
Smerf. Czarnoksiężnik. Tom 7
Chwilowo niedostępny
Powiadom o dostępności
Szczegóły produktu
Więcej informacji
| EAN | 9788328150508 |
|---|---|
| SKU | 101051286 |
| Liczba stron | 56 |
| Data wydania | 25 sty 2023 |
| Multiformat | oprawa miękka |
| Seria/Cykl | SMERFY KOMIKS |
| Wymiary | 21.6x28.5cm |
| Język | polski |
| Oprawa | miękka |
| Bohater | Smerfy |
| Wydawca | Egmont |
| Ilustrator | Peyo |
| Scenarzysta | Peyo, Yvan Delporte |
| Tłumacz | Maria Mosiewicz |
| Podmiot odpowiedzialny | Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100 |
| Producent odpowiedzialny | Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100 |
- Data wydania
- 25 sty 2023
- Seria/Cykl
- SMERFY KOMIKS
- Oprawa
- miękka
- Scenarzysta
- Peyo, Yvan Delporte
- Ilustrator
- Peyo
- Tłumacz
- Maria Mosiewicz
Smerf. Czarnoksiężnik. Tom 7
Recenzje (5)
Ten produkt nie ma jeszcze żadnych recenzji
Możesz być pierwszą osobą, która podzieli się swoją opinią i pomoże innym w dokonaniu wyboru!
Chrystus
Mahomed
Marekśmierć
Nasi mali, niebiescy przyjaciele powrócili kilka dni temu w kolejnej, komiksowej odsłonie, a wraz z nią dostaliśmy kolejną dawkę opowieści z najbardziej smerfnej wioski na świecie. Opowieści tych dostaliśmy trzy - znajdzie się w nich miejsce na historię o czarach oraz o tym, że nie warto próbować szkodzić innym. Znajdzie się też miejsce na odrobinę zakochania się ;)
Siódmy album przygód Smerfów, niezwykłych istot, które zostały pokochane przez dzieci na całym świecie. Tom zawiera trzy opowieści: będzie to tytułowy „Smerf Czarnoksiężnik”, a także „Pułapki na Smerfy” oraz „Zakochani w Smerfetce”.
Pewien Smerf marzy o poznaniu tajników magii, a nawet o zostaniu prawdziwym czarnoksiężnikiem. A że to bardzo niebezpieczne zajęcie, to w konsekwencji szykują się straszne kłopoty (i to dla całej wioski)! W drugiej historyjce po raz kolejny przekonamy się, że kto pod kimś dołki kopie, ten sam w nie wpada. A w trzeciej wśród bohaterów pojawi się dawno niewidziany gość: Smerfetka!
Cóż można rzec prócz rzeczy oczywistej - mamy do czynienia z absolutną klasyką komiksu. Kreska świetna, Smerfy przyjemnie znajome, perypetie za perypetiami, znakomity humor pełen gagów; jest tutaj wszystko to, za co kolejne pokolenia kochają tę historię :)
Historie ze Smerfami się nie starzeją. I prawdopodobnie nie zestarzeją się nigdy, co jest dobrą wiadomością - miło jest patrzeć jak młode pokolenie poznaje coś, co samemu bardzo się lubiło będąc dzieckiem :)
Świetna zabawa, znakomity humor, dobry pomysł na fabułę, cały czas ten sam wysoki poziom rozrywki - wszystko w smerfowej serii jest w dalszym ciągu na swoim miejscu :) To niezmiernie cieszy, wszak Smerfy to jedna z moich ulubionych bajek z dzieciństwa, z której... chyba nigdy tak do końca nie wyrosłem ;) A teraz to już nie tylko moja ulubiona bajka - mogę śmiało powiedzieć, że moja córka już dawno temu połknęła smerfnego bakcyla :)
Egmont Polska - dziękuję.
#smerfy #smerfykomiks #smerfczarnoksiężnik #egmontpolska #światkomiksu #dladzieci #komiksdladzieci #peyo #cosnapolce #booksforkids #comicbook #comicbookforkids #bookstagrampolska
https://cosnapolce.blogspot.com/2023/02/smerf-czarnoksieznik-peyo-yvan-delporte.html
Jeśli istnieje animacja, która równie mocno kojarzy mi się z moim wczesnym dzieciństwem, co „Smerfy” to są to tylko „Muminki”. Tak to dla mnie wyglądało w tych szczenięcych latach. Nie twierdzę, że oglądałem tylko to, ale to było najlepsze, najważniejsze, a jak potem przekonałem się po latach, także dla dorosłego z tych wszystkich to właśnie te opowieści pozostały najlepsze, najciekawsze, najbardziej atrakcyjne. A najlepsze z nich? „Muminkami” tu zajmować się nie będę, bo i po co, ale co do „Smerfów” to najlepsze wciąż są dla mnie komiksy, a the best spośród nich to te, które robił nie kto inny, tylko sam Peyo (no z pomocą Dlaporte, z którym cudowanie się uzupełniał). I takim the best jest właśnie ten album, niewznawiany od ponad ćwierć wieku.
Smerfy żyją w świecie pełnym magii, same często się o nią ocierają, więc kiedyś któryś z nich musiał wpaść na pomysł, by magią się zainteresować. I tak jeden z nich chce zakosztować życia czarnoksiężnika, a to, jak wiadomo, sprowadzić może spore problemy!
Potem wraca Gargamel. I knuje. I szykuje masę pułapkę, by złapać Smerfy. Czy mu się uda, a może sam przekona się, że kto pod kim dołki kopie…?
Na koniec wraca… Smerfetka. A co z jej powrotu wynika i jakie ma ona znaczenie dla reszty wioski? To już musicie odkryć sami.
„Smerf Czarnoksiężnik”, czekałem na wznowienie tego, oj czekałem. W sumie, jak na wznowienie każdego albumu serii, którego wcześniej nie miałem. A i na reedycję tych, co już miałem też, bo dzieciakiem byłem, aż takiego szacunku nie miałem do tych komiksów, jaki mam dziś, a i zdarzyło się im to i owo po drodze, więc chętnie sięgnąłem po ładniejsze wydanie. Bo ale akurat „Czarnoksiężnika” nie kupiłem, kiedy wychodził po raz pierwszy, nie uzupełniłem potem kolekcji, więc cieszę się tym bardziej. Bo i nie czytałem tego, i świetny to komiks, i ładnie wygląda. Jak zawsze, po prostu.
Tak właściwie to nie tylko „Smerf Czarnoksiężnik”, ale też i dwie inne opowieści. Wszystkie pomysłowe, świetne, zabawne, z tym nienachalnym dydaktyzmem, z urokiem, z klimatem. No z magią taką, jakiej brakuje współczesnym komiksom, a przynajmniej zdecydowanej większości z nich. I z siłą, która pozwala serii wybić się na tle licznej konkurencji i przy okazji wznieść się ponad ograniczenia czasów czy kategorii wiekowej. Ludzie te komiksy czytali i zachwycali się nimi dekady temu, to samo robią teraz i za sto lat – jeśli ten świat tak długo wytrzyma – nic się na tym polu nie zmieni.
Jak i nie zmieni się, że te rysunki będą znakomite. Ta cartoonowa prostota, ale pokazująca talent autora, ten klimatyczny kolor i po prostu niezapomniane wrażenie, jakie sprawiają. Bo super pasuje to do treści, super też wpada w oko i zostaje z nami na dłużej. I ogólnie wszystko tu super, jak zawsze. Świetna to seria, znakomita rzecz, godna polecenia każdemu. Ale to chyba wiedzą wszyscy.

Smerf. Czarnoksiężnik. Tom 7