0 POZYCJI
Koszyk pusty

Złota różdżka, czyli bajki dla niegrzecznych dzieci

4.10  (15 ocen)
 Sprawdź recenzje
Rozwiń szczegóły
Zwiń szczegóły
49,99 zł
37,49 zł
Cena zawiera podatek VAT.
Oszczędzasz 12,50 zł
Stan magazynowy:
Średnia ilość
Wysyłka:
24h
Cennik dostaw
Kiosk Ruchu
od 3,99 zł
Przesyłka pocztowaod 5,99 zł
Dostawa kurierem
od 12,99 zł
Paczkomat InPostod 12,99 zł
Dodaj do schowka
Stan magazynowy:
Średnia ilość
Wysyłka:
24h
Cennik dostaw
Kiosk Ruchu
od 3,99 zł
Przesyłka pocztowaod 5,99 zł
Dostawa kurierem
od 12,99 zł
Paczkomat InPostod 12,99 zł


Złota różdżka, czyli bajki dla niegrzecznych dzieci

Klasyka literatury niemieckiej w nowej odsłonie, jedna z najbardziej kontrowersyjnych książek wszechczasów.
Podobno autor książki, Heinrich Hoffmann, z wykształcenia psychiatra, chciał kupić synowi w bożonarodzeniowym prezencie książkę. Nic z dostępnej oferty go nie zadowoliło, dlatego napisał własne wiersze, zilustrował je i wydał! Tak właśnie powstała „Złota różdżka” – książka, która dla jednych jest sentymentalną lekturą z przeszłości, dla innych koszmarem dzieciństwa.

Makabryczne wierszyki, których bohaterowie za niesubordynację zostają ukarani w niewybredny sposób (na przykład obcięciem palców), doczekały się ponad pięćdziesięciu wydań, mnóstwa pastiszów, a sam Hoffmann – wielu naśladowców. Jak czytać te wiersze dzisiaj? I czy powinno się je czytać dzieciom?

Nowe przekłady autorstwa znakomitych polskich tłumaczy i autorów (Anny Bańkowskiej, Karoliny Iwaszkiewicz, Zuzanny Naczyńskiej, Adama Pluszki, Michała Rusinka, Marcina Wróbla) i niebanalne ilustracje Justyny Sokołowskiej nieco teksty Hoffmanna uwspółcześniają, a sama publikacja ma podkreślić obecny w nich purnonsens, czytelny dla wszystkich, bez względu na wiek. Książka, która kiedyś przerażała, dzisiaj raczej bawi, a śmiech to zdrowie!

"W czasach, kiedy co i rusz jakiś mądrala wyraża np. pochwałę wychowawczej funkcji klapsów w ramach tęsknoty za XIX-wiecznym modelem świata, wydawanie takiej książki, jak „Złota różdżka” wydaje się ryzykowne. A właściwie wydawałoby się, gdyby każdy kolejny rok upływający od pierwszego jej wydania nie nadbudowywał nad nią nowej warstwy purnonsensu. Który nawet dziecko dostrzeże.
I wybuchnie zdrowym, niewinnym, „niepedagogicznym” śmiechem. A my - razem z nim."
Ze wstępu Michała Rusinka

"Pierwszy kontakt z tego typu wierszykami miałem przez babcię, która uwielbiała straszyć wnuki rymowankami o nieposłuszeństwie. Wtedy myślałem, że to jej własne, po latach okazało się, że babcia była wielbicielką Jachowicza. Od tej pory żyję w przekonaniu, że wiersz powinien się rymować i kończyć bez happy endu. Z tekstami ze Złotej różdżki zetknąłem się pierwszy raz przez muzykę, a dokładnie przez doskonałą płytę The Tiger Lillies, którzy przełożyli dzieło Hoffmanna na – jak sami to nazwali – „operę ze śmietniska” i nadali tym ponadczasowym tekstom jeszcze mroczniejsze zabarwienie. Nauczyłem się większości tego zbiorku na pamięć i zamierzam nim straszyć dzieci, kiedy tylko będę miał okazję."
Marcin Wróbel, tłumacz

"Złotą różdżkę znam, odkąd pamiętam. Była jednym z najważniejszych tekstów mojego dzieciństwa. Rodzice umieli ją na pamięć i często z widoczną niezdrową przyjemnością recytowali mnie i siostrze (z podziałem na role!). Babcia przy obiedzie mawiała „Kto nie je zupy, ten umrzeć musi” i groziła nam palcem. Trochę się bałam tłumaczyć te wiersze na nowo. A co, jeśli nie wyszło? Co powie rodzeństwo, co powiedzą mama i tata? Czy przyjdzie krawiec i utnie mi paluszki?"
Karolina Iwaszkiewicz, tłumacz

"Dzieciństwo upłynęło mi pod znakiem beboków i baby z lasu. Tymi pierwszymi straszyli mnie rodzice, tą drugą – znacznie bardziej się jej bałem – babcia na wsi. Aha, mój histeryczny lęk przed Świętym Mikołajem wykorzystywał brat, gdy chciał mi dokuczyć. Mówił na przykład: „Idź, idź do ubikacji. Tylko pamiętaj, kto stoi za drzwiami...”.
Ze Złotą różdżką zetknąłem się w szóstej czy siódmej klasie podstawówki. W drodze do szkoły znalazłem jakiś dziwny zeszyt z dziwnymi rysunkami i dziwnymi wierszykami. Zacząłem czytać. A potem już czytałem na okrągło. I strasznie się śmiałem. „Uciął palec jeden, drugi, aż krew tryska we dwie strugi!”. Koniec końców nauczyłem się książeczki na pamięć. Co zabawne: nie miałem pojęcia, co wykułem na pamięć, bo moje znalezisko było pozbawione okładki. O tym, że znam na pamięć Heinricha Hoffmanna, do+AU106wiedziałem się mniej więcej pod koniec studiów."
Adam Pluszka, tłumacz


"W dzieciństwie znałem pojedyncze wierszyki z tej książki, choć dopiero później dowiedziałem się, że pochodzą ze Złotej różdżki. Ponieważ moja rodzina bliższa i dalsza miała dość specyficzne poczucie humoru, wierszyki te od razu odbierałem jako purnonsens, a nie rymowane powiastki umoralniające. Krótko mówiąc, nie przysłużyły się one mojemu wychowaniu, za to w pewnym stopniu ukształtowały moje literackie gusta i skłonność do przekładania i uprawiania gatunków z pogranicza nonsensu i makabry."
Michał Rusinek, tłumacz

"Zanim zaproponowano mi tłumaczenie, znałam Złotą różdżkę tylko ze słyszenia. W podwójnym znaczeniu tego zwrotu. Mianowicie, wiedziałam o istnieniu tych wierszyków oraz wysłuchałam niektórych w formie piosenek w przeuroczym spektaklu Makabreski w warszawskim teatrze Syrena.
Czytałam natomiast – i znałam kiedyś na pamięć – wiersze „naszego” Jachowicza. Wydaje mi się jednak, że poznałam je już jako osoba dorosła lub prawie dorosła. Podoba mi się niezamierzony humor i purnonsens Hoffmanna i Jachowicza, ale nie wiem, czy gdybym miała dzieci, czytałabym im Różdżkę :)."
Zuzanna Naczyńska, tłumaczka

"W dzieciństwie w ogóle nie znałam tej książeczki. Natomiast najwyraźniej znała ją moja babcia, która zwykła wychowywać wnuki, strasząc je, czym tylko się dało – nie tylko wierszykami Hoffmanna, ale także Jachowicza oraz Bogu ducha winnymi kanaponami z Przygód Kacperka góreckiego skrzata Kossak-Szczuckiej (tych bałam się najbardziej). Moje cioteczne rodzeństwo nienawidziło jej za to do końca życia, na szczęście ich mądra matka w porę zapobiegła złym skutkom tej „pedagogiki”. Ja swoją mamę bardzo wcześnie straciłam, więc babci nie miał kto powstrzymać. Jako zdecydowana niejadka, ciągle wysłuchiwałam gróźb, jak to zaraz wiatr mnie porwie, i święcie w to wierzyłam. Bardzo długo bałam się zapalić zapałkę. Dopiero po wielu latach dotarł do mnie humor tych wierszyków. Swojej córki ani wnuka nigdy przenigdy niczym nie straszyłam, doskonale pamiętając, jak dosłownie małe dziecko odbiera taki czarny humor."
Anna Bańkowska, tłumaczka

"Byłam na ostatnim roku studiów w pracowni Projektowania Książki na warszawskiej ASP. Szukałam tematu pracy dyplomowej. Trafiłam w końcu na trop Muzeum Książki Dziecięcej. Okazało się, że jest ukryte w Pałacu Kultury. Żeby tam trafić, trzeba było jechać windą, przejść przez wystawę chyba strojów piłkarskich, wejść po schodkach, zejść po schodkach, a na koniec powiedzieć hasło :). Zamiast do muzeum, trafiłam do małego pokoiku z bibliotecznymi szufladkami i ksero. Nie było tam niczego, co można niezobowiązująco obejrzeć. O każdą pozycję trzeba było prosić starszego pana, który musiał iść po nią do pokoju po drugiej stronie korytarza i szukać jej w takich wielkich szafach na korbę. Czując niemoc, zwierzyłam się z mojego problemu pani, która pracowała w tym muzeum. Wtedy pani przyniosła mi Złotą różdżkę i powiedziała, że bardzo by chciała, żeby ktoś jeszcze kiedyś wydał tę książkę."
Justyna Sokołowska, ilustratorka

"Ze Złotą różdżką po raz pierwszy zetknęłam się dopiero na studiach. Zainteresował mnie ten tytuł i udało mi się w krakowskim antykwariacie znaleźć reprint książki. Od razu pokochałam te makabryczne wierszyki! Pamiętam też, że w dzieciństwie mój dziadek, Ambroży, tworzył podobne pedagogiczne opowiastki. Kiedy usłyszałam o Tusneldzie Wieczorek (siostrze innej dziewczynki – Bermudy Wieczorek), która musiała przejść w szpitalu skomplikowaną operację dolnej wargi, bo ją naburmuszona wydymała i „tak jej zostało”, z miejsca przestałam się obrażać! Oprócz Tusneldy i Bermudy Wieczorek był też Sebastian Perełka. Niestety nie pamiętam, co strasznego mu się stało. Sebastian zagarniał wszystkie zabawki dla siebie, nie potrafił się dzielić. Chyba ktoś mu te zabawki w końcu zabrał i rozdał biednym dzieciom, jakoś tak to było…"
Anna Czech, wydawca



Polska Sekcja IBBY nominowała do nagrody graficznej w Konkursie Książka Roku 2017 „Złotą różdżkę, czyli bajki dla niegrzecznych dzieci” Justyny Sokołowskiej za ilustracje i projekt graficzny.

  • Kategorie:
    1. Książki »
    2. Poradniki, hobby, sztuka
    1. Książki »
    2. Książki dla dzieci »
    3. Kolorowanki, naklejki, książeczki kreatywne
  • Wydawca: Egmont
  • Język wydania: polski
  • ISBN: 9788328124387
  • EAN: 9788328124387
  • Liczba stron: 112
  • Wymiary: 22.3x27.6
  • Waga: 0.85kg
  • Sposoby i terminy dostawy:
    • Paczka w RUCHu - dostawa 2 dni robocze
    • Odbiór paczki w urzędzie Poczty Polskiej - dostawa 2 dni robocze
    • Dostawa Pocztą Polską - dostawa 2 dni robocze
    • Odbiór paczki w Paczkomacie InPost - dostawa 2 dni robocze
    • Dostawa kurierem - dostawa 1 dzień roboczy
    Ważne informacje o wysyłce:
    • Każdy produkt ma na swojej stronie oszacowany czas wysyłki, potrzebny na obsługę zamówienia w magazynie, zapakowanie oraz przekazanie paczki kurierowi.
    • Większość oferowanych produktów posiadamy w magazynie, dlatego zamówienia wysyłamy zazwyczaj w ciągu 1-2 dni. Zamówienia opłacane z góry realizujemy od razu po uzyskaniu wpłaty od klienta. Zamówienia za pobraniem – od złożenia zamówienia.
    • Produkty dostępne w PRZEDSPRZEDAŻY wysyłane są po dacie premiery wydawniczej.
    • Na czas realizacji zamówienia składają się czas wysyłki (podany na stronie produktu) oraz czas doręczenia przesyłki przez przewoźnika.
    • Wszystkie terminy dotyczą tylko i wyłącznie dni roboczych (od poniedziałku do piątku, z wyłączeniem świąt).
  • Seria

  • Seria ART

     
    ART EGMONT to książki nietuzinkowe, pięknie wydane, wartościowe, gwarantujące świetną zabawę, relaks, pobudzające wyobraźnię. 
    Skierowane są zarówno do dzieci jak i dorosłych. Każdy miłośnik pięknych książek znajdzie tu coś dla siebie.
    Część publikacji wydanych w ramach serii ART służy przede wszystkim oglądaniu, obcowaniu z ilustracjami najwyższej próby – twórców rodzimych i zagranicznych, honorowanych nagrodami w Polsce i na świecie. Książki te kształtują oraz rozwijają wrażliwość estetyczną dorosłych i dzieci, uczą poprzez zabawę, otwierają na to, co nowe, rozbudzają ciekawość. Inne z nich to książki zachęcające czytelników do twórczej aktywności – od rysowania, przez kolorowanie, wycinanie, łączenie kropek czy odręczne pisanie – to zaproszenie do wspólnego spędzania czasu z rodziną czy rówieśnikami. 
    Niektóre publikacje ART to uwspółcześnione reprinty interesujących i zapomnianych książek sprzed lat, które dzięki uniwersalnym pomysłom i odświeżonej szacie graficznej są aktualne także dziś. 
    ART to alternatywa dla komputera, tabletu i telefonu, antidotum na kiepską pogodę, fantastyczna zabawa i niezapomniana przygoda w jednym.

    SZCZEGÓLNIE POLECAMY

    Tab1

      RECENZJE

      • Najnowsze
      • Najbardziej pomocne
      • Świat dla Smyka
        Dodano:
        17.05.2017 12:53:09

        Współczesne dzieciaki doskonale wiedzą, że aby mieć – Złotą różdżkę czyli bajki dla niegrzecznych dzieci wystarczy pójść do księgarni lub biblioteki. Nie traktują już wszystkiego tak dosłownie. Również kolejne rymowane opowieści odbierane są z przymrużeniem oka i uśmiechem. A książka przepełniona jest absurdem, wyolbrzymieniem, surrealistycznymi sytuacjami. Smyk doskonale wyłapał jej ideę. Mimo wyczucia sporej dawki satyry, dostrzegł również konsekwencje pewnych dziecięcych zachowań. Co spotkało podłego Szymka? Jak kończą się zabawy zapałkami? Dlaczego nie warto obgryzać paznokci? Długo rozmawialiśmy po każdym opowiadaniu, bo książka bez wątpienia jest niezwykła. Rymowanki łatwo wpadają w ucho, tak że Smyk niektóre fragmenty zna już na pamięć i chętnie je powtarza.
        Więcej na www.swiatdlasmyka.com.pl

        Współczesne dzieciaki doskonale wiedzą, że aby mieć – Złotą różdżkę czyli bajki dla niegrzecznych dzieci wystarczy pójść do księgarni lub biblioteki. Nie traktują już wszystkiego tak dosłownie. Również kolejne rymowane opowieści odbierane są z przymrużeniem oka i uśmiechem. A książka przepełniona je... więcej

        Ocena: 
       
      Uwaga: Nasze strony wykorzystują pliki cookies.
      Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujące z nami firmy badawcze. W programie służącym do obsługi Internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce Prywatności.