
Yakari. Yakari i grizli. Tom 5
Cena produktu
Cena okładkowa – rynkowa cena produktu, często jest drukowana przez wydawcę na książce.
Najniższa cena z 30 dni – najniższa cena sprzedaży produktu w księgarni z ostatnich 30 dni, obowiązująca przed zmianą ceny.
Wszystkie ceny, łącznie z ceną sprzedaży, zawierają podatek VAT.
Koszty dostawy
Odbiór w punkcie
Dostawa na adres
Czas oczekiwania na zamówienia = realizacja + dostawa przez przewoźnika
Zobacz więcejSzczegóły produktu
- Data wydania
- 1 sty 2021
- Seria/Cykl
- YAKARI
- Oprawa
- miękka
- Scenarzysta
- Job
- Ilustrator
- Derib
- Tłumacz
- Maria Mosiewicz
Więcej informacji
| EAN | 9788328142527 |
|---|---|
| SKU | 100789356 |
| Liczba stron | 48 |
| Data wydania | 1 sty 2021 |
| Numer wydania | 1 |
| Multiformat | oprawa miękka |
| Seria/Cykl | YAKARI |
| Wymiary | 21.6x28.5cm |
| Język | polski |
| Oprawa | miękka |
| Wydawca | Egmont |
| Ilustrator | Derib |
| Tłumacz | Maria Mosiewicz |
| Podmiot odpowiedzialny | Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100 |
| Producent odpowiedzialny | Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100 |
Yakari. Yakari i grizli. Tom 5
Recenzje (4)
Ten produkt nie ma jeszcze żadnych recenzji
Możesz być pierwszą osobą, która podzieli się swoją opinią i pomoże innym w dokonaniu wyboru!
O komiksie możemy przeczytać że:
Pewnej nocy do wioski Siuksów przybywa stary bóbr, aby zawiadomić Yakariego, że zaginęli rodzice małego szopa pracza. Chłopiec i jego ukochany koń Mały Piorun wyruszają na poszukiwania w dzikie góry. Po drodze dowiadują się, że w okolicy zniknęło wiele innych małych zwierząt. Wtedy zaczynają rozumieć, że w górach kryje się coś tajemniczego i niebezpiecznego. Wreszcie odkrywają sekret porwań, lecz nie mają pojęcia, jak zaradzić straszliwej sytuacji. Na szczęście pojawia się Wielki Orzeł – dzięki jego radzie Yakari układa sprytny plan, dzięki któremu zwierzątka będą mogły wrócić do domu!
Kolejna przygoda za mną i myślę że te 40 tomów, to jest coś co warto przeczytać. Zwłaszcza młodsi czytelnicy powinni z zainteresowaniem śledzić kolejne przygody małego Indianina, który dodatkowo porozumiewa się ze zwierzętami i stara się im pomóc we wszelkich kłopotach. Tym razem możemy zwrócić uwagę na motyw wykorzystywania słabszych przez silniejszych, Jednak na szczęście wszystko kończy się wręcz cukierkowo. W końcu to seria dla dzieci. Ale mimo tego ogląda się to całkiem przyjemnie. Dlatego polecam.
Nie ma co ukrywać, że spodziewałem się, iż także tym razem Egmont zaserwuje nam nie jeden a dwa tomy „Yakariego” tak, jak to miało miejsce w poprzednich miesiącach. Wówczas w moje i czytelników ręce trafiłby od dawna wyczekiwany tom szósty, rzecz już kultowa głównie ze względu na fakt, że został on wyróżniony nagrodą Festiwalu Komiksowego w Angoulême. Niemniej i bez tego czytelnicy nie mają powodów do narzekań, bo „Yakari i grizli” to kawał świetnego komiksu nie tylko dla najmłodszych czytelników.
Yakari przeżył już wiele niezwykłych przygód, których mógłby mu pozazdrości niejeden dorosły wojownik. Los jednak nie zamierza go oszczędzać. A wszystko zaczyna się pewnej nocy, kiedy do wioski Siuksów przybywa stary bóbr. Jak się wkrótce okazuje, rodzice małego szopa gdzieś zaginęli i potrzebna jest pomoc w ich poszukiwaniach. Yakari i jego koń wyruszają w góry by szybko przekonać się, że szopy nie są jedynymi zaginionymi, a na dodatek wśród szczytów czai się coś groźnego. Jak jednak mały dzielny Indianin poradzi sobie z zadaniem, z którym nie ma najmniejszych szans? I czy pomoc jego ducha opiekuńczego będzie w stanie cokolwiek zmienić, pozwalając zwierzętom wrócić do domu?
Seria „Yakari” w naszym kraju po raz pierwszy pojawiła się dość dawno temu, bo w roku 1991, kiedy to nakładem wydawnictwa Korona ukazał się pierwszy jej album, „Yakari i wielki orzeł”. Niestety wydawca zakończył na nim przygodę z tą serią. Jedenaście lat później jednak oficyna Podsiedlik-Raniowski i S-ka wznowiła tę część i wydała dwie kolejne, a dwa lata później dorzuciła do tego wszystkiego czwarty tom. I tym razem również cykl został przerwany. Pół roku temu jednak Egmont zaczął wydawać „Yakariego” i przez ten czas nie tylko wznowił wszystkie poprzednie tomy w nowej, świetnej edycji, ale także jak widać właśnie zaczął publikację wcześniej nie wydanych części.
A jaka jest ta najnowsza? Jak zawsze mocno uproszczona, z dialogami ograniczonymi do niezbędnego minimum i szybką akcją. Fabuła albumu opowiedziana została głównie za pomocą obrazów i komiks pochłania się właściwie w kilka, w porywach do kilkunastu minut. Wszystko to sprawia, że wiek docelowego odbiorcy jest stosunkowo niski, a całość jest jak najbardziej dostosowana do oczekiwań najmłodszych. A jednak i starsi odbiorcy znajdą tu niejedną rzecz dla siebie. Bo mimo lekkości i prostoty, komiksy o Yakarim są pełne uroku, bardzo sympatyczne, pouczające i ciekawe. Proste, ale wyraziste i bardzo przyjemne.
I znakomicie zilustrowane, w sposób klasyczny, cartooowy, lekki i prosty. Świetnie oddane tła i plenery i znakomity kolor doskonale to wszystko uzupełnia. Dlatego miłośnikom europejskiej klasyki i wszystkim dzieciom polecam gorąco.
O komiksie możemy przeczytać że:
Pewnej nocy do wioski Siuksów przybywa stary bóbr, aby zawiadomić Yakariego, że zaginęli rodzice małego szopa pracza. Chłopiec i jego ukochany koń Mały Piorun wyruszają na poszukiwania w dzikie góry. Po drodze dowiadują się, że w okolicy zniknęło wiele innych małych zwierząt. Wtedy zaczynają rozumieć, że w górach kryje się coś tajemniczego i niebezpiecznego. Wreszcie odkrywają sekret porwań, lecz nie mają pojęcia, jak zaradzić straszliwej sytuacji. Na szczęście pojawia się Wielki Orzeł – dzięki jego radzie Yakari układa sprytny plan, dzięki któremu zwierzątka będą mogły wrócić do domu!
Kolejna przygoda za mną i myślę że te 40 tomów, to jest coś co warto przeczytać. Zwłaszcza młodsi czytelnicy powinni z zainteresowaniem śledzić kolejne przygody małego Indianina, który dodatkowo porozumiewa się ze zwierzętami i stara się im pomóc we wszelkich kłopotach. Tym razem możemy zwrócić uwagę na motyw wykorzystywania słabszych przez silniejszych, Jednak na szczęście wszystko kończy się wręcz cukierkowo. W końcu to seria dla dzieci. Ale mimo tego ogląda się to całkiem przyjemnie. Dlatego polecam.
Nie ma co ukrywać, że spodziewałem się, iż także tym razem Egmont zaserwuje nam nie jeden a dwa tomy „Yakariego” tak, jak to miało miejsce w poprzednich miesiącach. Wówczas w moje i czytelników ręce trafiłby od dawna wyczekiwany tom szósty, rzecz już kultowa głównie ze względu na fakt, że został on wyróżniony nagrodą Festiwalu Komiksowego w Angoulême. Niemniej i bez tego czytelnicy nie mają powodów do narzekań, bo „Yakari i grizli” to kawał świetnego komiksu nie tylko dla najmłodszych czytelników.
Yakari przeżył już wiele niezwykłych przygód, których mógłby mu pozazdrości niejeden dorosły wojownik. Los jednak nie zamierza go oszczędzać. A wszystko zaczyna się pewnej nocy, kiedy do wioski Siuksów przybywa stary bóbr. Jak się wkrótce okazuje, rodzice małego szopa gdzieś zaginęli i potrzebna jest pomoc w ich poszukiwaniach. Yakari i jego koń wyruszają w góry by szybko przekonać się, że szopy nie są jedynymi zaginionymi, a na dodatek wśród szczytów czai się coś groźnego. Jak jednak mały dzielny Indianin poradzi sobie z zadaniem, z którym nie ma najmniejszych szans? I czy pomoc jego ducha opiekuńczego będzie w stanie cokolwiek zmienić, pozwalając zwierzętom wrócić do domu?
Seria „Yakari” w naszym kraju po raz pierwszy pojawiła się dość dawno temu, bo w roku 1991, kiedy to nakładem wydawnictwa Korona ukazał się pierwszy jej album, „Yakari i wielki orzeł”. Niestety wydawca zakończył na nim przygodę z tą serią. Jedenaście lat później jednak oficyna Podsiedlik-Raniowski i S-ka wznowiła tę część i wydała dwie kolejne, a dwa lata później dorzuciła do tego wszystkiego czwarty tom. I tym razem również cykl został przerwany. Pół roku temu jednak Egmont zaczął wydawać „Yakariego” i przez ten czas nie tylko wznowił wszystkie poprzednie tomy w nowej, świetnej edycji, ale także jak widać właśnie zaczął publikację wcześniej nie wydanych części.
A jaka jest ta najnowsza? Jak zawsze mocno uproszczona, z dialogami ograniczonymi do niezbędnego minimum i szybką akcją. Fabuła albumu opowiedziana została głównie za pomocą obrazów i komiks pochłania się właściwie w kilka, w porywach do kilkunastu minut. Wszystko to sprawia, że wiek docelowego odbiorcy jest stosunkowo niski, a całość jest jak najbardziej dostosowana do oczekiwań najmłodszych. A jednak i starsi odbiorcy znajdą tu niejedną rzecz dla siebie. Bo mimo lekkości i prostoty, komiksy o Yakarim są pełne uroku, bardzo sympatyczne, pouczające i ciekawe. Proste, ale wyraziste i bardzo przyjemne.
I znakomicie zilustrowane, w sposób klasyczny, cartooowy, lekki i prosty. Świetnie oddane tła i plenery i znakomity kolor doskonale to wszystko uzupełnia. Dlatego miłośnikom europejskiej klasyki i wszystkim dzieciom polecam gorąco.
Sympatyczny mały Indianin z plemienia Siuksów powraca :) A powrót ten jest konieczny, albowiem jego mali zwierzęcy przyjaciele znikają jeden po drugim w tajemniczych okolicznościach... Zaalarmowany przez bobry Yakari rusza wraz z Małym Piorunem na poszukiwanie przyjaciół. Czy uda mu się rozwikłać zagadkę ich zniknięcia?
Za cała intrygą stoi, jak się okaże, pewien niedźwiedź... I nie jest to niedźwiedź byle jaki, mamy bowiem do czynienia z wyjątkowo paskudnym jeśli chodzi o charakter niedźwiedziem grizli. Wybujałe ego owego osobnika każe mu uważać, że inne zwierzęta żyją po to aby mu służyć, a symbolem tego ego jest zajmowany przezeń niedźwiedzi kamienny tron. A schwytane zwierzęta? Są zastraszone i gnane strachem o siebie (oraz o los swoich rodzin jeśli nie będą posłuszne) zbierają dla niedźwiedzia miód, ryby i wszelkie inne leśne smakołyki... Yakari ma więc przed sobą nie lada problem. Czy Wielki Orzeł przybędzie mu z pomocą? I czy niewolniczo wykorzystywane zwierzęta zdoła ocalić coś innego niż słynny zimowy sen wielkiego misia? ;)
Komiks jak zwykle stoi na dobrym poziomie. Zajmujący, z ciekawą oraz wyrazistą kreską, niepozbawiony poczucia humoru oraz - jak zawsze - morału. Dziki Zachód w komiksach z serii „Yakari” ma fajne, dziecięce wręcz oblicze. Dla takiego też – dziecięcego – odbiorcy przeznaczona jest ta seria. W niczym nie ujmuje to jednak klimatu całej opowieści, który przypadnie do gustu także nieco starszym wielbicielom Dzikiego Zachodu :)
Polecam ;)
Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.
Więcej o komiksie:
https://egmont.pl/Yakari.-Yakari-i-grizli.-Tom-5,20140046,p.html
https://cosnapolce.blogspot.com/2019/11/yakari-i-grizli-derib-job.html
Yakari. Yakari i grizli. Tom 5
Cena produktu
Cena okładkowa – rynkowa cena produktu, często jest drukowana przez wydawcę na książce.
Najniższa cena z 30 dni – najniższa cena sprzedaży produktu w księgarni z ostatnich 30 dni, obowiązująca przed zmianą ceny.
Wszystkie ceny, łącznie z ceną sprzedaży, zawierają podatek VAT.