
Anihilacja. Podbój. Tom 2
Cena produktu
Cena okładkowa – rynkowa cena produktu, często jest drukowana przez wydawcę na książce.
Najniższa cena z 30 dni – najniższa cena sprzedaży produktu w księgarni z ostatnich 30 dni, obowiązująca przed zmianą ceny.
Wszystkie ceny, łącznie z ceną sprzedaży, zawierają podatek VAT.
Koszty dostawy
Odbiór w punkcie
Dostawa na adres
Czas oczekiwania na zamówienia = realizacja + dostawa przez przewoźnika
Zobacz więcejSzczegóły produktu
Więcej informacji
| EAN | 9788328126688 |
|---|---|
| SKU | 100679542 |
| Liczba stron | 348 |
| Data wydania | 22 sie 2018 |
| Numer wydania | 1 |
| multiformat | oprawa twarda |
| Seria/Cykl | MARVEL CLASSIC |
| Wymiary | 17.0x26.0cm |
| Język | polski |
| Oprawa | twarda |
| Wydawca | Egmont |
| Ilustrator | Wellington Alves, Sean Chen, Brian Denham, Kyle Hotz, Tom Raney, Scott Hanna |
| Scenarzysta | Dan Abnett, Andy Lanning, Javier Grillo-Marxuach |
| Tłumacz | Tomasz Sidorkiewicz |
| Podmiot odpowiedzialny | Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100 |
| Producent odpowiedzialny | Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100 |
- Data wydania
- 22 sie 2018
- Seria/Cykl
- MARVEL CLASSIC
- Oprawa
- twarda
- Scenarzysta
- Dan Abnett, Andy Lanning, Javier Grillo-Marxuach
- Ilustrator
- Wellington Alves, Sean Chen, Brian Denham, Kyle Hotz, Tom Raney, Scott Hanna
- Tłumacz
- Tomasz Sidorkiewicz
Anihilacja. Podbój. Tom 2
Recenzje (9)
Ten produkt nie ma jeszcze żadnych recenzji
Możesz być pierwszą osobą, która podzieli się swoją opinią i pomoże innym w dokonaniu wyboru!
Richard Rider powraca z Ziemi i znowu mi stanąć do walki z kolejnym wrogiem. Oczywiście ma do pomocy chociażby naszych znajomych ze Strażników Galaktyki. Ale zadanie będzie ekstremalnie trudne. Zwłaszcza, że wirus zaczyna się szerzyć i wśród drużyny. Jak się zakończy ta walka? Przekonajcie się sami.
Tradycyjnie już chciałbym zaznaczyć, że komiksy traktuję jako lekturę łatwą i przyjemną i zazwyczaj czytając jakiś, nie mam wrażenia, że autor, czy też autorzy zawarli coś w swojej opowieści. Byle się działo. Krew leje się strumieniami, choć nie jest to jakoś wyeksponowane. A nasi bohaterowie ze wszystkich sił usiłują zwalczyć wroga, który jest oczywiście praktycznie niezniszczalny. Chyba że za przesłanie można uznać to, że postacie stawiają wszystko na jedną szalę. Walczą, chociaż sytuacja jest beznadziejna i byle co ich nie odstrasza. A to się chwali.
Moje ulubione sceny to te, w których przewija się Groot wraz z nieodłącznym praczem. Ich duet wnosi sporo pozytywnej energii do całości, a także dużo humoru. A przy tak beznadziejnej sytuacji, śmiech daje naprawdę siłę. Mówię tu oczywiście o katastrofalnej pozycji naszych bohaterów. Zapewne nie znajdę komiksu który byłby tak pełen akcji, a jednocześnie miał momenty przy których naprawdę można zasnąć.
Co do rysunków przedstawiają one kosmos i planety w fantastyczny sposób i czasem czułem się się tak, jakbym przebywał w Imperium Kree, albo na którymś statku międzygwiezdnym. To zapewne zasługa rysowników, wśród których Kyle Hotz, czy Tom Raney.
„Anihilacja” okazała się wielkim eventowym zaskoczeniem (oczywiście pozytywnym), a także wielkim kasowym sukcesem. Nic więc dziwnego, że nie zamierzano poprzestać tylko na niej i w końcu powstał jej swoisty ciąg dalszy pod postacią „Anihilacji: Podbój”. Co prawda całość jest bardziej ideologiczną niż bezpośrednią kontynuacją, niemniej zachowała w sobie wszystko to, co czytelnicy pokochali w jej poprzedniku. I chociaż trzeba przyznać, że to już powtórka z rozrywki, „Podbój” to i tak kawał dobrego komiksu traktującego o kosmicznych zmaganiach, który spodoba się każdemu, kto dobrze bawił się na kinowym hicie „Avengers: Wojna bez granic”.
Cybernetyczna rasa Pahalanx przejęła kontrolę nad imperium Kree, a rozrzuceni po przestrzeni kosmicznej bohaterowie muszą zmierzyć się z wrogami – tak w skrócie przedstawia się fabuła „Podboju”. Gdy wojna w przestrzeni trwa, Nova rusza na pomoc, ale od razu trafia na przeciwników, z którymi musi się uporać. To jednak dopiero początek, bo już wkrótce czeka na niego starcie z Gamorą oraz znajdującym się w jego własnym ciele wirusem. Tymczasem krążownik Phalanx trafia na przemierzającego kosmos tajemniczą istotę. Nie wiedzą jeszcze co to dla nich oznacza, pytanie jednak czy to wydarzenie pozwoli przechylić falę zwycięstwa na stronę „naszych” bohaterów? Wielkimi krokami zbliża się bowiem ostateczne starcie z wrogiem…
Co było najlepsze w „Anihilacji”? Można by tu wymienić wiele rzeczy, zaczynając od nietypowego podejścia do tematu (brak czołowych herosów Marvela, porzucenie klasycznego superhero na rzecz spektakularnej kosmicznej wojny itd.), na znakomitym wykonaniu skończywszy, ale mnie urzekła tu w szczególności jedna rzecz. A mianowicie miniseria traktująca o rozbiciu się Draxa na Ziemi. Miniseria, która opowiadała nie tyle o kosmicznych bandytach starających się – z sukcesem swoją drogą – uniknąć spotkania z ziemskimi herosami, ale o dziewczynce z problemami, która odnajduje bratnią duszę w kosmicznym zabijace. Historia ta, nastawiona nie na akcję, a klimat i całkiem sprawną psychologię postaci, połączone z typową dla Marvela opowieścią o nastolatkach, kupiła moje serce. I chociaż reszta „Anihilacji” też była udana, nic już mnie w tej serii nie zachwyciło tak bardzo, jak te zeszyty.
W „Podboju” czegoś takiego nie znajdziecie i tego najbardziej mi żal, ale takie są prawa rynku. Czytelnicy oczekują akcji, walk, spektakularnych sekwencji i tym podobnych rzeczy, na spokojne, stonowane opowieści nie ma zbyt dużo miejsca w głównym nurcie. Ale twórcom udało się wycisnąć z tematu to, co najlepsze. Jest więc wielka bitwa, jest akcja, szybkie tempo, sporo patosu i spora szczypta humoru. Nie tak dużo, jak wtedy, gdy swoje zeszyty pisał ojciec Lobo, Keith Giffen, ale i tak daje nam to sporo wytchnienia.
Całość więc nie nudzi, ma pewną dozę tajemnicy i jest odpowiednio epicka. Dobrze przy tym zilustrowana, warta jest polecenia nie tylko miłośnikom komiksów Marvela, ale właściwie każdemu, kto lubi opowieści w stylu „Gwiezdnych Wojen”. A kto pokochał kinowe filmy o Strażnikach Galaktyki, tym bardziej powinien poznać ten event, bo wiele elementów z niego inspirowało twórców pierwszej części.

Anihilacja. Podbój. Tom 2
Cena produktu
Cena okładkowa – rynkowa cena produktu, często jest drukowana przez wydawcę na książce.
Najniższa cena z 30 dni – najniższa cena sprzedaży produktu w księgarni z ostatnich 30 dni, obowiązująca przed zmianą ceny.
Wszystkie ceny, łącznie z ceną sprzedaży, zawierają podatek VAT.



