
Hellboy Opowieści
Chwilowo niedostępny
Koszty dostawy
Odbiór w punkcie
Dostawa na adres
Czas oczekiwania na zamówienia = realizacja + dostawa przez przewoźnika
Zobacz więcejPowiadom o dostępności
Szczegóły produktu
Więcej informacji
| EAN | 9788328142626 |
|---|---|
| SKU | 100853771 |
| Liczba stron | 272 |
| Data wydania | 12 lut 2020 |
| Numer wydania | 1 |
| multiformat | oprawa twarda |
| Seria/Cykl | HELLBOY, HELLBOYWERSUM, MIGNOLAWERSUM |
| Wymiary | 17.0x26.0cm |
| Język | polski |
| Oprawa | twarda |
| Autor/Twórca | Mike Mignola |
| Bohater | Hellboy |
| Wydawca | Egmont |
| Ilustrator | Mike Mignola, Richard Corben, Gabriel Bá, Fábio Moon, Gary Gianni, Duncan Fagredo, Mick McMahon |
| Scenarzysta | Mike Mignola, Gary Gianni |
| Tłumacz | Tomasz Sidorkiewicz |
| Podmiot odpowiedzialny | Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100 |
| Producent odpowiedzialny | Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100 |
- Data wydania
- 12 lut 2020
- Seria/Cykl
- HELLBOY, HELLBOYWERSUM, MIGNOLAWERSUM
- Oprawa
- twarda
- Scenarzysta
- Mike Mignola, Gary Gianni
- Ilustrator
- Mike Mignola, Richard Corben, Gabriel Bá, Fábio Moon, Gary Gianni, Duncan Fagredo, Mick McMahon
- Autor/Twórca
- Mike Mignola
- Tłumacz
- Tomasz Sidorkiewicz
Hellboy Opowieści
Recenzje (4)
Ten produkt nie ma jeszcze żadnych recenzji
Możesz być pierwszą osobą, która podzieli się swoją opinią i pomoże innym w dokonaniu wyboru!
Niewydawane wcześniej w Polsce historie z różnych etapów życia Hellboya. Mały Hellboy wymyka się z siedziby BBPO, żeby… zapalić papierosa, ale trafia na bardzo nietypowy cyrk, który zabierze go do świata z pogranicza jawy i snu. Już dorosły Hellboy w 1956 roku udał się do Meksyku. Pięciomiesięczny pobyt w tym kraju spowija zasłona tajemnicy, a sam Piekielny Chłopiec niewiele pamięta z tych dni. Wiadomo jednak, że spotkał tam aztecką mumię, trumniarza i żywe trupy, a nawet… się ożenił. W końcu Hellboy trafia na statek, na którym więżą go demoniczny kapitan, który chciałby sprzedać go do cyrku, i tajemnicza kobieta poszukująca legendarnej wężycy.
Uważam, że warto zapoznać się z tą częścią przygód Hellboya, zwłaszcza że, nie jest to kontynuacja, ale krótkie historie nawiązujące tylko do postaci Hellboya. Większość jest całkiem ciekawa. Jest mrocznie, a jednocześnie zabawnie. Świetnie narysowane, interesujące w treści, czego chcieć więcej. Zatem polecam uwadze.
Hellboy się skończył. Nie jakościowo, nie jako postać ani tym bardziej, jako popkulturowy fenomen, ale seria o jego przygodach po prostu dobiegła końca. Jej finał dostaliśmy w tomie 6, w tomie 7 czekał na nas swoisty epilog w postaci „Hellboya w Piekle”, a teraz? Cóż, może i wszystko zostało już wyjaśnione, wciąż jednak przeszłość piekielnego chłopca skrywa wiele nieznanych dotąd wydarzeń i wciąż istnieją krótkie formy ukazujące te epizody. I to właśnie je – głównie te z tomu „Hellboy in Mexico” – czekają na nas w tym albumie.
Hellboy i Meksyk. Ileż wiąże się z tym wspomnień. Dzieciństwo, wczesne lata, późniejsze śledztwa… Ale co jeszcze się wśród nich kryje? Nietypowy cyrk, aztecka mumia, żywe trupy, ślub. Ślub? Tak, Hellboy ma żonę. Ale jak to? I kogo? To już musicie odkryć sami!
„Hellboy” to seria tak kultowa, że każda próba określenia jej tym mianem staje się jedynie powtarzaniem frazesów. Oczywiście można by w tym miejscu próbować silić się na oryginalność, pytanie tylko po co. To seria kultowa ze wszystkim, co hasło to ze sobą niesie i określenie to doskonale oddaje charakter tego z czym mamy tu do czynienia. Ale oczywiście nie najpełniej – do tego potrzeba jednak większej ilości słów, a i one nie opiszą wszystkiego. Dopiero lektura komiksu pokaże Wam z czym macie do czynienia, bo „Hellboy” to zdecydowanie więcej, niż poszczególne jego składowe. I to o wiele więcej, niż mogłoby się wydawać.
Jeśli chodzi o konkrety, to seria przypomina „Z archiwum X” w wersji weird fiction. Bardzo klasyczne, bo łączące w sobie legendy z różnych stron świata, z horrorem, olschoolową fantastyką i opowieścią akcji. Elementy superhero? Są, oczywiście, ale nie bójcie się, bo zostały nienachalnie użyte, bohaterowie władają pewnymi mocami, ale pozostaje to utrzymane w konwencji folklorystycznych przypowieści – tym razem głównie meksykańskich, co zresztą w serii już się zdarzało.
Poza tym „Hellboy” po prostu zachwyca zarówno nastrojem grozy i tajemnicy, jak i dynamicznymi sekwencjami walki. Ma też swój urok, humor, lekkość… Długo można by wymieniać. Jednocześnie tom ten da satysfakcję zarówno tym, którzy zachwycali się całością od początku, jak i poczuli rozczarowanie finałem. „Hellboy: Opowieści” to powrót do krótkich historyjek i skupienia się na akcji i legendach, a nie wielkich wydarzeniach, których epickość zamykała się na kilkuset stronach starć i zwrotów akcji.
A wszystko to tradycyjnie znakomicie zilustrowane – różnorodnie, bo nad poszczególnymi opowieściami pracował cały zastęp najróżniejszych artystów, których style bywają zarówno realistyczne, jak i cartoonowe. I pięknie wydane. Jeśli cenicie „Hellboya”, koniecznie powinniście całość poznać, jeśli nie znacie, to dobry tom na niezobowiązującą przygodę z cyklem. Tak czy inaczej warto, bo to po prostu rewelacyjny komiks.

Hellboy Opowieści