Posiadanie konta ma wiele zalet. Szybszy proces składania zamówienia, możliwość zapisywania swoich adresów i śledzenie stanu zamówień to tylko niektóre z nich.
Trzeci tom cyklu przygodowo-fantastycznego rozgrywającego się w niezwykłym świecie wzorowanym na starożytnym Bliskim Wschodzie.
Po zwycięstwie nad armią Hetytów scytyjska Horda Żywych podąża za uciekającym najeźdźcą, aby ostatecznie pokonać wroga na jego własnym terytorium. Jednak w gronie trzech sprzymierzonych plemion koczowniczych dochodzi do kolejnych sporów, w wyniku których coraz częściej przelewana jest bratnia krew. Co gorsza, okazuje się, że dla Thusi, babilońskiej kronikarki, głównym powodem przybycia na stepy i towarzyszenia Hordzie wcale nie jest sporządzenie relacji o czynach Scytów...
Opowieść napisał belgijski scenarzysta Sylvain Runberg (Konungowie, Millennium), a rysunki są dziełem kanadyjskiego grafika François Miville’a-Deschênes’a (Millenaire).
Komiks tylko dla dorosłych!
Recenzje (7)
Ten produkt nie ma jeszcze żadnych recenzji
Możesz być pierwszą osobą, która podzieli się swoją opinią i pomoże innym w dokonaniu wyboru!
4.7
7 opinii
5
(6)
4
(0)
3
(1)
2
(0)
1
(0)
Recenzja użytkownika sklepu
Rating
100%
Recenzja użytkownika sklepu
Rating
100%
Recenzja użytkownika sklepu
Rating
100%
Recenzja użytkownika sklepu
Rating
100%
Recenzja użytkownika sklepu
Rating
100%
Dodano:
Recenzja użytkownika sklepu
Rating
60%
W końcu scenariusz zaczyna jakoś wyglądać i coś ciekawego się dzieje. Rysunek jak zwykle stoi dość wysoko, sporo smaczków historyczno-kulturowych w nim się znajdzie.
Moja recenzja
http://wpajeczejsieci.blogspot.com/2018/01/podboje-3-krew-scytow.html
Dodano:
Recenzja użytkownika sklepu
Rating
100%
Po lekturze dwóch pierwszych wydanych przez nasz stołeczny Egmont zeszytów frankofońskiej serii „Podboje” byłem zachwycony w tej na pozór prostej opowieści przygodowo-awanturniczej z elementami fantasy, a której autorem scenariusza jest ceniony w naszym kraju Belg - Sylvain Runberg (Orbital, Milenium, Konungowie), a za oprawę graficzną (włącznie z kolorami) odpowiada Kanadyjczyk François Miville-Deschênes. Od tego miesiąca w dobrych księgarniach można już zakupić kolejny zeszyt z tej serii pt. „Krew Scytów. <br/><br/>Czy ten trzeci zeszyt (z łącznie czterech wydanych we Francji) jest równie dobry, jak poprzednie? Jak go oceniłem? Chcesz poznać szczegóły? Zapraszam do lektury.<br/><br/>Uwaga, uwaga, uwaga! Uprzedzam na samym wstępie, iż seria „Podboje” jest skierowana wyłącznie do dorosłego czytelnika, gdyż zawiera w sobie hardcorowe sceny: erotyczne, brutalne i bardzo krwawe. A więc weź to sobie do serca i nie przekazuj do czytania dzieciom!<br/><br/>Akcja tej komiksowej historii rozpoczyna się bardzo, bardzo dawno przed naszą erą, a żartując sobie - można rzec prawie w czasach Conana, na terenach Bliskiego Wschodu i Afryki. Na tych dzikich polach prężnie rządzą się: imperium Babilonu z Hamurabim na czele, Meroici, Scytowie i ich odwieczni wrogowie Hetyci oraz bardzo wiele barbarzyńskich nacji. <br/><br/>W poprzednich dwóch zeszytach armia mocarstwa Hetytów zajęła Urart i podążyła w głąb kraju Scytów. Na taką zniewagę nomadzki triumwirat tutejszych władców nie był obojętny. Trójca z Haumawargi – król Kalipidów Maraku, królowa Amazonek vel Sarmatka Simissee oraz król Kimmerów Kymrys postanowili odnowić święte przymierze („Hordę Żywych”) i wyruszyli przeciwko wielkiemu królowi Hattusilisowi. W międzyczasie do ich obozu dotarła Thusia - wysłanniczka władcy Babilonu.
Dodano:
Recenzja użytkownika sklepu
Rating
100%
W momencie jej przybycia do Haumawargi ruszyła lawina gwałtownych wydarzeń, w których swoistym narratorem vel główną bohaterką stała się nasza Thusia. Będzie ona świadkiem, obserwatorem, uczestnikiem: spektakularnych bitw, starć z koczownikami z plemienia ludu Kurchanów, mrocznych rytuałów magicznych, dziwnych sojuszy, ale i bestialskich (wulgarnych) rozrywek plemiennych, ale i tajemniczych obrządków i magi płynącej od ostaniach przedstawicieli ludu Atlantydy, a także intryg, ociekających seksem scen, orgii oraz wszelakich zdrad, morderstw, wojenek i potyczek. <br/><br/>Jak dobrze pamiętasz, lub nie pamiętasz, tym bardziej przypomnę, to szalę zwycięstwa na stronę „Hordy Żywych” w czasie (wieńczącej drugi tom) spektakularnej bitwy z Hetytami, przeniósł i spowodował spektakularny atak latających bojowych gryfonów! A to w efekcie zainicjowało marsz "Hordy" na stolicę króla Hattusilisa. <br/><br/>Nasz nomadzki triumwirat tutejszych władców wyruszył, lecz wcześniejsze zatargi i napięcie pomiędzy nimi, znowu dały o sobie znać. Ktoś miesza w tych intrygach i podburza, ale tym razem nie są to czarownicy atlantów. <br/><br/>Tylko jeden z nich zauważył nowe zagrożenie, że jakieś inne siły (w czasie ataku bojowego słonia) potrafią władać magią i parapsychicznymi darami. Kim są owi i wewnętrzni wrogowie? Jaki los szykują dla Hordy? O tym dowiesz się czytając ten trzeci i pierwszorzędny zeszyt. A od razu w tym miejscu dodam, iż jest pod każdym względem lepszy niż, dwa poprzednie! <br/><br/>Tak jak w pierwszej i drugiej część było mnóstwo akcji, starć, wojenek, gdzie na tym tle przestawiono wszystkie postaci oraz wszelakie przygotowania, a potem samą esencję awantury i jatki, tak w w trzeciej odsłonie warstwa fabularna została skupiona, jak w dobrym dramacie, na poszczególnych postaciach. One nadbudowują klimat opowieści, tworząc jednocześnie dla tych trzech zeszytów swoistą filmowość, niczym jakby podaną w tym samym wyrazie artystycznym, co prezentowana np. w serialu „Wikingowie”. Mam nieodzowne i pozytywne wrażenie, iż sposób opowiadania obu historii, jest bardzo podobny. W Podbojach opiera się na w mitopei Dalekiego Wschodu, a po drugiej stronie na Skandynawskiej. W jednej i drugiej występują pewne fakty historyczne, lecz główne wątki są oparte na opowieści przygodowo-awanturniczej z elementami fantasy. Nie zdziwię się, jeśli za jakiś czas komiksowe „Podboje” zostaną sfilmowane. <br/><br/>Wracając do clou oceny. Nie chce zdradzać za wiele z fabuły, ale w tej części główne role grają kobietki. Silne i niezależne, a jeszcze do tego przebiegłe, mądre i charyzmatyczne. Nie często spotyka się w komiksie tak mocno zarysowane kobiece postaci, a tutaj jest ich bardzo wiele. Dodam również, iż oprócz militarnej osi intrygi we wnętrzu znajdziesz wiele wartościowych pierepałek pobocznych, które budują klimat, tego swoistego mroku w narracji i mroku dziejowego.
Dodano:
Recenzja użytkownika sklepu
Rating
100%
Są to np. motywy z tajemnicami dotyczącymi czarowników z Atlantydy, motywy szpiegowskie, albo dotyczące dzikich bestii, ale nawet relacji handlowych, gdyż krwawa wojna to nie tylko ofiary, ale zahamowanie biznesów. W trzeciej odsłonie znajdziesz także mocno zarysowane nowe komponenty fabularne, a polegające na prowadzonym w tle swoistym kryminalnym śledztwie. Bez kozery, ale owe rozbudowane szkatułkowe wątki są ze sobą idealnie skrojone, a jeszcze wszystkie występujące postacie są wielowymiarowe. Nie są ani dobre, ani złe, ale mają charakter i swoje cele. <br/><br/>Scenarzysta bardzo dobrze przemyślał sobie kreację świata tu przedstawionego, a z każdym zeszytem obudował ją nowym zaskakującym elementem, który potrafi jeszcze bardziej pozytywnie zaskoczyć. Runberg wykorzystując mitologie i mitopeję Bliskiego i Środkowego Wschodu w bardzo barwny sposób przedstawił na tle rożnych wydarzeń genialną intrygę, która powoduje maksymalny głód poznania (w jak najszybszym czasie) jej dalszej części. Ten scenopisarz ma coś takiego w swoim warsztacie, iż potrafi wciągnąć czytelnika w swoją wizję i rzeczywistość.<br/><br/>Aczkolwiek warto podkreślić, że obraz świata tu przedstawionego, nie można pod żadnym pozorem traktować jako historyczny. Choć ma w sobie pewne elementy tzn. realnie nawiązujące do dawnych dziejów, lecz prawie wszystko, tu zostało w tej warstwie nieźle poplątane np. dzieje Babilonu i Hammurabiego, z czasami najazdu wojsk hetyckich pod wodzą Hattusilisa żyjącego w XVII p.n.e. na armeńskie Urart, które notabene powstało ponad pięćset lat później, a jeszcze do tego w tym samym momencie, co Hammurabi, pojawia się faraon Ramzes, czyli czasy odległe o kolejne stulecia. Na szczęście ten fabularny i historyczny miszmasz, szczególnie nie razi, a wszystkie trzy zeszyty czyta się jednym tchem!<br/><br/>O oprawie graficznej Françoisa Miville-Deschênes można się rozpisywać wyłącznie w superlatywach. Zwróć uwagę w jaki sposób i z jakim rozmachem rozrysowuje sceny balistyczne np. z walczącymi słoniami i bojowymi turami, albo takowym strusiami, lub niedźwiedziami. Wygląda to ekstrawagancko, a wręcz genialnie, gdyż jego dynamiczna realistyczna, dbająca o detale i pieczołowita kreska, co rusz przyciąga uwagę. Jest w niej coś malarskiego i budowanego na wielkich przestrzeniach, a nader często dopełnianego w specjalnie dobranej kolorystyce. A jeszcze do tego wspaniale kreśli pod względem anatomicznym postacie. Całość została pomalowana w barwach słonecznych, a w których co rusz występują refleksy świetlne i pieczołowite cieniowania. Efekt tych wszystkich zabiegów jest piorunujący i na pewno przenosi Cię prosto w tamte pradawne pustkowia i zakamarki. <br/><br/>Co do edycji, wszystkie oceniane zeszyty wydano w tym samym standardzie, czyli w miękkiej oprawie na kredzie i dobrze złożono. Mając porównanie z wersją z wydawnictwa Lombard, muszę dodać, iż kolory w naszym wydaniu są odrobinę ciemniejsze niż w oryginalnym.<br/><br/>Podsumowując jednym zdaniem. Jest to kapitalne czytadło, a przed nami jeszcze mocny czwarty (ostatni) tom „Podbojów”!<br/><br/>Zdecydowanie polecam!