
Hawkeye kontra Deadpool
Chwilowo niedostępny
Powiadom o dostępności
Szczegóły produktu
Więcej informacji
| EAN | 9788328126800 |
|---|---|
| SKU | 100694065 |
| Liczba stron | 120 |
| Data wydania | 17 paź 2018 |
| Numer wydania | 1 |
| Multiformat | oprawa miękka |
| Seria/Cykl | MARVEL NOW |
| Wymiary | 16.7x25.5cm |
| Język | polski |
| Oprawa | miękka |
| Wydawca | Egmont |
| Ilustrator | Jacopo Camagni, Matteo Lolli |
| Scenarzysta | Gerry Duggan |
| Tłumacz | Marceli Szpak |
| Podmiot odpowiedzialny | Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100 |
| Producent odpowiedzialny | Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100 |
- Data wydania
- 17 paź 2018
- Seria/Cykl
- MARVEL NOW
- Oprawa
- miękka
- Scenarzysta
- Gerry Duggan
- Ilustrator
- Jacopo Camagni, Matteo Lolli
- Tłumacz
- Marceli Szpak
Hawkeye kontra Deadpool
Recenzje (8)
Ten produkt nie ma jeszcze żadnych recenzji
Możesz być pierwszą osobą, która podzieli się swoją opinią i pomoże innym w dokonaniu wyboru!
A co by było, gdyby te dwie osoby spotkały się na jednej scenie? I o tym właśnie opowiada „Hawkeye kontra Deadpool”.
Z okładki możemy dowiedzieć się że:
Cukierek albo psikus! Halloween na Brooklynie może oznaczać tylko jedno – awantura czai się tuż za rogiem! Czyżby po nowojorskich ulicach przechadzali się złoczyńcy przebrani za śmiałków? Czarna Kotka zamierza wykraść tajne akta ujawniające tożsamość agentów SHIELD. Pomóc miał jej w tym młody haker Jeremy Ellsden, który w ostatniej chwili postanowił odwrócić się od swojej mocodawczyni. Halloweenowa atmosfera nie będzie jednak sprzyjała jego wiarygodności, a konsekwencje okażą się najgorsze z możliwych. Tak rozpoczyna się historia krótkiej współpracy Hawkeye’a z Deadpoolem. Czy to w ogóle możliwe? Czy Deadpool i Hawkeye zdążą odzyskać akta, zanim te wpadną w ręce Czarnej Kotki, czy raczej pozabijają się nawzajem? Zachęcam do lektury.
Podsumowując.
Komiks ten całkiem znośnie się czyta, jednak jak dla mnie Deadpool jest strasznie irytujący. Jego żarty, czy słowne utarczki robią się coraz bardziej nużące, a to sprawia - że przynajmniej mi - trudno było przebrnąć przez niektóre strony. A sam tytuł wprowadza w błąd. Coś „kontra”, kojarzy mi się z przeciwnikami, a tutaj nasi bohaterowie współpracują. Ale może się mylę. Pomijając Wilsona i jego męczącą osobę, dzieło to – jak już wspominałem – powinno się wszystkim spodobać. I pewnie miłośnikom Deadpoola bardziej niż innym. Sama intryga o liście agentów i próba odwrócenia zła jest trochę przewidywalna, nie ma praktycznie zaskoczenia, gdy już dobrniemy do napisów końcowych.
Jeśli miałbym wskazać jakąś scenę, która szczególnie przypadła mi do gustu – to niestety rozczaruję. Nie utkwiła mi żadna w pamięci. Ten komiks jest rzadkim przykładem tego, że całość sprawia takie samo wrażenie. Jest poprawnie, ale zaznaczam – tylko dla mnie.

Hawkeye kontra Deadpool