
Tytani. Świat Bestii. Tom 1
Koszty dostawy
Odbiór w punkcie
Dostawa na adres
Czas oczekiwania na zamówienia = realizacja + dostawa przez przewoźnika
Zobacz więcejSzczegóły produktu
Więcej informacji
| EAN | 9788328165915 |
|---|---|
| SKU | 101264647 |
| Liczba stron | 276 |
| Data wydania | 23 kwi 2025 |
| multiformat | oprawa miękka ze skrzydełkami |
| Seria/Cykl | UNIWERSUM DC |
| Wymiary | 16.7x25.5cm |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Wydawca | Egmont |
| Ilustrator | Ivan Reis, Nicola Scott |
| Scenarzysta | Tom Taylor |
| Tłumacz | Paulina Walenia |
| Producent odpowiedzialny | STORY HOUSE EGMONT SP. Z O.O. ul. Inflancka 4c / bud. D 00-189 Warszawa PL ksk@egmont.pl 22 838 41 00 |
- Data wydania
- 23 kwi 2025
- Seria/Cykl
- UNIWERSUM DC
- Oprawa
- miękka ze skrzydełkami
- Scenarzysta
- Tom Taylor
- Ilustrator
- Ivan Reis, Nicola Scott
- Tłumacz
- Paulina Walenia
Tytani. Świat Bestii. Tom 1
Recenzje (7)
Ten produkt nie ma jeszcze żadnych recenzji
Możesz być pierwszą osobą, która podzieli się swoją opinią i pomoże innym w dokonaniu wyboru!
Scenarzysta już od pierwszych stron komiksu przedstawia bohaterów, którzy muszą sprostać tej ogromnej odpowiedzialności. Zespół, w skład którego wchodzą postacie takie jak Dick Grayson (Nightwing), Raven, Beast Boy, Starfire, Donna Troy i Cyborg, zmaga się z ogromnym stresem, wynikającym z roli, którą teraz pełnią w społeczeństwie. Z jednej strony są superbohaterami, z drugiej – muszą podejmować decyzje, które mają dalekosiężne konsekwencje.
Siłą tej serii, jak i innych dzieł Toma Taylora, są relacje między bohaterami. Scenarzysta stawia na rozwój więzi, które budują drużynę, co nadaje historii głębi i emocjonalnej siły. Największą uwagę poświęca relacjom pomiędzy Raven a Beast Boyem, których związki są przedstawione w sposób naturalny i wiarygodny. Ich interakcje, pełne szczerości i emocji, stanowią fundament całej opowieści, a Taylor udowadnia, że nie trzeba spektakularnych wydarzeń, by zbudować prawdziwe napięcie.
Niestety, w przypadku innych bohaterów widać pewien niedostatek – postacie takie jak Starfire czy Donna Troy wydają się zepchnięte na dalszy plan. Choć nie brak im interesujących momentów, to jednak nie mają one tyle czasu, by rozwinąć swoje osobowości w pełni. Zdecydowanie bardziej wyrazistym bohaterem w tej serii jest Dick Grayson, którego doświadczenie i decyzje stanowią ważny element fabuły, ale nie są one w pełni rozwinięte.
Mimo, że Taylor stara się urozmaicić akcję, przeplatając ją z wątkami emocjonalnymi, to sama warstwa fabularna komiksu momentami zdaje się nieco chaotyczna. Intryga z Bratem Krwi, który próbuje zbudować nowy wizerunek poprzez manipulację medialną, niestety nie jest wystarczająco angażująca. Motywacje antagonistów są dość przewidywalne, a tempo akcji nie daje poczucia autentycznego zagrożenia.
Zdecydowanie ciekawszy jest wątek związany z Wallym Westem, który staje w obliczu śmierci swojego przyszłego „ja”. Ten motyw, z jego niepewnością i emocjonalnym ładunkiem, jest znacznie bardziej wciągający. Taylor dobrze buduje napięcie wokół tej sprawy, rozwijając ją powoli, ale z wyczuciem, co utrzymuje czytelnika w niepewności.
Komiks momentami zmaga się z problemem przeładowania wątków. Taylor stara się wpleść różne elementy do fabuły, ale przez to całość traci spójność. Zamiast skupiać się na jednym, wyrazistym zagrożeniu, autor pcha fabułę w stronę eventów, które sprawiają, że historia jest trudna do śledzenia. Wydaje się, że każdy kolejny wątek staje się bardziej epicki i „większy”, co niestety powoduje, że główny cel opowieści, czyli rozwój postaci i relacji, zostaje chwilami zapomniany. Szczególnie w drugiej części komiksu, która przechodzi do bardziej standardowego eventowego schematu, z akcją i walkami na szeroką skalę, komiks traci na świeżości...
Scenarzysta już od pierwszych stron komiksu przedstawia bohaterów, którzy muszą sprostać tej ogromnej odpowiedzialności. Zespół, w skład którego wchodzą postacie takie jak Dick Grayson (Nightwing), Raven, Beast Boy, Starfire, Donna Troy i Cyborg, zmaga się z ogromnym stresem, wynikającym z roli, którą teraz pełnią w społeczeństwie. Z jednej strony są superbohaterami, z drugiej – muszą podejmować decyzje, które mają dalekosiężne konsekwencje.
Siłą tej serii, jak i innych dzieł Toma Taylora, są relacje między bohaterami. Scenarzysta stawia na rozwój więzi, które budują drużynę, co nadaje historii głębi i emocjonalnej siły. Największą uwagę poświęca relacjom pomiędzy Raven a Beast Boyem, których związki są przedstawione w sposób naturalny i wiarygodny. Ich interakcje, pełne szczerości i emocji, stanowią fundament całej opowieści, a Taylor udowadnia, że nie trzeba spektakularnych wydarzeń, by zbudować prawdziwe napięcie.
Niestety, w przypadku innych bohaterów widać pewien niedostatek – postacie takie jak Starfire czy Donna Troy wydają się zepchnięte na dalszy plan. Choć nie brak im interesujących momentów, to jednak nie mają one tyle czasu, by rozwinąć swoje osobowości w pełni. Zdecydowanie bardziej wyrazistym bohaterem w tej serii jest Dick Grayson, którego doświadczenie i decyzje stanowią ważny element fabuły, ale nie są one w pełni rozwinięte.
Mimo, że Taylor stara się urozmaicić akcję, przeplatając ją z wątkami emocjonalnymi, to sama warstwa fabularna komiksu momentami zdaje się nieco chaotyczna. Intryga z Bratem Krwi, który próbuje zbudować nowy wizerunek poprzez manipulację medialną, niestety nie jest wystarczająco angażująca. Motywacje antagonistów są dość przewidywalne, a tempo akcji nie daje poczucia autentycznego zagrożenia.
Zdecydowanie ciekawszy jest wątek związany z Wallym Westem, który staje w obliczu śmierci swojego przyszłego „ja”. Ten motyw, z jego niepewnością i emocjonalnym ładunkiem, jest znacznie bardziej wciągający. Taylor dobrze buduje napięcie wokół tej sprawy, rozwijając ją powoli, ale z wyczuciem, co utrzymuje czytelnika w niepewności.
Komiks momentami zmaga się z problemem przeładowania wątków. Taylor stara się wpleść różne elementy do fabuły, ale przez to całość traci spójność. Zamiast skupiać się na jednym, wyrazistym zagrożeniu, autor pcha fabułę w stronę eventów, które sprawiają, że historia jest trudna do śledzenia. Wydaje się, że każdy kolejny wątek staje się bardziej epicki i „większy”, co niestety powoduje, że główny cel opowieści, czyli rozwój postaci i relacji, zostaje chwilami zapomniany. Szczególnie w drugiej części komiksu, która przechodzi do bardziej standardowego eventowego schematu, z akcją i walkami na szeroką skalę, komiks traci na świeżości...
Fabuła
Jeśli chodzi o treść to mamy tu dość typowe superhero. Nowy wróg, drużynowa akcja, a tej akcji dużo, podobnie, jak postaci. To, co sprawia, że album wart jest uwagi, to przede wszystkim fakt, że jest istotny dla uniwersum. poza tym niezłe jest samo pisarstwo Taylora, który jak zawsze robi komiks lekki, nonszalancki niemalże, stricte rozrywkowy, ale właśnie jako rozrywka wypadający nieźle. Mam wrażenie też, że lepiej wychodzi mu kiedy pisze o ekipie, a nie jednym bohaterze, bo tak, jak jego Superman z synem Clarka nie był czymś, co mnie zachwycało, tak tu jest lepiej, różnorodniej i ciekawiej.
Rysunki
Szata graficzna pozostaje bardzo przyjemna i dobrze zrobiona. Nie jest to nic wybitnego, ale naprawdę miło wygląda i ma klimat. Po prostu rzetelna rzemieślnicza robota. Jak na współczesny komiks przyjemna, nieprzesadzona w kwestii komputerowych fajerwerków i dająca sporo frajdy. Tak na poziomie rysunków i koloru, jak i samej treści – te zresztą wzajemnie dopełniają się i dobrze współgrają.
Podsumowanie
Śmiało można. To rzecz bardziej dla fanów, bo jednak znać ostatni „Kryzys” nie tylko wypada, ale i trzeba, żeby dobrze się w tym wszystkim odnaleźć (a żeby odnaleźć się w „Mrocznym Kryzysie” trzeba też znać parę poprzedzających go wydarzeń, które wstrząsały uniwersum), niemniej godnie podejmuje temat. I całkiem nieźle zaczyna nowy rozdział historii DC.

Tytani. Świat Bestii. Tom 1