
Ex Machina. Tom 3
Cena produktu
Cena okładkowa – rynkowa cena produktu, często jest drukowana przez wydawcę na książce.
Najniższa cena z 30 dni – najniższa cena sprzedaży produktu w księgarni z ostatnich 30 dni, obowiązująca przed zmianą ceny.
Wszystkie ceny, łącznie z ceną sprzedaży, zawierają podatek VAT.
Koszty dostawy
Odbiór w punkcie
Dostawa na adres
Czas oczekiwania na zamówienia = realizacja + dostawa przez przewoźnika
Zobacz więcejSzczegóły produktu
Więcej informacji
| EAN | 9788328141230 |
|---|---|
| SKU | 100719640 |
| Liczba stron | 276 |
| Data wydania | 23 sty 2019 |
| Numer wydania | 1 |
| Seria/Cykl | EX MACHINA |
| Język | polski |
| Wymiary | 17.0x26.0cm |
| Oprawa | twarda |
| Wydawca | Egmont |
| Ilustrator | Tony Harris, Tom Feister |
| Scenarzysta | Brian K. Vaughan |
| Tłumacz | Tomasz Kłoszewski |
| Podmiot odpowiedzialny | Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100 |
| Producent odpowiedzialny | Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100 |
- Data wydania
- 23 sty 2019
- Seria/Cykl
- EX MACHINA
- Oprawa
- twarda
- Scenarzysta
- Brian K. Vaughan
- Ilustrator
- Tony Harris, Tom Feister
- Tłumacz
- Tomasz Kłoszewski
Ex Machina. Tom 3
Recenzje (2)
Ten produkt nie ma jeszcze żadnych recenzji
Możesz być pierwszą osobą, która podzieli się swoją opinią i pomoże innym w dokonaniu wyboru!
Seria opisuje życie Mitchella Hundreda (znanego również jako The Great Machine), pierwszego na świecie i jedynego superbohatera, który w wyniku swoich działań w dniu 11 września został wybrany na burmistrza Nowego Jorku. Historia rozgrywa się podczas jego kadencji, a przeplata się z retrospekcjami do przeszłości w której działał jako Wielka maszyna. Dzięki temu seria analizuje zarówno sytuacje polityczne, w których znalazł się Mitchell, jak i tajemnice otaczające jego supermoce.
Z okładki trzeciego tomu możemy dowiedzieć się że:
Trzeci tom słynnej historii łączącej kryminał, thriller polityczny i science fiction z opowieścią superbohaterską. Mitchell Hundred działał kiedyś w Nowym Jorku jako superbohater zwany Wielką Machiną. Obecnie, jako burmistrz, tkwi w samym centrum intryg politycznych i sporów społecznych. Sytuacja w mieście staje się jeszcze bardziej napięta w wyniku serii niezwykłych napadów, które grożą rozbudzeniem starych konfliktów między policją a strażą pożarną. Oliwy do ognia dolewa publiczna wypowiedź Hundreda na temat narkotyków. Na dodatek tajemniczy przybysz z innego wymiaru powoduje awarię zasilania miasta… Zachęcam do lektury.
Podsumowując, to pierwszy bodajże komiks, w którym liczne retrospekcje zupełnie mi nie przeszkadzały. Bowiem nawet tak denerwujący motyw trzeba umieć zrobić w ciekawy sposób. To już trzeci tom, także czytając ten album czułem się niemalże jak wśród przyjaciół. Bardzo mi się podoba ten komiks i uważam go za jeden z najlepszych, z tych które kiedykolwiek przeczytałem. Pewnie to zasługa twórców, z których dwójka to laureaci nagrody Eisnera.
Być może wątek z innym wymiarem niezbyt przypadł mi do gustu, ale nie zepsuło mi to zupełnie przyjemności z lektury.
Jednym słowem polecam i czekam na więcej.
Brian K. Vaughan to jeden z tych scenarzystów, po komiksy których można sięgać w ciemno. Nawet słabsze jego prace, takie jak „Runaways” to kawał dobrego komiksu, lektury którego się nie żałuje., najlepsze zaś deklasyfikują większość konkurencji w sposób niepozostawiający najmniejszych wątpliwości. Do której grupy należy „Ex Machina”? Można powiedzieć, że znajduje gdzieś po środku. Nie jest to seria tak genialna, jak np. „Y: Ostatni z mężczyzn”, ale to naprawdę porywającą, inteligenta i świetnie pomyślana opowieść, która spodoba się miłośnikom fantastyki, a przeciwników politycznych treści – choć reprezentuje przecież gatunek political fiction – bynajmniej od siebie nie odstraszy.
Mitchell Hundred, niegdysiejszy jedyny superbohater naszej planety, a obecny burmistrz Nowego Jorku, zamienił jedną walkę z tymi złymi, na drugą. Walki gangów i dawne konflikty to tylko jedna strona medalu. Po drugiej znajdują się polityczne machinacje, intrygi i spory. Ale medal ten ma i trzecią stronę: bo w mieście pojawia się wróg z innego wymiaru. Na dodatek sam Hundred też potrafi zaszkodzić swojej pozycji, lepiej nawet niż jego wrogowie…
Twórczość Briana K. Vaughana nigdy nie była pełna oryginalnych pomysłów. W końcu „Y” był oparty na znanej fantastyce od dekad idei świata, gdzie przedstawiciele jednej płci wyginęli – ba, któż z nas nie zna naszej polskiej „Seksmisji”, traktującej właśnie o tym problemie. „Runaways” to nic innego, jak wariacja na temat schematów komiksów superbohaterskich traktujących o nastolatkach. „Paper Girls” natomiast to nic innego, jak połączenie książek Stephena Kinga i „Stranger Things” z kinem fantastycznym lat 80. Wyjątkowość prac tego scenarzysty polega na doskonałym wykorzystaniu po raz kolejny tych samych motywów, z jednoczesnym znalezieniem w nich czegoś świeżego. I tak samo jest z „Ex Machiną”.
Polityka i superhero? To przecież temat stary, jak Współczesna Era Komiksu – przynajmniej w poważnym, roztrząsającym ważkie kwestie ujęciu. Vaughan jednak swoją opowieść opiera na istnieniu tylko jednego, jedynego człowieka z supermocami. Na dodatek takiego, który karierę herosa zamienił na urząd burmistrza Nowego Jorku. Jego wyobcowanie i zmaganie się z problemami wielkiej wagi, ale jednocześnie najczęściej dość przyziemnymi (najczęściej, bo jednak bardziej nienaturalne zło także nie śpi), to rzeczy, które najbardziej przekonują w całej opowieści. I które także do mnie osobiście najbardziej trafiają.
Jednocześnie scenarzysta nie zapomina, że ma tu być akcja, mają być tajemnice, zaskoczenia i odpowiednio epickie momenty. Całość ma też świetny klimat i znakomitą szatę graficzną, realistyczną, z postaciami posiłkowanymi wyglądem m.in. znanych aktorów, choć wraz z kolejnymi tomami w pewnym stopniu autor odchodzi od takich inspiracji. Wszystko to, wraz z rewelacyjnym wydaniem, składa się na serię, którą warto polecić każdemu miłośnikowi dojrzałych komiksów, wychowanych na superhero, ale znudzonych już ich konwencją. Nie zawiedziecie się.
Seria opisuje życie Mitchella Hundreda (znanego również jako The Great Machine), pierwszego na świecie i jedynego superbohatera, który w wyniku swoich działań w dniu 11 września został wybrany na burmistrza Nowego Jorku. Historia rozgrywa się podczas jego kadencji, a przeplata się z retrospekcjami do przeszłości w której działał jako Wielka maszyna. Dzięki temu seria analizuje zarówno sytuacje polityczne, w których znalazł się Mitchell, jak i tajemnice otaczające jego supermoce.
Z okładki trzeciego tomu możemy dowiedzieć się że:
Trzeci tom słynnej historii łączącej kryminał, thriller polityczny i science fiction z opowieścią superbohaterską. Mitchell Hundred działał kiedyś w Nowym Jorku jako superbohater zwany Wielką Machiną. Obecnie, jako burmistrz, tkwi w samym centrum intryg politycznych i sporów społecznych. Sytuacja w mieście staje się jeszcze bardziej napięta w wyniku serii niezwykłych napadów, które grożą rozbudzeniem starych konfliktów między policją a strażą pożarną. Oliwy do ognia dolewa publiczna wypowiedź Hundreda na temat narkotyków. Na dodatek tajemniczy przybysz z innego wymiaru powoduje awarię zasilania miasta… Zachęcam do lektury.
Podsumowując, to pierwszy bodajże komiks, w którym liczne retrospekcje zupełnie mi nie przeszkadzały. Bowiem nawet tak denerwujący motyw trzeba umieć zrobić w ciekawy sposób. To już trzeci tom, także czytając ten album czułem się niemalże jak wśród przyjaciół. Bardzo mi się podoba ten komiks i uważam go za jeden z najlepszych, z tych które kiedykolwiek przeczytałem. Pewnie to zasługa twórców, z których dwójka to laureaci nagrody Eisnera.
Być może wątek z innym wymiarem niezbyt przypadł mi do gustu, ale nie zepsuło mi to zupełnie przyjemności z lektury.
Jednym słowem polecam i czekam na więcej.
Brian K. Vaughan to jeden z tych scenarzystów, po komiksy których można sięgać w ciemno. Nawet słabsze jego prace, takie jak „Runaways” to kawał dobrego komiksu, lektury którego się nie żałuje., najlepsze zaś deklasyfikują większość konkurencji w sposób niepozostawiający najmniejszych wątpliwości. Do której grupy należy „Ex Machina”? Można powiedzieć, że znajduje gdzieś po środku. Nie jest to seria tak genialna, jak np. „Y: Ostatni z mężczyzn”, ale to naprawdę porywającą, inteligenta i świetnie pomyślana opowieść, która spodoba się miłośnikom fantastyki, a przeciwników politycznych treści – choć reprezentuje przecież gatunek political fiction – bynajmniej od siebie nie odstraszy.
Mitchell Hundred, niegdysiejszy jedyny superbohater naszej planety, a obecny burmistrz Nowego Jorku, zamienił jedną walkę z tymi złymi, na drugą. Walki gangów i dawne konflikty to tylko jedna strona medalu. Po drugiej znajdują się polityczne machinacje, intrygi i spory. Ale medal ten ma i trzecią stronę: bo w mieście pojawia się wróg z innego wymiaru. Na dodatek sam Hundred też potrafi zaszkodzić swojej pozycji, lepiej nawet niż jego wrogowie…
Twórczość Briana K. Vaughana nigdy nie była pełna oryginalnych pomysłów. W końcu „Y” był oparty na znanej fantastyce od dekad idei świata, gdzie przedstawiciele jednej płci wyginęli – ba, któż z nas nie zna naszej polskiej „Seksmisji”, traktującej właśnie o tym problemie. „Runaways” to nic innego, jak wariacja na temat schematów komiksów superbohaterskich traktujących o nastolatkach. „Paper Girls” natomiast to nic innego, jak połączenie książek Stephena Kinga i „Stranger Things” z kinem fantastycznym lat 80. Wyjątkowość prac tego scenarzysty polega na doskonałym wykorzystaniu po raz kolejny tych samych motywów, z jednoczesnym znalezieniem w nich czegoś świeżego. I tak samo jest z „Ex Machiną”.
Polityka i superhero? To przecież temat stary, jak Współczesna Era Komiksu – przynajmniej w poważnym, roztrząsającym ważkie kwestie ujęciu. Vaughan jednak swoją opowieść opiera na istnieniu tylko jednego, jedynego człowieka z supermocami. Na dodatek takiego, który karierę herosa zamienił na urząd burmistrza Nowego Jorku. Jego wyobcowanie i zmaganie się z problemami wielkiej wagi, ale jednocześnie najczęściej dość przyziemnymi (najczęściej, bo jednak bardziej nienaturalne zło także nie śpi), to rzeczy, które najbardziej przekonują w całej opowieści. I które także do mnie osobiście najbardziej trafiają.
Jednocześnie scenarzysta nie zapomina, że ma tu być akcja, mają być tajemnice, zaskoczenia i odpowiednio epickie momenty. Całość ma też świetny klimat i znakomitą szatę graficzną, realistyczną, z postaciami posiłkowanymi wyglądem m.in. znanych aktorów, choć wraz z kolejnymi tomami w pewnym stopniu autor odchodzi od takich inspiracji. Wszystko to, wraz z rewelacyjnym wydaniem, składa się na serię, którą warto polecić każdemu miłośnikowi dojrzałych komiksów, wychowanych na superhero, ale znudzonych już ich konwencją. Nie zawiedziecie się.

Ex Machina. Tom 3
Cena produktu
Cena okładkowa – rynkowa cena produktu, często jest drukowana przez wydawcę na książce.
Najniższa cena z 30 dni – najniższa cena sprzedaży produktu w księgarni z ostatnich 30 dni, obowiązująca przed zmianą ceny.
Wszystkie ceny, łącznie z ceną sprzedaży, zawierają podatek VAT.