0 POZYCJI
Koszyk pusty

Lucky Luke. Arizona. Tom 3

4.80  (5 ocen)
 Sprawdź recenzje
Rozwiń szczegóły
Zwiń szczegóły
29,99 zł
20,99 zł
Cena zawiera podatek VAT.
Oszczędzasz 9,00 zł
Stan magazynowy:
Mała ilość
Wysyłka:
24h
Cennik dostaw
ORLEN Paczka
od 6,70 zł
Przesyłka pocztowaod 9,99 zł
Dostawa kurierem
od 12,99 zł
InPost Paczkomaty
od 11,99 zł
Dodaj do schowka
Stan magazynowy:
Mała ilość
Wysyłka:
24h
Cennik dostaw
ORLEN Paczka
od 6,70 zł
Przesyłka pocztowaod 9,99 zł
Dostawa kurierem
od 12,99 zł
InPost Paczkomaty
od 11,99 zł

Lucky Luke. Arizona. Tom 3

Jeden z pierwszych albumów o Lucky Luke’u, wesołym kowboju, który przemierzając Dziki Zachód pomaga wszystkim, którzy potrzebują wsparcia. 
W okolicach Nugget City od dawna działa szajka napadająca na dyliżanse przewożące złoto. Samotny Kowboj ratuje życie konwojentowi cennego transportu i na miejscu rabunku znajduje trop mogący prowadzić do złoczyńców. Teraz nic go nie powstrzyma przed wymierzeniem sprawiedliwości! Później podąży do Meksyku śladem poszukiwanego przez prawo znanego rzezimieszka zwanego Papierosowym Cezarem. Pościg zawiedzie Luke’a wprost na arenę korridy, gdzie nasz bohater na oczach setek widzów będzie musiał stawić czoło nie tylko podstępnemu bandycie, ale też rozwścieczonym bykom... 

Serię „Lucky Luke” wymyślił znakomity francuski scenarzysta i rysownik Morris (właśc. Maurice de Bevere, 1923–2001), który później zaprosił do współpracy sławnego pisarza René Goscinnego (1926–1977). Po śmierci obu ojców Samotnego Kowboja scenariusze i rysunki kolejnych odcinków cyklu są tworzone przez licznych kontynuatorów. 
  • Kategorie:
    1. Komiksy »
    2. Komiksy dla dzieci »
    3. Klasyka komiksu familijnego
    1. Komiksy »
    2. Komiksy dla dzieci »
    3. Komiksy filmowe
  • Wydawca: Egmont
  • EAN: 9788328150348
  • Liczba stron: 48
  • Wymiary: 21.6x28.5cm
  • Data premiery: 19.01.2022
  • Dla kogo: wszyscy
  • Bohater: Lucky Luke
  • Sposoby i terminy dostawy:
    • INPOST PACZKOMATY 24/7 - dostawa 1 dzień roboczy
    • KURIER - dostawa 1 dzień roboczy
    • KURIER POCZTOWY, DOSTAWA DO DOMU LUB BIURA - dostawa 2 dni robocze
    • ODBIÓR W PUNKTACH POCZTA, ŻABKA, ORLEN, RUCH - dostawa 2 dni robocze
    • ORLEN PACZKA - dostawa 2 dni robocze
    Ważne informacje o wysyłce:
    • Każdy produkt ma na swojej stronie oszacowany czas wysyłki, potrzebny na obsługę zamówienia w magazynie, zapakowanie oraz przekazanie paczki kurierowi.
    • Większość oferowanych produktów posiadamy w magazynie, dlatego zamówienia wysyłamy zazwyczaj w ciągu 1-2 dni. Zamówienia opłacane z góry realizujemy od razu po uzyskaniu wpłaty od klienta. Zamówienia za pobraniem – od złożenia zamówienia.
    • Produkty dostępne w PRZEDSPRZEDAŻY wysyłane są po dacie premiery wydawniczej.
    • Na czas realizacji zamówienia składają się czas wysyłki (podany na stronie produktu) oraz czas doręczenia przesyłki przez przewoźnika.
    • Wszystkie terminy dotyczą tylko i wyłącznie dni roboczych (od poniedziałku do piątku, z wyłączeniem świąt).
  • Seria

  • Seria LUCKY LUKE

    Przewodnik po serii Lucky Luke »

    Klasyka światowego komiksu humorystycznego. Przygody samotnego kowboja, przemierzającego prerię na swym wiernym koniu Jolly Jumperze, bawią czytelników w każdym wieku już od 70 lat. Na podstawie cyklu powstały 3 filmy kinowe, 3 filmy animowane, 5 seriali telewizyjnych oraz wiele gier. 
    Co sprawia, że komiks od lat podoba się dzieciom? Z pewnością główny bohater – flegmatyczny, ale zawsze osiągający wyznaczony cel, obrońca prawa. Ponadto cała galeria przezabawnych postaci drugoplanowych jak choćby wierny i mądry koń Jolly Jumper, mniej wierny i całkiem głupi pies Bzik, czy niezgułowaci bandyci – bracia Dalton. 
    Twórcą serii jest Maurice De Bevere, znany pod pseudonimem Morris. Urodzony w Belgii w 1923 roku artysta od najmłodszych lat zafascynowany był komiksami, kreskówkami i kinem. Zainspirowany Tintinem i Myszką Miki rozpoczął naukę rysunku i pracę w studiu animacji w Brukseli, gdzie miał okazję poznać słynnych twórców komiksu, takich jak Franquin czy Peyo. Pracując już jako ilustrator dla Le Moustique, pod koniec 1946 Morris po raz pierwszy opublikował dwudziestostronicową historię o przyjaznym kowboju, przemierzającym dziki zachód na swoim białym koniu. W 1948 roku zamieszkał w Meksyku, a później w Nowym Jorku, gdzie rozpoczął się jego amerykański sen. Przez ponad 50 lat, najpierw na własną rękę, a następnie w połowie lat pięćdziesiątych w towarzystwie utalentowanego pisarza René Goscinny’ego (Asteriks, Mikołajek), Morris pracował wyłącznie nad postacią Lucky Luke’a. Autor, do czasu swojej śmierci w 2001 roku, stworzył 70 albumów.

    Lata 1946–1955 
    Po tym debiucie Lucky Luke na dobre zagościł na łamach belgijskiego tygodnika. Kolejne opowieści o jego przygodach regularnie ukazywały się w nim w odcinkach, a od 1949 roku także w samodzielnych albumach, które początkowo grupowały po dwie opowieści z magazynu. Debiutancki komiks znalazł się dopiero w trzecim tomie serii, zatytułowanym właśnie „Arizona”. Początkowo albumy ukazywały się w tempie jeden rocznie, jednak w 1958 roku wydawnictwo Dupuis wypuściło aż trzy tomy przygód dzielnego rewolwerowca. 

    Lata 1955–1968 
    To przyspieszenie tempa ma związek z faktem, że do Morrisa, który do tej pory sam pisał scenariusze do swoich komiksów, dołączył René Goscinny – wtedy już doświadczony i pełen pomysłów francuski scenarzysta, poznany przez Morrisa podczas pobytu w USA. Goscinny w 1955 roku napisał scenariusz do dziewiątego tomu serii – „Szyny na prerii” (wydany w albumie w 1957 r.), żeby od jedenastego tomu na stałe przejąć funkcję autora tekstów. To on uczynił z serii „Lucky Luke” prawdziwe komiksowe arcydzieło, iskrzące się kapitalnymi pomysłami i dowcipnymi, pełnymi aluzji dialogami. Dopracował też główne zręby serii, wprowadzając do niej nieodparcie zabawną grupę czarnych charakterów – kuzynów Dalton – i postać Bzika, najgłupszego psa na Dzikim Zachodzie. Zaczął też zamykać każdą opowieść finałowym odjazdem bohatera w stronę zachodzącego słońca z rzewną piosenką na ustach. Jednocześnie Morris doprowadził do klarowności i perfekcji swój rysunek, początkowo wyraźnie inspirowany wczesną Disneyowską animacją filmową, i nadał swoim bohaterom charakterystyczną, z miejsca rozpoznawalną postać. 

    Lata 1968–1977 
    Lata 60. i 70. to okres rozkwitu serii, kiedy to pojawiają się tak klasyczne już albumy, jak „Dyliżans”, „Żółtodziób”, „Cyrk Western”, „Kanion Apaczów” czy „Jesse James”. Goscinny sięga w nich po najbardziej wyświechtane westernowe tematy, postacie i stereotypy i odświeża je z niezrównanym humorem. Niestety, przedwczesna śmierć scenarzysty w 1977 roku przerywa tę passę. Goscinny pozostaje współautorem 36 albumów serii – ostatnim podpisanym jego nazwiskiem epizodem jest „Śpiewający drut” (po latach wydano jeszcze album „Daisy Town”, oparty na scenariuszu pełnometrażowego filmu animowanego zrealizowanego przez Goscinnego w 1971 roku). W tym samym czasie, w 1968 roku, seria zmienia wydawcę i przechodzi pod skrzydła wydawnictwa Dargaud. Ukazuje się w odcinkach w kierowanym przez Goscinnego tygodniku „Pilote” (a także – przez chwilę – ciesząc się własnym czasopismem – miesięcznikiem „Lucky Luke”, które jednak zamknięto po dwunastu numerach w 1975 roku). 

    Lata 1980–1988 i 1991–2002 
    Po śmierci Goscinnego Morris nie wrócił do funkcji scenarzysty serii, ale zaprosił do jej kontynuowania innych twórców. Dzielny kowboj pojawił się znowu na kartach komiksu w 1980 roku w albumie „Skarb Daltonów”, 47. tomie serii, narysowanym do scenariusza Vicqa (Antoine’a Raymonda); następne epizody powstawały z dawną regularnością dzięki współpracy Morrisa z różnymi scenarzystami, jak Bob de Groot, Xavier Fauche i Jean Léturgie, Lo Hartog van Banda, Guy Vidal czy Claude Guylouis. W latach 1988–1991 doszło do kolejnej przerwy w rytmie kreacji serii: Morris postanowił uniezależnić się od wydawnictwa Dargaud i kolejne albumy – od tomu 60. „Daltonowie tracą pamięć” – ukazywały się już pod szyldem wydawnictwa Lucky Productions. Seria publikowana była bez zakłóceń do śmierci Morrisa w 2001 roku. Ostatni komiks jego autorstwa nosił tytuł „Legenda Zachodu” i był 70. albumem serii.

    Rok 2004 i późniejsze lata 
    Lucky Luke nie zniknął wraz z odejściem swojego twórcy. Asystent Morrisa, Achdé we współpracy z kolejnymi scenarzystami rysują kolejne albumy, zachowując styl mistrza. Do dziś powstało ich dziewięć, a ukazują się one pod szyldem „Les aventures de Lucky Luke d’après Morris” („Przygody Lucky Luke’a po Morrisie”). Najnowszy, wydany w 2020 roku nosi tytuł „Kowboj w bawełnie”. Po śmierci Morrisa rozwinięto też w osobną serię pomysł przedstawienia dzieciństwa legendarnego bohatera. Złożona z jednoplanszowych skeczy seria „Kid Lucky”, rysowana przez Achdé, liczy w sumie pięć albumów. Bardziej zróżnicowaną konstrukcję mają albumy serii o Bziku, w której obok pełnometrażowych opowieści znajdziemy antologie krótkich skeczów. Już w kwietniu w Polsce ukaże się kolejny tom cyklu „Kid Lucky” zatytułowany „Niebezpieczne lasso”.


    W ramach serii LUCKY LUKE ukazały się:



    SZCZEGÓLNIE POLECAMY

    Tab1

      INNI KLIENCI OGLĄDALI RÓWNIEŻ

      - 30 %
      17,49 zł 24,99 zł
      Do koszyka

      Lucky Luke. Skarb Daltonów. Tom 47

      Lucky Luke odstawia braci Daltonów do więzienia. Nie po raz pierwszy i zapewne nie ostatni. Rzeczywiście, wkrótce po wsadzeniu do paki przestępczy braciszkowie znowu dają nogę. I mają tym razem plan: zamierzają dostać się do miejsca, gdzie, według zdob...
      - 30 %
      17,49 zł 24,99 zł
      Do koszyka

      Lucky Luke. Pony Express. Tom 59

      Dziki Zachód to miejsce, w którym z każdej strony czyha niebezpieczeństwo i dobrze mieć wsparcie kowboja. Tym razem z usług legendy Dzikiego Zachodu Lucky Luke skorzysta przedsiębiorca William Russel. Russel skuszony wielką nagrodą wyznaczoną przez Rzą...
      - 30 %
      17,49 zł 24,99 zł
      Do koszyka

      Lucky Luke. W cieniu wież wiertniczych. Tom 18

      Wydaje się, że Stany Zjednoczone mają już za sobą erę gorączki złota. Złota może tak, ale nie ropy naftowej. Tym razem wszyscy poszukują właśnie jej i próbują się wwiercić dosłownie wszędzie. Titusville przeżywa szturm poszukiwaczy i burmistrz boi się ...
      - 30 %
      17,49 zł 24,99 zł
      Do koszyka

      Lucky Luke. Artysta malarz. Tom 69

      Kolejna humorystyczna opowieść o legendarnym kowboju! Lucky Luke dostaje ważne zadanie: ma ochraniać w podróży malarza – i to nie byle jakiego, lecz prawdziwego artystę, słynnego autora obrazów przedstawiających życie Dzikiego Zachodu! Podopieczny oka...
      - 30 %
      17,49 zł 24,99 zł
      Do koszyka

      Lucky Luke. Billy Kid. Tom 20

      Tym razem Lucky Luke staje oko w oko z... chłopcem. Jednak to nie byle jakie dziecko, tylko Billy Kid, jeden z najsławniejszych rewolwerowców Dzikiego Zachodu! Na jego widok drży całe miasteczko. Samotny Kowboj będzie musiał rozstrzygnąć, czy to tylko ...
      - 30 %
      17,49 zł 24,99 zł
      Do koszyka

      Lucky Luke. Belle Starr. Tom 64

      Kolejna przygoda największego komiksowego bohatera amerykańskiego Zachodu! Lucky Luke dociera do dziwnego miasteczka, gdzie szeryf nie ma ochoty łapać bandytów, sędzia wypuszcza przestępców, zamiast posyłać ich do więzienia, pastora stać na lokaja, a ż...

      RECENZJE

      Pisemne recenzje mogą być dodawane wyłącznie przez klientów zarejestrowanych w sklepie. Na liczbę gwiazdek wyświetlanych przy produkcie składają się również oceny produktów, dodanie których nie wymaga posiadania konta.

      Publikujemy wszystkie recenzje produktów, zarówno pozytywne, jak i negatywne. Jeśli wiemy, że produkt został zakupiony przez recenzenta, oznaczamy to ikonką

      • Najnowsze
      • Najbardziej pomocne
      • Dodano:
        21.01.2022 17:31:51

        Akcja komiksu zawiązuje się w 1880 roku w okolicach Nugget City. Gra słów, jak najbardziej uzasadniona. Mieszkają tam ciekawe "snickersy", wróć specyficzna społeczność. Naszego bohatera spotykamy w momencie, gdy pomaga – dosłownie- postawić na nogi przewrócony dyliżans. Notabene, wcześniej napadnięty przez bandytów. Od tego momentu rozpoczyna się ostra jazda bez trzymanki i szukanie winnych. A do tego! Pościgi, bójki barowe w oparach dymu tytoniowego, wycieczki do Meksyku za tymi złymi i znowu pościgi i bójki. Luke ściga przez cały czas Papierosowego Cezara. Nasz bohater ciągle jest w trasie, albo na arenie, gdzie są byki.
        Radosna opowieść ekspresowo podąża do przewidywalnego finału. Dzieje się tu wiele latają kule, sombrera, ogromne garnki, a nasz główny bohater pojawia się niczym Filip z konopi, a to ze studni, a to wychodzi z kaktusa! Tak... Hmm... Olaboga! Oj, jaka to jest ramotka. Jednakże, czyta się to całkiem przyjemnie. Ba, co rusz uśmiechałem się po kolejnej slapstickowej scenie. Ramota straszna, ale zabawa przednia. Na sam koniec, chciałbym wspomnę o tych aspektach niepoprawności politycznej naszego głównego bohatera. W pewnym sensie zdradza, to sam rozbudowany tytuł komiksu. Mianowicie, Lucky Lucke był palaczem... Mm? Ba, w tym miejscu taka "oczywistość oczywistości". Lucky Lucke nie wyglądał wtedy, jak obecnie teraz jest pokazywany w komiksach. Tzn. z źdźbłem trawy vel słomy vel jakieś tam rośliny w ustach. Nasz bohater prawie przez cały czas miał w gębie cygaretkę. Także więc, nie była to zbyt edukacyjna postawa i persona. Czytaj także, prozdrowotna i poprawna politycznie postawa. Zresztą w tym okresie, od II Wojny Światowej do lat 60-tych, to pokazanie palenia tytoniu w komiksach nie było zabronione. Takie to były czasy! Dodam, pomimo tego, iż zarazem na wielu polach i we wielu działaniach walczono ustawowo z komiksami. Np. w USA od 1946 roku, co rusz cenzurując.

        Na marginesie. Jest wielce prawdopodobne, iż postać westernowego Marlboro Man'a , używana w kampaniach reklamowych wyrobów tytoniowych dla papierosów Marlboro. Wymyślona przez Leo Burnetta w 1954 roku w Stanach Zjednoczonych, była zainspirowana także tym komiksem. Jednakże trzeba pamiętać, iż to były inne czasy.

        Nie zmienia to stanu rzeczy, iż oceniany tytuł, to pozycja obowiązkowa w biblioteczce prawdziwej komiksiary i prawdziwego komiksiarza.

        Tak wiem, że Arizona jest specyficzna! Tak wiem, że Arizona, to ramota straszna. Ale? Ale jest zabawna, slapstickowa, pełna niezapomnianych wizualnie wrażeń. Do tego pokazuje, jak pierwotnie wyglądał styl graficzny mistrza Morrisa. A nie dość tego jest to szybkie czytadło, ekspresowe niczym konik naszego bohatera, patataj... patataj, a zarazem tytuł ten pod wieloma względami jest wyjątkowy. Droga Czytelniczko! Drogi Czytelniku! Wiesz już o czym piszę! Nie zwlekaj więc z zakupem, albowiem jest to lektura obowiązkowa!

        Zdecydowanie polecam!

        Ocena: 
      • Dodano:
        21.01.2022 17:32:56

        Lucky Luke'a rewolwerowca szybszego od swojego cienia, bohatera o szybkim palcu na spuście i celnym oku – zna cały komiksowy świat. Tego samotnego kowboja podążającego ku zachodzącemu słońcu, który podczas swoich przygód spotyka znane autentyczne postacie z historii Dzikiego Zachodu, a także spotyka psa Bzika - uwielbia cały komiksowy świat! Przygody Lucky Luke'a - szeryfa, który bierze udział w wielkich wydarzeniach historycznych i w szeregu sytuacjach znanych z filmowych westernów czytają miliony.

        Wydawnictwo Egmont systematycznie przybliża polskim czytelnikom kolejne tomy o jego zawieruchach, zaś w pierwszym miesiącu 2022 roku wydało komiks pt. Arizona. Jest to wyjątkowy tom przygód Lucky Luke'a.

        Dlaczego? Albowiem jest to niepospolity i zdumiewający album z serii wymyślonej i stworzonej przez arcymistrza Morrisa. Po raz pierwszy, w jednym albumie wydany 1951 roku. Tu na marginesie. Historia Lucky Lucke'a urodziła się w głowie Maurica de Bevere (alias Morris). Rok po drugiej wojnie światowej postanowił stworzyć film animowany, w którym głównym bohaterem byłby „wesoły cowboy”. Niestety jego wizja – ośmieszenia konwencji westernu - nie przypadła do gustu producentom. Mając w zanadrzu przygotowany scenorys, uzupełnił jego zawartość dymkami i w tym samym roku w Almanachu nr. 47, który był specjalnym dodatkiem do magazynu „Spirou”, (publikowanym przez Dupuis) wydrukowano pierwszą przygodę o Lucky Luke'u pt. „Arizona 1880”. W tym miejscu pojawia się wspomniana wyjątkowość niniejszej publikacji. Albowiem, w dużej części niniejszy komiks powiela pierwodruk z magazyny "Spirou". Do tego wyjątkowe, jest to, iż widzimy w obrazie grafiki, jak pierwotnie - (czytaj w sensie: radośnie koślawo) - wyglądał nasz pierwszoplanowy bohater. W tym okresie styl mistrza Morrisa dopiero kształtował się. Dajmy na to! Bliżej było w grafice Lucky Luke'owi do kreskówkowego marynarza Popeye'a, niż do obecnie znanego nam bohatera. Warto także dodać, iż niniejszy album powstał, jeszcze przed wyjazdem Morrisa do Stanów Zjednoczonych Ameryki i poznania tam rysownika Rene Goscinny'ego.

        „Arizona oraz Lucky Luke kontra Papierosowy Cezar”, bo tak brzmi pełna nazwa tego tomu, to kawał solidnej "oldskulowej" opowieści. Szybkiej, treściwej i zgodnej z najstarszymi kanonami pokazującymi w westernie dobrych i złych. Czyli po jednej stronie tych raczej dobrych i po drugiej tych złych. Jednakże w komediowej konwencji, czyli wszystko to ukazano w oparach slapstickowego humoru.

        Lucky Lucky jest tu bardziej niż specyficzny i nie poprawny politycznie. Ba, jak na obecne czasy, to jest wręcz niepoprawny. Jednakże o pewnych aspektach tej niepoprawności, to napiszę za momencik.

        Ocena: 
      • Dodano:
        31.01.2022 23:53:27

        Lucky Luke i Papierosowy Cezar.

        Lubicie Lucky Luke'a? To świetnie! Przed nami bowiem jeden z pierwszych komiksów z tej serii, którą Egmont Polska sukcesywnie wznawia. Będzie to konkretnie mówiąc tom numer trzy, "Arizona". A w nim znajdziemy wszystko to, co w opowieściach o Samotnym Kowboju najlepsze: pościgi, strzeleckie popisy, znakomity humor, niezliczone gagi, a nawet... byczą corridę!

        "Arizona" to jeden z pierwszych albumów o Lucky Luke’u, wesołym kowboju, który przemierzając Dziki Zachód pomaga wszystkim, którzy potrzebują wsparcia. W okolicach Nugget City od dawna działa szajka napadająca na dyliżanse przewożące złoto. Samotny Kowboj ratuje życie konwojentowi cennego transportu i na miejscu rabunku znajduje trop mogący prowadzić do złoczyńców. Teraz nic go nie powstrzyma przed wymierzeniem sprawiedliwości! Później podąży do Meksyku śladem poszukiwanego przez prawo znanego rzezimieszka zwanego Papierosowym Cezarem. Pościg zawiedzie Luke’a wprost na arenę corridy, gdzie nasz bohater na oczach setek widzów będzie musiał stawić czoło nie tylko podstępnemu bandycie, ale też rozwścieczonym bykom...

        Humor, gagi, porcja znakomitej rozrywki – to wciąż znaki rozpoznawcze Lucky Luke’a. Szkoda tylko trochę, że tym razem nie uświadczymy Daltonów, ale nie można mieć wszystkiego. Bierzmy to, co jest – a jest kolejny świetny komiks będący wizytówką całej serii.

        Najbardziej w tym wszystkim cieszy to, że po raz kolejny możemy podziwiać nieistniejącą już w rzeczywistym świecie scenerię Dzikiego Zachodu, dzięki której seria Lucky Luke podbiła niejedno serce wielbiciela komiksów :) Niniejszy tom wpisuje się w najlepsze tradycje cyklu i jestem więcej niż przekonany, że nie sprawi on zawodu wiernym fanom serii.

        Świetny, klasyczny komiks. Widać, że kreska jeszcze się kształtuje, nie jest to bowiem oblicze Luke’a znane dobrze z okresu, w którym cykl „okrzepł” – jak już wspomniałem, ewidentnie szukano tu jeszcze optymalnej formuły na całą serię. Nie zmienia to jednak faktu, że komiks jest naprawdę dobry :) Z czystym sumieniem polecam!

        Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.

        #luckyluke #arizona #egmontpolska #egmont #światkomiksu #morris #cosnapolce #komiks #komiksdladzieci #dladzieci #dzikizachód #samotnykowboj #booksforkids

        https://cosnapolce.blogspot.com/2022/01/lucky-luke-arizona-morris.html

        Ocena: 
      • Dodano:
        31.01.2022 06:23:44

        KOWBOJ W ARIZONIE

        Kolejny tom „Lucky Luke’a” to powrót do początków serii. Początków, które może nie były tak udane, jak komiksy pisane potem przez Goscinnego, ale wciąż warte poznania. Jeśli więc lubicie przygody najszybszego kowboja na Dzikim Zachodzie, „Arizony” nie powinniście przegapić.

        Tym razem los chce, że nasz dzielny kowboj trafia w okolice Nugget City, gdzie trwa seria napadów na przewożące złoto dyliżanse. Dzięki temu wpada na trop sprawców, ale czy sobie z nimi poradzi? Potem będzie musiał wybrać się do Meksyku śladem kolejnego bandyty – Papierosowego Cezara, a tam… Cóż, większym problemem mogą okazać się nie przestępcy, a byki!

        Jak zawsze, w przypadku omawiania klasycznych tomów serii, pierwsze co ciśnie mi się na usta na myśl o tym „Lucky Luke’u” to to, że na tym etapie (a jak pokazują niektóre z późniejszych tomów, nie trwał on wcale krótko), seria nie miała jeszcze wykształconego charakteru, jaki znamy z niej obecnie. Na pierwszy rzut oka widać to już w samej szacie graficznej, cartoonowej, to prawda, ale bardziej w disnejowskim stylu, z jednoczesnym zachowaniem pewnego przywiązania do realizmu. W pewnym stopniu jest ona także niedbała, przynajmniej w stosunku do czystej kreski wypracowanej po latach. Ale i ma to swój ewidentny urok i klimat, które spodobają się nie tylko najmłodszym. I, przy okazji warto to nadmienić, w dużym stopniu kojarzy się z inspirowanymi disnejowskimi pracami mangami sprzed dekad, takimi jak „Devilman” czy dzieła Osamu Tezuki. Choć oczywiście w tym wypadku zdecydowanie mniej jest mroku i detali.

        Fabularnie natomiast „Arizona” to typowy „LL” pod każdym niemal względem. Więcej tu co prawda slapsticku i humoru obrazkowego utrzymanych w tonacji wczesnych komiksów gazetowych, więcej też infantylności i takiej prostoty z jednoczesnym unikaniem takiej satyry, jaka wprowadził potem Goscinny. Nie zmienia to jednak faktu, że i tak widać już dość wyraźnie obraną ścieżkę autorską. Ścieżkę, którą tak znakomicie podążył potem wspomniany René Goscinny właśnie, nie tylko jeszcze lepiej odnajdując się w tej konwencji i dopracowując ją niemal do perfekcji, ale też i pokazując czym ta seria powinna być od samego początku.

        Tak czy inaczej jednak, miłośnicy Lucky Luke’a mają się z czego cieszyć. W ich ręce trafia bowiem nie tylko kolejny klasyczny album z przygodami tego bohatera, ale przede wszystkim dobry komiks. Nie wybitny, nie tak wart poznania, jak najlepsze tomy, ale zauważcie, jak świetna jest to klasyka i o ile lepiej wypada, niż podobne komiksy z tamtych lat.

        Ocena: 
       
      Nasze strony wykorzystują pliki cookies
      Strona Egmont.pl korzysta z plików cookies w celu dostarczenia Ci oferty jak najlepiej dopasowanej do Twoich oczekiwań i preferencji, jak również w celach marketingowych i analitycznych. Nasi partnerzy również mogą używać ciasteczek do dopasowywania do Ciebie pokazywanych treści na naszych stronach oraz w reklamach.
      Poprzez kontynuowanie wizyty na naszej stronie wyrażasz zgodę na użycie tych ciasteczek. Więcej informacji, w tym o możliwości zmiany ustawien cookies, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.