Posiadanie konta ma wiele zalet. Szybszy proces składania zamówienia, możliwość zapisywania swoich adresów i śledzenie stanu zamówień to tylko niektóre z nich.
Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100
Producent odpowiedzialny
Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100
Batman/Sędzia Dredd. Wszystkie spotkania
W kolekcji DC Deluxe przedstawiamy wspólne przygody Batmana i Sędziego Dredda.
Album zawiera cztery komiksy z lat 90. XX wieku, w których spotkali się ulubieni bohaterowie z obu stron Atlantyku, by wspólnie walczyć ze złoczyńcami z obu ich uniwersów.
Autorami tych historii są znakomici artyści komiksowi: Alan Grant, John Wagner, Simon Bisley, Cam Kennedy, Carl Crirchlow i Dermot Power, Val Semeiks.
Recenzje (8)
Ten produkt nie ma jeszcze żadnych recenzji
Możesz być pierwszą osobą, która podzieli się swoją opinią i pomoże innym w dokonaniu wyboru!
5
8 opinii
5
(8)
4
(0)
3
(0)
2
(0)
1
(0)
Recenzja użytkownika sklepu
Rating
100%
Recenzja użytkownika sklepu
Rating
100%
Recenzja użytkownika sklepu
Rating
100%
Recenzja użytkownika sklepu
Rating
100%
Recenzja użytkownika sklepu
Rating
100%
Recenzja użytkownika sklepu
Rating
100%
Recenzja użytkownika sklepu
Rating
100%
Recenzja użytkownika sklepu
Rating
100%
Dodano:
Recenzja użytkownika sklepu
Rating
100%
"Batman/Sędzia Dredd - Wszystkie spotkania" to album wydany przez Egmont w ramach kolekcji DC Deluxe, a zarazem jest to album, który może być Twoim najlepszym oddechem, albo super prezentem na święta! Bo nie mogłem się powstrzymać i zagłębiłem się kurdebele w lekturze, czyli jeszcze przed gwiazdką, a teraz zrelaksowany kurdebele podzielę się z Tobą wrażeniami płynącymi z tej lektury.<br/><br/>Pod względem edytorskim album ten wpisuje się w koncepcję drukowania Egmontowych Deluxów, czyli jest wydany z czarną matową obwolutą z wytłoczonym na niej tytułem oraz oddzielną drugą luźną okładką, a na której prezentuje się praca autorstwa samego Mignoli, zaś w środku gruba kreda oraz alternatywne plansze i świetne posłowie Kamila Śmiałkowskiego. <br/><br/>A wewnątrz otrzymujemy cztery kompletne historie i w całości stworzone w koalicji wydawniczej "DC/Fleetway (Rebellion)" z Batmanem i Sędzią Dreddem, a na deser jeszcze jedną ekstra i w tym samym wydawniczym pakcie: z "Lobo" i z "Dreddem".<br/><br/>Są to crossovery tworzone od 1991 do 1998 roku i na początku kariery znanych i cenionych (teraz) scenopisarzy i artystów, lecz i w prawie całkowitej większości przez twórców ściśle związanych w owym czasie z anglosaskim rynkiem komiksowym, a głównie z "2000 AD". <br/><br/>Uczciwie sprawę stawiając owe komiksy były swoistą trampoliną dla np. Johna Wagnera, Alana Granta, Cama Kennedy, Simona Bisleya, aby w pełni zaistnieć na rynku amerykańskim. <br/><br/>W tym miejscu i jako ciekawostkę chciałbym dodać, iż takie crossovery nie były w tamtym czasie czymś niezwykłym, gdyż nawet Punisher spotkał się i walczył ramię w ramię z Batmanem, a Spawn oraz bardzo wielu innych postaci i z rożnych wydawnictw systematycznie współdziałały. Bo w owym okresie rządził wolny rynek, a sprzedaż pełnych praw autorskich i licencji była czymś oczywistym. Niewiele osób wie także, iż koncern DC publikował (przez kilka lat) zeszyty z przygodami Sędziego Dredda, a są to świetne, esencjonalne historyjki, a za którymi nie sposób nie lobbować! Mam ogromną nadzieję, iż one także zostaną wydane przez nasz rodzimy Egmont, bo byłyby, (jak ten oceniany tu album), murowanym hiciorem! <br/><br/>Powrócę jednak do meritum, czyli właściwej oceny. W środku tego grubaśnego tomiszcza znajdziesz kilka starych (jarych) i kilka nowych, ale przede wszystkim osadzonych w szalonej akcji opowieści!<br/><br/>Album otwiera „Sąd nad Gotham”, czyli kurdebele komiks znany rodzimemu czytelnikowi i wydany przez kultowy TM-Semic!<br/><br/>Twórcami tej powiastki są: Alan Grant i John Wagner, zaś za oprawę graficzną odpowiadał lubiany w naszym kraju - kurdebele Simon Bisley! <br/><br/>Króciutko o fabule! Do naszego świata przedostaje się "Sędzia Śmierć" i rozpoczyna krwawą jatkę. Batman dzielnie walcząc z nim nadziewa go na ogrodzenie, ale takie przeszkody nie mogą zatrzymać mrocznego żniwiarza! A dopiero spalenie go częściowo ratuje sytuację. Nasz Batman oglądając resztki posoki odnajduje dziwny pas, a jest on swoistym wehikułem czasu, który przenosi naszego nietoperza wprost do metropolii Dredda. <br/><br/>Dalszą część tej pierwszorzędnej historii jest esencją obrazu rozwałki, a w której szorstka przyjaźń obu superbohaterów niejeden raz zostanie wystawiona na próbę.
Dodano:
Recenzja użytkownika sklepu
Rating
100%
W ramach wsparcia, lub w ramach kłopotów pojawia się w tej fabułce szereg znanych Ci postaci np. seksowna telepatka Anderson, ale równie uroczy "Strach na Wróble", zaś w tle krew, flaki i inne przysmaki, ale także świetne i różnorodne motywy SF i horroru. A jakie? A takie z których dowiesz się np. „Czego boi się Śmierć?”!<br/><br/>Za drugą historyjkę pt. „Wendetta w Gotham” odpowiadają: Alan Grant, a za oprawę Cam Kennedy. Jednakże tym razem, to nie Batman wyrusza w przyszłość, a Sędzia Dredd przybywa do Gotham! Kurde bele w jakim celu? W celu uratowania Batmana! Nim jednak to nastąpi dojdzie do wielu konfrontacji, a gdzie główne negatywne skrzypce zgrała postać „Brzuchomówcy”. Nie chcę zdradzać więcej, ale muszę ostrzec, iż komiks ten jest nieźle "pojechany"! <br/><br/>Musze także dodać, iż na tle wszystkich opowieści, to w oprawie graficznej na pewno nie zachwyca, ale pod względem sprawności poprowadzenia i wybuchowości narracji, ma wiele do zaoferowania i ma coś magnetycznego w sobie!<br/><br/>Trzecia komiksowa historyjka do scenariusza Johna Wagnera i Alana Granta z rysunkami Carla Critchlow i Dermonta Powera, to esencja zagadek i kolejnej rozpierduchy, lecz jest ona szczególnie urokliwa i zachwycając w piękności swej oprawy graficznej!<br/><br/>Fabułka jest prosta i klasyczna, a oparta na motywie wciągniętego w pułapkę Dredda i Batmana. Całość narracji oparto na żywiołowej, brutalnej akcji w stylu goń i uciekaj, albo uciekaj i goń! A zarazem w treści i w obrazie udało się autorom poukrywać mnóstwo nawiązań do Universum 2000 AD.<br/><br/>Ostatnia zaprezentowana w tym zbiorku opowieść o szorstkiej przyjaźni Batmana i Sędziego Dredda jest Ci dobrze znana, bo była już wydana! Egmont publikował ją w serii Klub Świata Komiksu w dwóch (zeszytowych) częściach w 1998 roku. <br/><br/>"Uśmiech Śmierci", bo o tym tytule mowa to niezaprzeczalnie perełka także i tego tomu! Bo scenariusz, a tym bardziej oprawa graficzna kurdebele, nic, a nic, nie zestarzała się!<br/><br/>Batman i Dredd (po raz kolejny) wplątali się w kabałę z Sędzią Śmiercią. Aczkolwiek tym razem bardzo mocnym ich przeciwnikiem stał się Joker, który "połowicznie" przeniósł się w przyszłość. Z uśmiechem na twarzy uwolnił Sędziów Śmierci, ale i zażądał od nich nieśmiertelności. Od tego momentu kurde bele ruszył wir wydarzeń i rozpierduchy!<br/><br/>Bonusem tego tomiszcza jest historyjka pt. "Lobo/Sędzia Dredd: Psychole motocykliści kontra mutanci z piekła". <br/><br/>Z kronikarskiej uczciwości muszę wspomnieć, iż kurdebele także ten komiks został już wcześniej wydany, a mianowicie przez TM-Semic. <br/><br/>Akcja zazębia się na jakiejś stacji kosmicznej, gdzie Lobo chroni gościa ze szczurem. Okazuje się, iż skrywa on nie wąską tajemnicę, a jeszcze Lobo zawiódł! Nie ma przebacz - hak Lobo musi przemówić! <br/><br/>Komiks jest swoistą esencją obrazu wariactwa postaci ostatniego Czarnianina. A Dredd? Gdzie jest Dredd kurdebele? On tu tyko sprząta! <br/><br/>Podsumowując! „Batman/Sędzia Dredd - Wszystkie spotkania” opublikowany na wypasie przez Egmont jest wart wydanej na niego - każdej złotówki, a nawet euro, lub dolarów, a tym bardziej meksykańskich pesos! <br/><br/>Wszystkie te opowieści czyta i ogląda się przednio!<br/><br/>Są pełne akcji i są nasączone kąśliwymi dialogami, są wyraziste i rozrywkowe, a niekiedy nasączone jatką, krwią i sarkazmem, a do tego jeszcze w tej rozpierdusze przynajmniej w trzech przypadkach zachwycisz się i to maksymalnie kreską i malarskość oprawy graficznej!<br/><br/>„Batman/Sędzia Dredd - Wszystkie spotkania” to bardzo relaksujące i znakomite czytadło!<br/><br/>Polecam!