
Mała Syrenka
Chwilowo niedostępny
Koszty dostawy
Odbiór w punkcie
Dostawa na adres
Czas oczekiwania na zamówienia = realizacja + dostawa przez przewoźnika
Zobacz więcejPowiadom o dostępności
Szczegóły produktu
Więcej informacji
| EAN | 9788328149939 |
|---|---|
| SKU | 101018284 |
| Liczba stron | 64 |
| Data wydania | 1 sty 2022 |
| Seria/Cykl | KLASYCZNE BAŚNIE DISNEYA W KOMIKSIE |
| Język | polski |
| Wymiary | 17.0x26.0cm |
| Oprawa | miękka |
| Wydawca | Egmont |
| Ilustrator | Xavier Vives Mateu |
| Scenarzysta | Tom Anderson |
| Tłumacz | Mateusz Lis |
| Podmiot odpowiedzialny | Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100 |
| Producent odpowiedzialny | Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100 |
- Data wydania
- 1 sty 2022
- Seria/Cykl
- KLASYCZNE BAŚNIE DISNEYA W KOMIKSIE
- Oprawa
- miękka
- Scenarzysta
- Tom Anderson
- Ilustrator
- Xavier Vives Mateu
- Tłumacz
- Mateusz Lis
Mała Syrenka
Recenzje (3)
Ten produkt nie ma jeszcze żadnych recenzji
Możesz być pierwszą osobą, która podzieli się swoją opinią i pomoże innym w dokonaniu wyboru!
Kolejny tom serii „Disney: Klasyczne baśnie”, w komiksowej wersji odświeżającej znane kinowe hity, poświęcony został Małej Syrence. Tej postaci i opowieści chyba nikomu nie trzeba przedstawiać, warto jednak odświeżyć sobie jej losy. Bo w formie powieści graficznej, nadal trzyma swój poziom i wprowadza nieco nowoczesnych akcentów w wyglądzie całości.
Arielka jest syrenką, żyje w wodzie i właściwie niczego jej nie brakuje, niemniej wciąż marzy o tym, by poznać świat na powierzchni. Dlatego też, mimo zakazom ojca, postanawia sprawdzić, co czeka na nią poza wodą. Ale to dopiero początek problemów, bo syrenka zakochuje się w pięknym księciu i postanawia zostać człowiekiem. A by tego dokonać, zawiera pakt z morską wiedźmą, co może skończyć się źle nie tylko dla niej! Czy w tej sytuacji wszystko może skończyć się happy endem? I czy miłość zwycięży także i tym razem?
Disneya można nie lubić. Ale nie da się nie lubić wszystkich dzieł wypuszczonych pod tym szyldem. Skupiając się jedynie na filmowych hitach, mam takie, które uwielbiam i do których chętnie wracam i sporo takich, których zwyczajnie nie strawiłem i strawić nie mogę, mimo kilku prób obejrzenia ich. „Mała Syrenka” naklęły jednak do tych historii, które do mnie trafiły i nadal ma w sobie urok. Także w wersji komiksowej.
Chociaż film do kin trafił w 1989 roku, historia w nim pokazana, narodziła się dużo wcześniej. Hans Christian Andersen, ojciec pierwowzoru, baśń o tym samym tytule opublikował już w 1837 roku, a zanim Disney zabrał się za swoją wersję, powstały jeszcze inne jej adaptacje filmowe. Disnejowska jednak zdobyła największą sławę i nie ma się co dziwić, bo to rzecz naprawdę dobrze wykonana. A komiks nie zatraca jej jakości.
Oczywiście wersja komiksowa ta i owo skraca, jest też bardziej dynamiczna i – na szczęście – pozbawiona muzyki, bo musicalowe wstawki to dla mnie od najwcześniejszego dzieciństwa przekleństwo wszelkich animacji. Poza tym jednak wiernie trzyma się tego, co znamy z ekranów, a jej szata graficzna, nieco bardziej współczesna, dzięki bardziej złożonej, komputerowej kolorystyce, nadal zachowuje klasyczny urok.
Po prostu dobra rzecz dla młodych czytelników. Czy jako zastępstwo dla filmu, czy jako jego przypomnienie, sprawdza się dobrze i dostarcza przyjemnych wrażeń. A jednocześnie niesie ze sobą przesłanie i nutę dydaktyzmu.
Kolejny tom serii „Disney: Klasyczne baśnie”, w komiksowej wersji odświeżającej znane kinowe hity, poświęcony został Małej Syrence. Tej postaci i opowieści chyba nikomu nie trzeba przedstawiać, warto jednak odświeżyć sobie jej losy. Bo w formie powieści graficznej, nadal trzyma swój poziom i wprowadza nieco nowoczesnych akcentów w wyglądzie całości.
Arielka jest syrenką, żyje w wodzie i właściwie niczego jej nie brakuje, niemniej wciąż marzy o tym, by poznać świat na powierzchni. Dlatego też, mimo zakazom ojca, postanawia sprawdzić, co czeka na nią poza wodą. Ale to dopiero początek problemów, bo syrenka zakochuje się w pięknym księciu i postanawia zostać człowiekiem. A by tego dokonać, zawiera pakt z morską wiedźmą, co może skończyć się źle nie tylko dla niej! Czy w tej sytuacji wszystko może skończyć się happy endem? I czy miłość zwycięży także i tym razem?
Disneya można nie lubić. Ale nie da się nie lubić wszystkich dzieł wypuszczonych pod tym szyldem. Skupiając się jedynie na filmowych hitach, mam takie, które uwielbiam i do których chętnie wracam i sporo takich, których zwyczajnie nie strawiłem i strawić nie mogę, mimo kilku prób obejrzenia ich. „Mała Syrenka” naklęły jednak do tych historii, które do mnie trafiły i nadal ma w sobie urok. Także w wersji komiksowej.
Chociaż film do kin trafił w 1989 roku, historia w nim pokazana, narodziła się dużo wcześniej. Hans Christian Andersen, ojciec pierwowzoru, baśń o tym samym tytule opublikował już w 1837 roku, a zanim Disney zabrał się za swoją wersję, powstały jeszcze inne jej adaptacje filmowe. Disnejowska jednak zdobyła największą sławę i nie ma się co dziwić, bo to rzecz naprawdę dobrze wykonana. A komiks nie zatraca jej jakości.
Oczywiście wersja komiksowa ta i owo skraca, jest też bardziej dynamiczna i – na szczęście – pozbawiona muzyki, bo musicalowe wstawki to dla mnie od najwcześniejszego dzieciństwa przekleństwo wszelkich animacji. Poza tym jednak wiernie trzyma się tego, co znamy z ekranów, a jej szata graficzna, nieco bardziej współczesna, dzięki bardziej złożonej, komputerowej kolorystyce, nadal zachowuje klasyczny urok.
Po prostu dobra rzecz dla młodych czytelników. Czy jako zastępstwo dla filmu, czy jako jego przypomnienie, sprawdza się dobrze i dostarcza przyjemnych wrażeń. A jednocześnie niesie ze sobą przesłanie i nutę dydaktyzmu.
Ariel i jej przygody zna chyba każdy. Można to stwierdzić z dużą dozą prawdopodobieństwa. To czysta przyjemność móc wrócić do tej bajki dzięki komiksowemu wznowieniu od Egmont Polska :) A jeszcze większą przyjemnością jest pokazać tę książeczkę własnemu dziecku!
W skrócie (jeśli nie pamiętacie): mała syrenka zakochuje się w księciu, ojciec odmawia jej prawa do widywania się z ludźmi, zawiera więc pakt ze złą morską wiedźmą i za cenę własnego głosu zamienia syreni ogon na nogi; książę jest już bliski zakochania się w niej, lecz zła wiedźma Urszula wkracza do akcji; wiedźma triumfuje, lecz nie na długo... ostatecznie wszystko dobrze się kończy (choć nie będę spoilerował co, jak i dlaczego).
Bajka cudna ;) A wydana w nowej odsłonie - przepiękna; piękne ilustracje po prostu cieszą oczy. I, chcąc być całkowicie szczerym, naprawdę warto po tę historię w tym właśnie wydaniu sięgnąć. Nie tylko dlatego, że ta odsłona jest inna niż wszystkie - przede wszystkim dlatego, że dzięki komiksowej wersji nabiera ona świeżości i przywraca całej opowieści należny jej blask.
"Mała Syrenka" to ponadczasowa, wzruszająca w swej wymowie historia o pragnieniu poznania świata, o odwadze, determinacji oraz o miłości pomimo wszystko - tylko takie uczucie jest w stanie wygrać z siłami zła i pokonać je. To także opowieść o wielkiej przygodzie, w której rzeczywistość miesza się z baśnią. I to jest właśnie w całej tej historii najpiękniejsze!
Wrócić do tej opowieści jak najbardziej warto, a poznać ją wręcz trzeba. Komiks jest prześlicznie ilustrowany i bardzo wiernie oddaje bajkowy, ekranowy oryginał, a zatem zarówno powrót do bajki - jak również pierwszy z nią kontakt - powinny być przyjemne. I to nie tylko dla oka ;) Stare disneyowskie bajki mają w sobie magię, której nic nie przebije i której nic nie dorówna. Niepowetowaną stratę będzie, jeśli tej magii nie doświadczycie.
Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.
#małasyrenka #disney #egmontpolska #klasycznebaśniedisneya #światkomiksu #egmont #comicbook #komiks #comicbookforkids #komiksdladzieci #dladzieci #cosnapolce #bookstagrampolska
https://cosnapolce.blogspot.com/2022/07/maa-syrenka-tom-anderson-xavier-vives.html

Mała Syrenka