
Ex Machina. Tom 2
Cena produktu
Cena okładkowa – rynkowa cena produktu, często jest drukowana przez wydawcę na książce.
Najniższa cena z 30 dni – najniższa cena sprzedaży produktu w księgarni z ostatnich 30 dni, obowiązująca przed zmianą ceny.
Wszystkie ceny, łącznie z ceną sprzedaży, zawierają podatek VAT.
Koszty dostawy
Odbiór w punkcie
Dostawa na adres
Czas oczekiwania na zamówienia = realizacja + dostawa przez przewoźnika
Zobacz więcejSzczegóły produktu
Więcej informacji
| EAN | 9788328134515 |
|---|---|
| SKU | 100694064 |
| Liczba stron | 252 |
| Data wydania | 17 paź 2018 |
| Numer wydania | 1 |
| Seria/Cykl | EX MACHINA |
| Język | polski |
| Wymiary | 17.0x26.0cm |
| Oprawa | twarda |
| Wydawca | Egmont |
| Ilustrator | Tony Harris |
| Scenarzysta | Brian K. Vaughan |
| Tłumacz | Tomasz Kłoszewski |
| Podmiot odpowiedzialny | Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100 |
| Producent odpowiedzialny | Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100 |
- Data wydania
- 17 paź 2018
- Seria/Cykl
- EX MACHINA
- Oprawa
- twarda
- Scenarzysta
- Brian K. Vaughan
- Ilustrator
- Tony Harris
- Tłumacz
- Tomasz Kłoszewski
Ex Machina. Tom 2
Recenzje (2)
Ten produkt nie ma jeszcze żadnych recenzji
Możesz być pierwszą osobą, która podzieli się swoją opinią i pomoże innym w dokonaniu wyboru!
Ja całkiem niedawno trafiłem na drugi tom zbiorczego wydania komiksu”Ex Machina”, który także wpisuje się w tą - nazwijmy to - serię.
A jest to opowieść o pewnym człowieku, który – po pewnym dziwnym wypadku – zaczyna dosłownie słyszeć wszelkie urządzenia mechaniczne i prawie zawsze może im wydawać polecenia. Tym samym świat zyskał nowego superbohatera. Jednak po pewnym czasie Mitchell ujawnia swoją tożsamość, a startując w wyborach na burmistrza Nowego Jorku wygrywa z miażdżącą przewagą.
Po wydarzeniach z poprzedniej części, wydaje się że jedyne zmartwienia naszego przyjaciela, to zarządzanie wielkim miastem, nieżyczliwi dziennikarze i zwykli szaleńcy. Jednak zaczyna się to zmieniać, kiedy miastem wstrząsa seria zamachów terrorystycznych, a także pojawienie się osobnika, który zdaje się posiadać podobną moc co Mitchell. Czy burmistrz zdejmie z kołka kostium Potężnej Machiny? Przekonajcie się sami.
Komiks ten jest dziełem samego Briana K. Vaughana twórcy „Y – ostatni z mężczyzn”, a to podobno dzieło wyjątkowe. Nie znam tego, ale wypada wierzyć tym, którzy różnego rodzaju komiksy traktują niemalże jak świętą księgę.
W tym zbiorczym wydaniu nie znalazłem sceny, która szczególnie przypadła by mi do gustu. Po prostu ta historia przemawia do mnie w całości. Jedyne czego nie znoszę to ciągłe retrospekcje, a tego jest tutaj mnóstwo. Poza tym jest naprawdę wciągająco i ciekawie.
Z a scenariusz odpowiada – jak wspomniałem Vaughan, a rysunkami zajął się Tony Harris, który jest także współtwórcą serii, a także Chris Sprouse. Wstępem opatrzyli – jeszcze wtedy bracia Wachowscy.
Co jeszcze można świeżego opowiedzieć w gatunku superhero? Zdawałoby się, że nic. A jednak Brian K. Vaughan, autor "Y: Ostatniego z mężczyzn" czy "Runaways" pokazał, że można. I to na dodatek opierając się na elementach i schematach, które każdy miłośnik opowieści obrazkowych zna doskonale. Trzeba mieć tylko konkretny pomysł, konsekwentnie rozbudowywany i mocno osadzony w realnym świecie, co dodaje mu posmaku prawdziwości, do tego solidną dawkę talentu i pasję, dzięki której całość czyta się na raz, z zapartym tchem.
Mitchell Hundred niegdyś zdobył supermoce i stał się jedynym superbohaterem na świecie – Potężną Machiną. Teraz to wszystko jest już dawno za nim, został burmistrzem Nowego Jorku i prowadzi zupełnie inny tryb życia, niż wcześniej, ale przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Ze względu na swoją odmienność, Mitchell jest nękany, prześladowany i atakowany, a nie dość, że musi sobie poradzić nie tylko z polityką, ale i zamachami terrorystycznymi, to jeszcze na horyzoncie pojawia się wróg posiadający moc podobną do jego własnej. Czyżby nadszedł czas by Machina przestał być ex-bohaterem i wrócił do działania?
Jak pisałem już na wstępie, "Ex Machina" nie jest zbudowana na szczególnie oryginalnym pomyśle. Wręcz przeciwnie, mamy tu zwykłego człowieka, który swoje moce zdobywa w wypadku (Marvel od 1961 roku buduje na tym całe swoje uniwersum), mamy prześladowanie z tego powodu (niczym w X-Men) itd., itd. Fakt, że nasz bohater jest jedynym ziemskim herosem też nie jest niczym odkrywczym, choć w czasach, kiedy komiksowe światy zaludniają nieprzebrane rzesze obdarzonych niezwykłymi zdolnościami gości, łatwo można o tym zapomnieć. A przecież w zeszytach DC herosi od początku wydawali się być jedynymi na świecie, nawet jeśli współdziałali czasem z innymi.
Co zatem sprawia, że "Ex Machina" jest tak udana i ma w sobie świeżość, jakiej brakuje najbardziej wymyślnym opowieściom superhero? Przede wszystkim realizm, chociaż klimat całości też nie jest bez znaczenia. Samotność głównego bohatera, fakt, że ma dźwiga ona na barkach cały świat, są wyczuwalne, jak chyba nigdzie indziej w gatunku. Może nie jest to uczucie tak intensywne i dojmujące, jak np. w przypadku "Y: Ostatniego z mężczyzn", ale pozostaje bardzo wyraźne. Do tego dochodzi skupienie się na przyziemnych sprawach, polityce i wydarzeniach, które uwierzytelniają całą historię. Wreszcie mamy też multum nawiązań do klasyki science fiction, a w wyglądzie postaci odbija się wiele znanych twarzy, chociażby z "Gwiezdnych wojen".
A wszystko to podane w sposób skłaniający do myślenia, dostarczający świetnej rozrywki i bardzo nastrojowy. Zabawa też jest znakomita, a całość świetnie prezentuje się pod względem wydania. Czy trzeba dodawać coś jeszcze? Polecam.
Ja całkiem niedawno trafiłem na drugi tom zbiorczego wydania komiksu”Ex Machina”, który także wpisuje się w tą - nazwijmy to - serię.
A jest to opowieść o pewnym człowieku, który – po pewnym dziwnym wypadku – zaczyna dosłownie słyszeć wszelkie urządzenia mechaniczne i prawie zawsze może im wydawać polecenia. Tym samym świat zyskał nowego superbohatera. Jednak po pewnym czasie Mitchell ujawnia swoją tożsamość, a startując w wyborach na burmistrza Nowego Jorku wygrywa z miażdżącą przewagą.
Po wydarzeniach z poprzedniej części, wydaje się że jedyne zmartwienia naszego przyjaciela, to zarządzanie wielkim miastem, nieżyczliwi dziennikarze i zwykli szaleńcy. Jednak zaczyna się to zmieniać, kiedy miastem wstrząsa seria zamachów terrorystycznych, a także pojawienie się osobnika, który zdaje się posiadać podobną moc co Mitchell. Czy burmistrz zdejmie z kołka kostium Potężnej Machiny? Przekonajcie się sami.
Komiks ten jest dziełem samego Briana K. Vaughana twórcy „Y – ostatni z mężczyzn”, a to podobno dzieło wyjątkowe. Nie znam tego, ale wypada wierzyć tym, którzy różnego rodzaju komiksy traktują niemalże jak świętą księgę.
W tym zbiorczym wydaniu nie znalazłem sceny, która szczególnie przypadła by mi do gustu. Po prostu ta historia przemawia do mnie w całości. Jedyne czego nie znoszę to ciągłe retrospekcje, a tego jest tutaj mnóstwo. Poza tym jest naprawdę wciągająco i ciekawie.
Z a scenariusz odpowiada – jak wspomniałem Vaughan, a rysunkami zajął się Tony Harris, który jest także współtwórcą serii, a także Chris Sprouse. Wstępem opatrzyli – jeszcze wtedy bracia Wachowscy.
Co jeszcze można świeżego opowiedzieć w gatunku superhero? Zdawałoby się, że nic. A jednak Brian K. Vaughan, autor "Y: Ostatniego z mężczyzn" czy "Runaways" pokazał, że można. I to na dodatek opierając się na elementach i schematach, które każdy miłośnik opowieści obrazkowych zna doskonale. Trzeba mieć tylko konkretny pomysł, konsekwentnie rozbudowywany i mocno osadzony w realnym świecie, co dodaje mu posmaku prawdziwości, do tego solidną dawkę talentu i pasję, dzięki której całość czyta się na raz, z zapartym tchem.
Mitchell Hundred niegdyś zdobył supermoce i stał się jedynym superbohaterem na świecie – Potężną Machiną. Teraz to wszystko jest już dawno za nim, został burmistrzem Nowego Jorku i prowadzi zupełnie inny tryb życia, niż wcześniej, ale przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Ze względu na swoją odmienność, Mitchell jest nękany, prześladowany i atakowany, a nie dość, że musi sobie poradzić nie tylko z polityką, ale i zamachami terrorystycznymi, to jeszcze na horyzoncie pojawia się wróg posiadający moc podobną do jego własnej. Czyżby nadszedł czas by Machina przestał być ex-bohaterem i wrócił do działania?
Jak pisałem już na wstępie, "Ex Machina" nie jest zbudowana na szczególnie oryginalnym pomyśle. Wręcz przeciwnie, mamy tu zwykłego człowieka, który swoje moce zdobywa w wypadku (Marvel od 1961 roku buduje na tym całe swoje uniwersum), mamy prześladowanie z tego powodu (niczym w X-Men) itd., itd. Fakt, że nasz bohater jest jedynym ziemskim herosem też nie jest niczym odkrywczym, choć w czasach, kiedy komiksowe światy zaludniają nieprzebrane rzesze obdarzonych niezwykłymi zdolnościami gości, łatwo można o tym zapomnieć. A przecież w zeszytach DC herosi od początku wydawali się być jedynymi na świecie, nawet jeśli współdziałali czasem z innymi.
Co zatem sprawia, że "Ex Machina" jest tak udana i ma w sobie świeżość, jakiej brakuje najbardziej wymyślnym opowieściom superhero? Przede wszystkim realizm, chociaż klimat całości też nie jest bez znaczenia. Samotność głównego bohatera, fakt, że ma dźwiga ona na barkach cały świat, są wyczuwalne, jak chyba nigdzie indziej w gatunku. Może nie jest to uczucie tak intensywne i dojmujące, jak np. w przypadku "Y: Ostatniego z mężczyzn", ale pozostaje bardzo wyraźne. Do tego dochodzi skupienie się na przyziemnych sprawach, polityce i wydarzeniach, które uwierzytelniają całą historię. Wreszcie mamy też multum nawiązań do klasyki science fiction, a w wyglądzie postaci odbija się wiele znanych twarzy, chociażby z "Gwiezdnych wojen".
A wszystko to podane w sposób skłaniający do myślenia, dostarczający świetnej rozrywki i bardzo nastrojowy. Zabawa też jest znakomita, a całość świetnie prezentuje się pod względem wydania. Czy trzeba dodawać coś jeszcze? Polecam.

Ex Machina. Tom 2
Cena produktu
Cena okładkowa – rynkowa cena produktu, często jest drukowana przez wydawcę na książce.
Najniższa cena z 30 dni – najniższa cena sprzedaży produktu w księgarni z ostatnich 30 dni, obowiązująca przed zmianą ceny.
Wszystkie ceny, łącznie z ceną sprzedaży, zawierają podatek VAT.