 9 kwi 2025
- Seria/Cykl
- DC HORROR
- Oprawa
- twarda
- Scenarzysta
- Bruce Campbell
- Ilustrator
- Eduardo Risso
- Tłumacz
- Zofia Sawicka
Sierżant Rock i armia trupów
Recenzje (5)
Ten produkt nie ma jeszcze żadnych recenzji
Możesz być pierwszą osobą, która podzieli się swoją opinią i pomoże innym w dokonaniu wyboru!
Scenariusz autorstwa Bruce’a Campbella wyraźnie czerpie z klasyki kina klasy B. Już w pierwszych kadrach dostajemy groteskową, ale klimatyczną scenę z Hitlerem, która natychmiast ustawia ton całej opowieści. Campbell nie sili się na realizm, lecz świadomie eksploruje absurdy wojny przez pryzmat horroru, doprawiając wszystko sporą dawką czarnego humoru. Nie brakuje tu również klasycznych dla gatunku momentów pełnych ekspozycji i patetycznych przemówień, które nadają historii wyjątkowego uroku.
Nie jest to więc typowa historia o superbohaterach, lecz mroczna i brutalna opowieść o przetrwaniu w obliczu niewyobrażalnego zagrożenia. Autor nie boi się sięgać po makabryczne sceny i krwawe starcia, co w połączeniu z militarną otoczką tworzy niezwykle intensywne doświadczenie komiksowe.
Tempo komiksu nie porywa od razu, ale dzięki konsekwentnie budowanemu napięciu i kilku sugestywnym cliffhangerom czytelnik z ciekawością pochłania kolejne strony. Nie sposób odmówić Campbellowi umiejętności prowadzenia narracji w sposób, który budzi ciekawość i zostawia apetyt na więcej.
Zdecydowanie najmocniejszych elementem tego tytułu jest jego nastrój. To nie tylko wojenny horror, ale świadoma zabawa konwencją, w której naziści zasilają swoje szeregi zombie-żołnierzami, a dzielni alianci muszą zmierzyć się z czymś więcej niż tylko fanatyzmem przeciwnika. To właśnie dzięki tej wyjątkowej atmosferze i pulpowej energii historia wyróżnia się na tle innych tytułów z nurtu alternatywnej historii.
Pewne zastrzeżenia można mieć tu jednak do samych bohaterów. Choć tytuł wskazuje na głównego bohatera, Sierżanta Rocka, w rzeczywistości ten wydaje się zaskakująco przyćmiony przez otaczające go wydarzenia. Członkowie Easy Company, choć obecni niemal przez cały zeszyt, są słabo zarysowani – brakuje im indywidualności, co sprawia, że często zlewają się w jedną, jednolitą masę wojaków. Zamiast klasycznego „zespołowego ducha”, dostajemy raczej statystów gotowych na zombie akcję. Wprawdzie można to odczytać jako hołd dla kina lat 50., gdzie bohaterowie często byli archetypiczni, jednak przy większej dawce zaangażowania emocjonalnego całość mogłaby tylko zyskać....
Fabuła i klimat
Akcja dzieje się pod koniec II wojny światowej. Sierżant Frank Rock i jego legendarna Kompania Łotrów zostają wysłani na tajną misję: zniszczyć nazistowski eksperyment związany z wskrzeszaniem martwych żołnierzy. Brzmi znajomo? Tak – to klasyczny motyw „nazi zombies”, ale podany w świeży i zaskakująco poważny sposób. Campbell nie idzie w stronę czystej parodii – opowieść ma swój ciężar emocjonalny, a bohaterowie nie są tylko papierowymi twardzielami.
Rysunki
Styl Rissa to jeden z najmocniejszych punktów komiksu. Jego mroczna, nieco szorstka kreska idealnie pasuje do brudnych okopów i upiornych scen z udziałem nieumarłych. Kontrast między wojennym realizmem a nadnaturalnymi elementami jest dobrze wyważony – wszystko trzyma się w jednej stylistycznej tonacji.
Wrażenia
To komiks krótki (miniseria w kilku zeszytach), ale treściwy. Znajdziemy tu brutalność wojny, patos, akcję i grozę – wszystko podane z pulpową energią. Fani Sierżanta Rocka dostaną nową, ciekawą odsłonę postaci, a miłośnicy horrorów z satysfakcją przeczytają dynamiczną historię z nieumarłymi w tle.
Podsumowanie
Sierżant Rock i Armia Trupów to udane połączenie dwóch gatunków, które rzadko się spotykają. Dobrze napisany, świetnie narysowany i wciągający. Nie jest to może arcydzieło, ale zdecydowanie warto po niego sięgnąć – zwłaszcza jeśli lubisz klimaty „Wolfenstein” albo „Overlord”.
Scenariusz autorstwa Bruce’a Campbella wyraźnie czerpie z klasyki kina klasy B. Już w pierwszych kadrach dostajemy groteskową, ale klimatyczną scenę z Hitlerem, która natychmiast ustawia ton całej opowieści. Campbell nie sili się na realizm, lecz świadomie eksploruje absurdy wojny przez pryzmat horroru, doprawiając wszystko sporą dawką czarnego humoru. Nie brakuje tu również klasycznych dla gatunku momentów pełnych ekspozycji i patetycznych przemówień, które nadają historii wyjątkowego uroku.
Nie jest to więc typowa historia o superbohaterach, lecz mroczna i brutalna opowieść o przetrwaniu w obliczu niewyobrażalnego zagrożenia. Autor nie boi się sięgać po makabryczne sceny i krwawe starcia, co w połączeniu z militarną otoczką tworzy niezwykle intensywne doświadczenie komiksowe.
Tempo komiksu nie porywa od razu, ale dzięki konsekwentnie budowanemu napięciu i kilku sugestywnym cliffhangerom czytelnik z ciekawością pochłania kolejne strony. Nie sposób odmówić Campbellowi umiejętności prowadzenia narracji w sposób, który budzi ciekawość i zostawia apetyt na więcej.
Zdecydowanie najmocniejszych elementem tego tytułu jest jego nastrój. To nie tylko wojenny horror, ale świadoma zabawa konwencją, w której naziści zasilają swoje szeregi zombie-żołnierzami, a dzielni alianci muszą zmierzyć się z czymś więcej niż tylko fanatyzmem przeciwnika. To właśnie dzięki tej wyjątkowej atmosferze i pulpowej energii historia wyróżnia się na tle innych tytułów z nurtu alternatywnej historii.
Pewne zastrzeżenia można mieć tu jednak do samych bohaterów. Choć tytuł wskazuje na głównego bohatera, Sierżanta Rocka, w rzeczywistości ten wydaje się zaskakująco przyćmiony przez otaczające go wydarzenia. Członkowie Easy Company, choć obecni niemal przez cały zeszyt, są słabo zarysowani – brakuje im indywidualności, co sprawia, że często zlewają się w jedną, jednolitą masę wojaków. Zamiast klasycznego „zespołowego ducha”, dostajemy raczej statystów gotowych na zombie akcję. Wprawdzie można to odczytać jako hołd dla kina lat 50., gdzie bohaterowie często byli archetypiczni, jednak przy większej dawce zaangażowania emocjonalnego całość mogłaby tylko zyskać....
Fabuła i klimat
Akcja dzieje się pod koniec II wojny światowej. Sierżant Frank Rock i jego legendarna Kompania Łotrów zostają wysłani na tajną misję: zniszczyć nazistowski eksperyment związany z wskrzeszaniem martwych żołnierzy. Brzmi znajomo? Tak – to klasyczny motyw „nazi zombies”, ale podany w świeży i zaskakująco poważny sposób. Campbell nie idzie w stronę czystej parodii – opowieść ma swój ciężar emocjonalny, a bohaterowie nie są tylko papierowymi twardzielami.
Rysunki
Styl Rissa to jeden z najmocniejszych punktów komiksu. Jego mroczna, nieco szorstka kreska idealnie pasuje do brudnych okopów i upiornych scen z udziałem nieumarłych. Kontrast między wojennym realizmem a nadnaturalnymi elementami jest dobrze wyważony – wszystko trzyma się w jednej stylistycznej tonacji.
Wrażenia
To komiks krótki (miniseria w kilku zeszytach), ale treściwy. Znajdziemy tu brutalność wojny, patos, akcję i grozę – wszystko podane z pulpową energią. Fani Sierżanta Rocka dostaną nową, ciekawą odsłonę postaci, a miłośnicy horrorów z satysfakcją przeczytają dynamiczną historię z nieumarłymi w tle.
Podsumowanie
Sierżant Rock i Armia Trupów to udane połączenie dwóch gatunków, które rzadko się spotykają. Dobrze napisany, świetnie narysowany i wciągający. Nie jest to może arcydzieło, ale zdecydowanie warto po niego sięgnąć – zwłaszcza jeśli lubisz klimaty „Wolfenstein” albo „Overlord”.

Sierżant Rock i armia trupów