0 POZYCJI
Koszyk pusty

Staruszek Logan. Strefy wojny. Tom 1

4.30  (6 ocen)
 Sprawdź recenzje
Rozwiń szczegóły
Zwiń szczegóły
Produkt niedostępny
Dodaj do schowka

Staruszek Logan. Strefy wojny. Tom 1

W jałowym świecie, w którym superbohaterowie przegrali z arcyłotrami, wszystko zależy od jednego człowieka – zmęczonego wojownika, który był niegdyś największym z mutantów. Staruszek Logan wędruje po Bitewnym Świecie, poznaje jego tajemnice i z wolna dowiaduje się, kim jest... i co zostało mu przeznaczone. Jednak nawet on może okazać się bezsilny wobec zła czającego się w sąsiednich krainach. 
Twórcami tego tomu, którego akcja toczy się podczas wielkiego wydarzenia Tajne wojny, są scenarzysta Brian Michael Bendis, znany m.in. z serii Daredevil: Nieustraszony! i Ultimate Spider-Man, oraz rysownik Andrea Sorrentino (All-New X-Men). 
  • Kategorie:
    1. Komiksy »
    2. Komiksy superbohaterskie
  • Wydawca: Egmont
  • EAN: 9788328126909
  • Liczba stron: 132
  • Wymiary: 16.7x25.5cm
  • Dla kogo: nastolatek i dorosły
  • Sposoby i terminy dostawy:
    • Paczka w RUCHu - dostawa 2 dni robocze
    • Odbiór paczki w urzędzie Poczty Polskiej - dostawa 2 dni robocze
    • Dostawa Pocztą Polską - dostawa 2 dni robocze
    • Odbiór paczki w Paczkomacie InPost - dostawa 2 dni robocze
    • Dostawa kurierem - dostawa 1 dzień roboczy
    Ważne informacje o wysyłce:
    • Każdy produkt ma na swojej stronie oszacowany czas wysyłki, potrzebny na obsługę zamówienia w magazynie, zapakowanie oraz przekazanie paczki kurierowi.
    • Większość oferowanych produktów posiadamy w magazynie, dlatego zamówienia wysyłamy zazwyczaj w ciągu 1-2 dni. Zamówienia opłacane z góry realizujemy od razu po uzyskaniu wpłaty od klienta. Zamówienia za pobraniem – od złożenia zamówienia.
    • Produkty dostępne w PRZEDSPRZEDAŻY wysyłane są po dacie premiery wydawniczej.
    • Na czas realizacji zamówienia składają się czas wysyłki (podany na stronie produktu) oraz czas doręczenia przesyłki przez przewoźnika.
    • Wszystkie terminy dotyczą tylko i wyłącznie dni roboczych (od poniedziałku do piątku, z wyłączeniem świąt).
  • Seria

  • Seria MARVEL NOW 2.0

    SZCZEGÓLNIE POLECAMY

    Tab1

      INNI KLIENCI OGLĄDALI RÓWNIEŻ

      - 25 %
      20,93 zł 27,90 zł
      Do koszyka

      Armada. Wolna strefa. Tom 12.

      Krążowniki, statki admiralskie, transportowce wojenne, moduły techniczne... Armada to konwój tysięcy pojazdów kosmicznych, poszukujących nowych form życia na nieznanych planetach. Statki Armady są zamieszkiwane przez stworzenia pochodzące...
      - 25 %
      56,25 zł 75,00 zł
      Do koszyka

      Liga Sprawiedliwości. Wojna Darkseida, część 1. Tom 7

      Siódmy tom serii o grupie superbohaterów, która została utworzona, aby chronić ludzkość przed zagrożeniami z kosmosu. Liga Sprawiedliwości (JL) powstała przed laty, by ochronić Ziemię przed najazdem Darkseida i jego armii parademonów. Teraz straszl...
      - 25 %
      74,99 zł 99,99 zł
      Do koszyka

      Wojna Sambre’ów

      Seria Wojna Sambre’ów to mroczna, pełna mistycyzmu oraz prastarych tajemnic opowieść o miłości, zdradzie i zemście, rozgrywająca się w różnych epokach historycznych we Francji.Album zatytułowany Werner i Szarlotta przenosi na...
      - 25 %
      56,25 zł 75,00 zł
      Do koszyka

      All Star Western. Wojna Lordów i Sów. Tom 2.

      Drugi tom serii All Star Western, wydawanej w ramach kolekcji Nowe DC Comics. Akcja Wojny Lordów i Sów dzieje się pod koniec XIX wieku, tuż po wydarzeniach opowiedzianych w tomie pt. Spluwy w Gotham. W rolach głównych występują Jon...
      - 25 %
      29,99 zł 39,99 zł
      Do koszyka

      Tajne wojny. Amazing Spider-Man. Odnowić śluby

      W świecie, w którym superbohaterowie są bezlitośnie prześladowani, Peter i Mary Jane Parkerowie ledwo wiążą koniec z końcem. Mimo niebezpieczeństwa Spider-Man nie cofnie się przed niczym, żeby ochronić swoją rodzinę. Zmierzy się nawet z Regentem, przec...
      - 25 %
      59,99 zł 79,99 zł
      Do koszyka

      Tajne wojny

      Multiwersum zostało zniszczone. Za chwilę bohaterowie staną do beznadziejnej walki o dwie ostatnie Ziemie. I przegrają. Z pustki, która po nich zostanie, narodzi się niesamowita planeta, znana jako Bitewny Świat. To miejsce, gdzie pilnie strzeże się gr...

      RECENZJE

      • Najnowsze
      • Najbardziej pomocne
      • Robert
        Dodano:
        08.01.2019 12:04:08

        Wolverine „narodził się” w 1974 roku, chociaż data jego urodzin to końcówka XIX wieku. Takie zagmatwanie, to tylko w komiksach. Wolverine jest mutantem, którego cechuje zdolność szybkiej regeneracji uszkodzonych tkanek ciała i kostne pazury chowane w przedramionach obu rąk (później jego szkielet i szpony zostały zespolone z adamantium). A adamantium, to z kolei materiał praktycznie niezniszczalny, wymyślony aby wytłumaczyć niektóre niezwykłe cechy bohaterów ze stajni Marvela. Ale to na marginesie. A wracając do naszego bohatera, którego możemy nazywać również Rosomakiem, a także Loganem – trzeba także wspomnieć, że należy on, albo należał do X- Menów. Czyli bandy mutantów, która myślała że jest lepsza od innych. Jak nie lubię komiksów, to xmeni doprowadzają mnie do białej gorączki. Być może to zasługa doskonałości tego dzieła? Raczej wątpię. A sam Wolverine należy do grupy moich ulubionych bohaterów z Kapitanem Ameryką i Spider – Menem na czele.

        Pisząc o Loganie – nie można zapomnieć o filmach, w których w postać Rosomaka wcielił się Hugh Jackman. Należy także nadmienić że postać ta zdobywa ciągle główne nagrody co do popularności. A wracając do komiksu, nie tak dawno przeczytał album zatytułowany „Staruszek Logan. Strefy wojny”.

        Z okładki możemy dowiedzieć się że:
        W jałowym świecie, w którym superbohaterowie przegrali z arcyłotrami, wszystko zależy od jednego człowieka – zmęczonego wojownika, który był niegdyś największym z mutantów. Staruszek Logan wędruje po Bitewnym Świecie, poznaje jego tajemnice i z wolna dowiaduje się, kim jest... i co zostało mu przeznaczone. Jednak nawet on może okazać się bezsilny wobec zła czającego się w sąsiednich krainach.  Wydarzenia tutaj przedstawione rozgrywają się podczas Tajnych wojen.

        Podsumowując.
        Komiks ten bardziej mi się spodobał niż same „Tajne wojny”. Być może dlatego, że sama postać Rosomaka jest mi znana i nie musiałem się zastanawiać kim jest dana postać. Zwłaszcza, że klimat jest bardzo pesymistyczny i ponury, a to ostatnio bardzo mi pasuje. A sam Wolverine, jako styrany życiem starzec, jednak pełen niespodzianek jest naprawdę świetny. Trochę zagubiony – jeśli można to tak określić – ale nie można powiedzieć że przeciwności go pokonują.
        Same rysunki także oddają tą atmosferę i uważam, że w tym dziele widziałem jedne z lepszych obrazów. Nie tylko ukazujące postaci, ale i ponure krajobrazy, czy sceny walki.
        Jak wieść niesie – wypada poczekać na ciąg dalszy, który będzie nosił tytuł „Berserk”.
        Tymczasem polecam tom pierwszy.

        Ocena: 
      • Michał
        Dodano:
        19.12.2018 07:07:55

        STARY, ALE JARY

        Dwa dzieła Marka Millara zrobione dla Marvela, „Wojna domowa” i „Staruszek Logan” to także dwa najlepiej sprzedające się komiksy w historii tego wydawnictwa. I tak się również złożyło, że – spośród wielu innych, w dużej mierze po polsku niewydanych – to właśnie ich swoiste kontynuacje ukazały się właśnie w ramach eventu „Tajne wojny”. O „Wojnie domowej” pisałem już w oddzielnym tekście, teraz pora przyjrzeć się przygodom Logana przyszłości. Wersja Millara to jeden z moich ulubionych komiksach o X-Menach w ogóle, więc oczekiwania miałem duże i chociaż Bendis nie wszystkim im sprostał, w moje ręce trafił kolejny udany komiks jego autorstwa, który warto poznać, jeśli czytaliście oryginalnego „Staruszka Logana”.

        Źli zwyciężyli. Najwięksi wrogowie superbohaterów połączyli siły, a że nie mieli żadnych oporów, szybko pokonali herosów, wymordowali ich, a Stany Zjednoczone rozdzielili między siebie. Ci nieliczni z obrońców naszej planety, którzy przetrwali, ukrywają się i wiodą niezwracający na siebie uwagi żywot. Tak też było z Wolverine’em, który miał rodzinę, troszczył się o nią, ale los znów nie był dla niego łaskawy. Teraz, kiedy wszechświaty Marvela zginęły, jałowa rzeczywistość staruszka Logana została włączona do Bitewnego Świata, a nasz mutant przemierza go, odkrywając powoli sekrety zarówno jego, jak i siebie samego. Pytanie tylko, jakie jest jego przeznaczenie w tym, co nadciąga i czy w końcu znajdzie swoje miejsce…

        „Staruszek Logan” to komiks bardzo ważny pod wieloma względami. Z jednej strony to bardziej event, niż solowa opowieść o Wolverine’ie, bo pokazuje los wielu herosów i dzieje świata Marvela, w którym to ci źli wygrali. Jednocześnie to właśnie ta historia, łącznie z udaną „Śmiercią Wolverine’a” stała się inspiracją dla mocno przereklamowanego co prawda, ale i tak wartego poznania filmu „Logan”. Wiem, że w tym momencie wielu czytelników się na mnie oburzy, bo każdy zachwycał się tym kinowym obrazem, ale jeśli czytało się komiks Millara, nie robi on już najmniejszego wrażenia. Przed Bendisem postawiono więc nie lada zadanie zmierzenia się z tym dziełem, jego godnego kontynuowania i przy okazji otwarcia z założenia zamkniętej historii, na włączenie jej do kanonu i danie szansy jako solowej serii.

        Co z tego wyszło? Coś całkiem udanego, choć innego od pierwowzoru. „Staruszek Logan” Bendisa jest przede wszystkim mniej brutalny, niż wersja Millara. Jeśli chodzi o mrok, obie historie są podobnie ponure, czasem depresyjne, ale tli się w nich nadzieja. Niniejszy komiks jest jednak mniej przełomowy, to bardziej rozrywka, niż rzecz z przesłaniem. Twórca „Ultimate Spider-Mana” nie bawi się tu tak motywami, jak jego poprzednik, ale i tak, jak to na niego przystało, tworzy udaną historię, wyróżniającą się na tle podobnych Wolverine’owych wariacji. Miłośnicy bohatera będą więc bardzo zadowoleni, a przy okazji czeka na nich niezłe wprowadzenie do świata, który od pewnego czasu Marvel konsekwentnie rozwija.

        Gorzej niestety jest z ilustracjami. Grafiki Andrei Sorrentino, znanego choćby z niektórych zeszytów „All-New X-Men” (do scenariuszy Bendisa oczywiście) to prosta, brudna robota. Nie są złe, mają swoje dobre strony, ale mnie nie kupują. Może to przez kolor, który jest przejaskrawiony, a może ze względu na zbytnie uproszczenie realizmu, niemniej nie przekonały mnie do siebie, choć nie wątpię, że swoich zwolenników znajdą.

        Ocena: 
       
      Nasze strony wykorzystują pliki cookies
      Strona Egmont.pl korzysta z plików cookies w celu dostarczenia Ci oferty jak najlepiej dopasowanej do Twoich oczekiwań i preferencji, jak również w celach marketingowych i analitycznych. Nasi partnerzy również mogą używać ciasteczek do dopasowywania do Ciebie pokazywanych treści na naszych stronach oraz w reklamach.
      Poprzez kontynuowanie wizyty na naszej stronie wyrażasz zgodę na użycie tych ciasteczek. Więcej informacji, w tym o możliwości zmiany ustawień cookies, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.