0 POZYCJI
Koszyk pusty

Invincible. Tom 2

4.80  (4 oceny)
 Sprawdź recenzje
Rozwiń szczegóły
Zwiń szczegóły
Produkt niedostępny
Dodaj do schowka

Invincible. Tom 2

Druga część nowej superbohaterskiej opowieści o Marku Graysonie, znanym jako Invincible. Po wydarzeniach z poprzedniego tomu, które wywróciły jego świat do góry nogami, Mark stara się poukładać sobie wszystko na nowo. Ale nie jest to łatwe. Piętrzą się przed nim kolejne wyzwania: rzesze arcyłotrów, zagrożenia z innych światów… i ukończenie liceum. Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo, ale też nikt go nie uprzedził, jak trudny jest żywot superbohatera. 
Autorem scenariusza jest Robert Kirkman, twórca The walking dead, rysunki wykonał Ryan Ottley, nominowany do Nagrody Russa Manninga jako Najlepszy nowy talent, zaś kolorystą jest Bill Crabtree, nominowany do Nagrody Harveya w kategorii Najlepszy kolorysta.
  • Kategorie:
    1. Komiksy »
    2. Komiksy superbohaterskie
  • Wydawca: Egmont
  • EAN: 9788328135710
  • Liczba stron: 352
  • Wymiary: 17.0x26.0cm
  • Dla kogo: nastolatek i dorosły
  • Sposoby i terminy dostawy:
    • Paczka w RUCHu - dostawa 2 dni robocze
    • Odbiór paczki w urzędzie Poczty Polskiej - dostawa 2 dni robocze
    • Dostawa Pocztą Polską - dostawa 2 dni robocze
    • Odbiór paczki w Paczkomacie InPost - dostawa 2 dni robocze
    • Dostawa kurierem - dostawa 1 dzień roboczy
    Ważne informacje o wysyłce:
    • Każdy produkt ma na swojej stronie oszacowany czas wysyłki, potrzebny na obsługę zamówienia w magazynie, zapakowanie oraz przekazanie paczki kurierowi.
    • Większość oferowanych produktów posiadamy w magazynie, dlatego zamówienia wysyłamy zazwyczaj w ciągu 1-2 dni. Zamówienia opłacane z góry realizujemy od razu po uzyskaniu wpłaty od klienta. Zamówienia za pobraniem – od złożenia zamówienia.
    • Produkty dostępne w PRZEDSPRZEDAŻY wysyłane są po dacie premiery wydawniczej.
    • Na czas realizacji zamówienia składają się czas wysyłki (podany na stronie produktu) oraz czas doręczenia przesyłki przez przewoźnika.
    • Wszystkie terminy dotyczą tylko i wyłącznie dni roboczych (od poniedziałku do piątku, z wyłączeniem świąt).
  • Seria

  • Seria INVINCIBLE

    Seria nominowana do Nagrody Eisnera. Mark Grayson jest z pozoru zwyczajnym nastolatkiem. Chodzi do liceum, interesuje się dziewczynami, w soboty śpi do późna i ogląda kreskówki. Jest jedna rzecz, która czyni go wyjątkowym: Mark jest synem Omni-Mana, najpotężniejszego superbohatera na Ziemi, i wygląda na to, że odziedziczył po nim supermoce. Okazuje się jednak, że życie początkującego superbohatera nie jest tak usłane różami, jak mogłoby się wydawać.

    SZCZEGÓLNIE POLECAMY

    Tab1

      INNI KLIENCI OGLĄDALI RÓWNIEŻ

      - 30 %
      69,99 zł 99,99 zł
      Do koszyka

      Invincible. Tom 6

      Kolejny tom zbiorczy prawdopodobnie najlepszego komiksu superbohaterskiego we wszechświecie, który trzyma w napięciu jeszcze bardziej niż poprzednie i wypełniony jest akcją aż po brzegi. Sterowany przez Angstroma Levy’ego najazd Invincible’ów! Epokowy...
      - 30 %
      Produkt niedostępny

      Invincible. Tom 7

      Siódmy tom najlepszego komiksu superbohaterskiego we wszechświecie! Mark Grayson, znany jako Invincible, wraz z ojcem, Allenem i innymi superbohaterami wyrusza na wojnę z Viltrum. Czy uda im się zwyciężyć najpotężniejszych wojowników wszechświata? Czy ...
      - 30 %
      69,99 zł 99,99 zł
      Do koszyka

      Invincible. Tom 8

      Kolejny, ósmy już zbiorczy tom przygód Marka Graysona, znanego w superbohaterskim świecie jako Invincible. Jak zwykle znajdziemy tu dużą dawkę emocji, walki i demolkę, a także niespodziewane zwroty akcji. Bardzo niespodziewane. Po zakończonej wojnie z ...
      - 30 %
      69,99 zł 99,99 zł
      Do koszyka

      Invincible. Tom 10

      Kolejny, dziesiąty już tom przygód Invincibleʼa – Marka Graysona, w którym świat wywraca się do góry nogami! Mark zostaje zdradzony przez jednego ze swoich najbliższych sprzymierzeńców. W rezultacie świat całkowicie się zmienia. Wszyscy z otoczenia Mar...
      - 30 %
      27,99 zł 39,99 zł
      Do koszyka

      Strażnicy Galaktyki. Poszukiwanie nieskończoności. Tom 3

      Trzeci i ostatni tom przygód Strażników Galaktyki z serii wydawniczej Marvel NOW! 2.0. Strażnicy Galaktyki dołączają do kosmicznej policji – Korpusu Nova! Chcą nie tylko zaprowadzić w nim porządek i rozprawić się ze szpiegami, ale t...
      - 30 %
      69,99 zł 99,99 zł
      Do koszyka

      Invincible. Tom 11

      Kolejny, jedenasty już tom przygód Marka Graysona – Invincibleʼa. Mark nie może pogodzić się z faktem, że Robot przejął całkowitą kontrolę nad Ziemią. Wraz z Eve i małą córeczką postanawiają opuścić ojczystą planetę i przeprowadzić się na Talescrię. Po...

      RECENZJE

      • Najnowsze
      • Najbardziej pomocne
      • Dodano:
        21.02.2019 14:00:57

        Komiksy superbohaterskie znacznie różnią się od innych dzieł w tym gatunku tym, że bohater prawie nigdy nie jest zwykłym bohaterem, który ratuje kogoś z opresji, ale posiada jakieś nieprawdopodobne moce, które zyskuje w sytuacjach, które innych pozbawiły by życia, albo naraziły na kalectwo co najmniej. Taki Spider-man, to najlepszy przykład. A znowu Superman, to ktoś kto swoje moce-można by rzec-odziedziczył. Długo by wymieniać.
        Ostatnio wpadł mi do rąk komiks, który przedstawia nowe spojrzenie na super herosów i ich niesamowite moce. Jest to album „Invincible”. A skończyłem właśnie czytać drugi tom, a działo się naprawdę dużo.

        Z okładki możemy dowiedzieć się że:
        Druga część nowej superbohaterskiej opowieści o Marku Graysonie, znanym jako Invincible. Po wydarzeniach z poprzedniego tomu, które wywróciły jego świat do góry nogami, Mark stara się poukładać sobie wszystko na nowo. Ale nie jest to łatwe. Piętrzą się przed nim kolejne wyzwania: rzesze arcyłotrów, zagrożenia z innych światów… i ukończenie liceum. Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo, ale też nikt go nie uprzedził, jak trudny jest żywot superbohatera. Zachęcam do lektury.

        Słowem podsumowania i ujmując to jednym zdaniem – można by rzec że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu, albo że się jej nie wybiera. Nasz bohater nie dość, że musi sobie radzić z traumatycznymi wydarzeniami, któych był świadkiem, to jeszcze musi pogodzić swoją rolę ucznia i superbohatera. Trochę to przypomina Petera Parkera i jego prawie że identyczne rozterki. Ale być może to tylko moje odczucia. Co do rysunków nie mogę im nic zarzucić. Doskonale oddają sytuację pełne akcji, jak i te w których musimy oglądać bohatera zmagającego się ze swoimi demonami. Polecam wszystkim, którzy cenią komiksy superbohaterskie, a jednocześnie chcieliby zobaczyć odmienne spojrzenie na ten temat.

        Ocena: 
      • Dodano:
        01.01.2019 13:22:43

        Robert Kirkman należy do najsympatyczniejszych twórców komiksów, przynajmniej takie sprawia wrażenie w czasie wywiadów oraz paneli na wszelkich conach. W każdym zdaniu widać jego miłość do komiksów, superbohaterów i wszystkiego, co jest z nimi związanego.
        Seria Invincible to w mojej opinii list miłosny do lat dzieciństwa, ale pisałem o tym w recenzji pierwszego tomu, więc nie będę się powtarzał. Jednak trzeba to wiedzieć, by źle nie zrozumieć formy tego komiksu, jako próby stworzenia własnego uniwersum na podobieństwo Marvela lub DC. Dla mnie jest to zabawa formułą, puszczanie oka do czytelnika i zachęta do wspólnej zabawy. Ja się na coś takiego piszę.
        Lepiej niż Zombie

        Drugi tom Invincible wciąż cieszy jak poprzedni, a na pewno o wiele bardziej niż o szerzej znany tytuł Kirkmana, Żywe Trupy. Istnieją jednak pewne podobieństwa: Kirkman wydaje się lubić, gdy bohaterowie robią głupie rzeczy lub po prostu są ogólnie tępymi. W Żywych Trupach było to irytujące jako narzędzie literackie, eksplorujące zwyczajną małostkowość ludzkiej natury i idiotyzm codziennego życia z tłem apokalipsy zombie, które uważałem za psujące fabułę i frustrujące, ponieważ wolałbym widzieć, jak ludzie faktycznie działają w nadzwyczajnych okolicznościach. Głupota i małostkowość bohaterów doprowadzają mnie do szaleństwa, ale w Invincible nie przeszkadza mi to tak bardzo. Po pierwsze, nie jest to aż tak wyraźne-wiele postaci jest w rzeczywistości dość sprytnych, a po drugie tytułowa postać jest emocjonalnie zakłopotanym nastolatkiem, więc może zrobić kilka błędów z powodu braku doświadczenia życiowego.
        Tom ten jest rozwinięciem poprzedniego i jedzie już rozpędzony, więc mamy tutaj do czynienia z jeszcze bardziej dziwacznymi, prześmiewczymi, a jednocześnie często śmiertelnie poważnymi tematami i tropami. Przyjemność z czytania jest wielka, postaci są wyraziste, idealnie wpisując się w stworzoną przez Kirkmana stylistykę.
        Idealna receptura
        Ogólnie jednak bardzo lubię Invincible. Komiks jest zabawny, dramatyczny i trochę tajemniczy (z Viltrumitami czającymi się w tle). W tomie tym Kirkman nieco tonuje parodię (choć od czasu do czasu kpi z Watchmanów Alana Moore'a), a przynajmniej jego parodia zmienia się na bardziej "meta". Pojawiają się żarty ze stylu Stana Lee-narratora, w tym ten na temat postaci uprawiających seks poza kartami komiksu, w którym narrator stwierdza, że "w końcu jest to komiks rodzinny". To zabawne, bo to na pewno nie jest coś, co chciałbyś, żeby czytały dzieci, z tymi wszystkimi wypatroszeniami, wytrzeszczami, nieustannym chaosem i innymi formami przemocy. Kiedy ona się pojawia, jest szokująca, co sugeruje mi, że jest ona wykorzystywana z dobrym skutkiem, a nie dla samego pokazywania kikutów kończyn i krwawych plam.

        Ocena: 
      • Dodano:
        20.12.2018 07:26:18

        SUPERHERO SPOTYKA ANTIHERO

        „Invincible” to seria wyrosła na podobnym gruncie, co na przykład znakomity „Czarny Młota” Jeffa Lemire’a. Jej twórca, autor bestsellerowych „Żywych trupów”, zebrał najróżniejsze komiksowe motywy, które fascynowały go przez lata, wrzucił do jednego garnka, dodał do tego nieco świeżości i sporo własnej, brutalnej estetyki, po czym zmiksował i zaserwował czytelnikom. Mógł wyjść z tego odgrzewany kotlet, na dodatek doprawiony w sposób, który niezbyt do niego pasował, na szczęście całość okazała się bardzo smacznym daniem. I choć ze stwierdzeniem, że to najlepsza seria superhero zgodzić się nie mogę, każdy miłośnik zarówno tego gatunku, jak i opowieści antihero, znajdzie tu coś dla siebie i będzie bawił się naprawdę dobrze.

        Mark Grayson nigdy nie był zwykłym licealistą, choć starał się za takiego uchodzić. Bo niby jak mógł by nim być, będąc jednocześnie synem kosmity i superbohatera, Omni-Mana? Jego życie wywróciło się do góry nogami, kiedy w nim też objawiły się nadludzkie moce. Przybrał więc imię Invincible, przywdział kostium i ruszył do walki ze złem. Potem jednak wszystko znów wywróciło się o sto osiemdziesiąt stopni i teraz Mark usiłuje jakoś sobie to wszystko poukładać. Nie idzie mu to zbyt dobrze, tak samo, jak pogodzenie kariery herosa i ucznia, a ani wrogowie nie chcą ustąpić, ani także okres końca liceum nie należy do najłatwiejszych i najspokojniejszych. Przed Invinciblem czeka więc wiele trudności i problemów, którym może nie podołać…

        „Invicible” to seria, która nie przełamując konwencji superhero i nie zbaczając za bardzo w rejony antihero, stara się powiedzieć jeszcze coś świeżego w temacie. Nie do końca się jej to udaje, ale przecież gatunek ten istnieje już od dokładnie osiemdziesięciu lat i przez ten czas setki, jeśli nie tysiące twórców, w dziesiątkach tysięcy zeszytów, starało się na swój sposób pokazać to, co oni sami i ten rodzaj komiksów ma do zaoferowania. Jedni trzymali się ściśle wytyczonych granic i w ich ramach odkrywali niezbadane wcześniej tereny, inni przekraczali je i robili prawdziwą rewolucję. Kirkaman nigdy do grona wybitnych scenarzystów nie należał. To jednak bardzo dobry wyrobnik, mający pomysł na swoją twórczość i wykorzystujący zgrane, ale popularne motywy, do tworzenia zgrabnych i wciągających opowieści.

        I taka jest właśnie ta seria. Nie wybitna, nie przełomowa, ale udana, bardzo przyjemna i przede wszystkim posiadająca więcej głębi, niż typowe opowieści superhero. Ba, nawet psychologia postaci jest tutaj w pewien sposób pogłębiona, może nie na miarę komiksów Alana Moore’a czy Franka Millera, jednak bardziej, niż można się spodziewać po komiksie środka. Akcja też jest udana i potrafi wciągnąć, a przy okazji mamy nieźle skrojonych bohaterów. Znajomo wyglądających i o znajomych charakterach, ale odmienionych i to w dobrym stylu.

        Jeśli zaś chodzi o ilustracje, „Invincible” mógłby prezentować się lepiej, ale także rysunki to dobra, rzemieślnicza robota. Dość prosta, mocno cartoonowa, ale uzupełniona o udany, stonowany kolor i wbrew pozorom dobrze pasująca do treści. Nawet, kiedy na stronach pojawiają się bardziej krwawe i brutalne sceny, które w podobnej stylistyce mogły wypaść nieprzekonująco. Do tego mamy znakomite wydanie, w twardej oprawie i uzupełnione o konkretną porcję dodatków, które ładnie prezentuje się na półce.

        Miłośnicy superhero i antihero na pewno się nie zawiodą. Bo „Invincible” to naprawdę bardzo dobry komiks.

        Ocena: 
       
      Nasze strony wykorzystują pliki cookies
      Strona Egmont.pl korzysta z plików cookies w celu dostarczenia Ci oferty jak najlepiej dopasowanej do Twoich oczekiwań i preferencji, jak również w celach marketingowych i analitycznych. Nasi partnerzy również mogą używać ciasteczek do dopasowywania do Ciebie pokazywanych treści na naszych stronach oraz w reklamach.
      Poprzez kontynuowanie wizyty na naszej stronie wyrazasz zgode na uzycie tych ciasteczek. Wiecej informacji, w tym o mozliwosci zmiany ustawien cookies, znajdziesz w naszej Polityce Prywatnosci.