
Smerfy w Pilulicie. Tom 31
Chwilowo niedostępny
Koszty dostawy
Odbiór w punkcie
Dostawa na adres
Czas oczekiwania na zamówienia = realizacja + dostawa przez przewoźnika
Zobacz więcejPowiadom o dostępności
Szczegóły produktu
Więcej informacji
| EAN | 9788328167704 |
|---|---|
| SKU | 101170869 |
| Liczba stron | 48 |
| Data wydania | 1 sty 2023 |
| multiformat | oprawa miękka |
| Seria/Cykl | SMERFY KOMIKS |
| Wymiary | 21.6x28.5cm |
| Język | polski |
| Oprawa | miękka |
| Bohater | Smerfy |
| Wydawca | Egmont |
| Ilustrator | Pascal Garray |
| Scenarzysta | Alain Jost, Thierry Culliford |
| Podmiot odpowiedzialny | Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100 |
| Producent odpowiedzialny | Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100 |
- Data wydania
- 1 sty 2023
- Seria/Cykl
- SMERFY KOMIKS
- Oprawa
- miękka
- Scenarzysta
- Alain Jost, Thierry Culliford
- Ilustrator
- Pascal Garray
Smerfy w Pilulicie. Tom 31
Recenzje (7)
Ten produkt nie ma jeszcze żadnych recenzji
Możesz być pierwszą osobą, która podzieli się swoją opinią i pomoże innym w dokonaniu wyboru!
Chrystus
Mahomed
Marekśmierć
Kolejny tom przygód naszych małych, niebieskich przyjaciół (chronologicznie patrząc już 31) będzie opowieścią dwutorową. Z jednej strony poznamy dzięki niemu nieco lepiej miejsce Poety w społeczności Smerfów, a z drugiej strony zapoznamy się z bardzo ciekawą wariacją "Przygód Guliwera", w której Smerfy - jako olbrzymy - zawitają do krainy Liliputów! "Smerfy w Pilulicie" to kawał naprawdę dobrej zabawy :)
To album o Smerfach, dość spokojnych istotach, które lubią opowieści o szalonych przygodach.
Poeta często miewa natchnienie, ale inne Smerfy rzadko kiedy chcą słuchać jego nudnawych utworów. W końcu dostaje dobrą radę: napisz książkę pełną przygód i niezwykłych wydarzeń, bo wszyscy lubią takie opowieści. Ale czy łatwo jest zaspokoić gusta odbiorców? Zobaczmy, czy Poeta będzie w stanie wymyślić historię, którą czyta się z zapartym tchem!
Świetna zabawa, znakomity humor, dobry pomysł na fabułę, cały czas ten sam wysoki poziom rozrywki - wszystko w smerfowej serii jest w dalszym ciągu na swoim miejscu :) To niezmiernie cieszy, wszak Smerfy to jedna z moich ulubionych bajek z dzieciństwa, z której... chyba nigdy tak do końca nie wyrosłem ;) A teraz to już nie tylko moja ulubiona bajka - mogę śmiało powiedzieć, że moja córka już dawno temu połknęła smerfnego bakcyla :)
Cóż można rzec prócz rzeczy oczywistej - mamy do czynienia z absolutną klasyką komiksu. Kreska świetna, Smerfy przyjemnie znajome, perypetie za perypetiami, znakomity humor pełen gagów; jest tutaj wszystko to, za co kolejne pokolenia kochają tę historię :)
Historie ze Smerfami się nie starzeją. I prawdopodobnie nie zestarzeją się nigdy, co jest dobrą wiadomością - miło jest patrzeć jak młode pokolenie poznaje coś, co samemu bardzo się lubiło będąc dzieckiem :)
Egmont Polska - dziękuję.
#smerfy #smerfykomiks #smerfywpilulicie #egmontpolska #światkomiksu #dladzieci #komiksdladzieci #peyo #cosnapolce #booksforkids #comicbook #comicbookforkids #bookstagrampolska
Uzupełnianie „Smerfów” na polskim rynku trwa. Z głównej serii wyszło łącznie dotąd – mowa oczywiście o oryginalnym wydaniu – 41 albumów. My nad Wisłą doczekaliśmy się 36 (wliczając w to poniższy). Czego nam brakuje? najnowszej części („Gargamel l'ami des Schtroumpf”) i tomów 32-35 (z tego co się orientuję). Więc w sumie mało i jak Egmont się postara, szybko będziemy mieli komplet. A na razie mamy część 31, która trochę tej luki zapełnia i całkiem fajnie wypada. Wiadomo, nie jest to poziom Peyo, ale jego kontynuatorzy, jak zawsze, dają radę.
Poeta i jego twórczość. No nie kupuje ona Smerfów, ale co gdyby ten zajął się prozą? Tylko jaką książkę ma napisać? I czy zdoła?
Twórcy kontynuacji „Smerfów”, którzy cykl ciągną po śmierci Peyo – w tym jego syn – czasem miewają lepsze, czasem gorsze pomysły, ale nigdy poniżej pewnego poziomu nie schodzą. No chyba, że biorą się za „Smerfy i wioskę dziewczyn”, poboczny, bardziej uproszczony i uwspółcześniony cykl z małymi niebieskimi skrzatami, wtedy z tym różnie bywa, chociaż tragedii też nie ma. A tu jest fajnie, fajny pomysł, może nie wszystko wyszło idealnie, ale sympatycznie, widać tu pewien pomysł, a na nim budowana jest całkiem sprawna historia. Reszta to już wszystko to, co znamy, lubimy i czego chcemy więcej.
Czyli dużo przygód, dużo humoru i dużo przeuroczych, klasycznych ilustracji – bo może to i nie klasyk, ale ten stary styl oddaje niemal idealnie. Całość jest zabawna, ale pouczająca. Nienachalny dydaktyzm plus postawienie na dobrą zabawę sprawiają, że fajnie się w to wchodzi i do samego końca nie zawodzi. Tak dużych, jak i małych, choć wiadomo, że to Peyo lepiej wchodził w te dojrzalsze, satyryczne tematy, a jego następcy wolą iść bezpieczniejszą nieco drogą. Ale nie zmienia to faktu, że droga to dobra i tyle w temacie.
W skrócie: jest lekko, prosto, na temat i dla całej rodziny. Niezależnie od poprzednich tomów – jak zawsze, taka klasyka nigdy nie łączyła się jakoś mocno fabułami, co najwyżej drobnymi odniesieniami – niezależnie od wieku i preferencji, takie rzeczy, jak „Smerfy” po prostu się lubi niezależnie od wszystkiego. I widać, że twórcy też to wszystko lubią, bo z uczuciem, z duchem i sercem robią te swoje kolejne części.

Smerfy w Pilulicie. Tom 31