
Lucky Luke. Klondike. Tom 65
Cena produktu
Cena okładkowa – rynkowa cena produktu, często jest drukowana przez wydawcę na książce.
Najniższa cena z 30 dni – najniższa cena sprzedaży produktu w księgarni z ostatnich 30 dni, obowiązująca przed zmianą ceny.
Wszystkie ceny, łącznie z ceną sprzedaży, zawierają podatek VAT.
Koszty dostawy
Odbiór w punkcie
Dostawa na adres
Czas oczekiwania na zamówienia = realizacja + dostawa przez przewoźnika
Zobacz więcejSzczegóły produktu
- Data wydania
- 15 kwi 2020
- Seria/Cykl
- LUCKY LUKE
- Oprawa
- miękka
- Scenarzysta
- Yann, Jean Léturgie
- Ilustrator
- Morris
- Autor/Twórca
- Yann
- Tłumacz
- Maria Mosiewicz
Więcej informacji
| EAN | 9788328198074 |
|---|---|
| SKU | 100860539 |
| Liczba stron | 48 |
| Data wydania | 15 kwi 2020 |
| Numer wydania | 1 |
| Multiformat | oprawa miękka |
| Seria/Cykl | LUCKY LUKE |
| Wymiary | 21.6x28.5cm |
| Język | polski |
| Oprawa | miękka |
| Autor/Twórca | Yann |
| Bohater | Lucky Luke |
| Wydawca | Egmont |
| Ilustrator | Morris |
| Scenarzysta | Yann, Jean Léturgie |
| Tłumacz | Maria Mosiewicz |
Lucky Luke. Klondike. Tom 65
Recenzje (4)
Ten produkt nie ma jeszcze żadnych recenzji
Możesz być pierwszą osobą, która podzieli się swoją opinią i pomoże innym w dokonaniu wyboru!
Na podstawie komiksów powstało kilka filmów fabularnych, seriali aktorskich, oraz parę animowanych. Wydawnictwo Egmont Polska co jakiś czas wznawia albumy z przygodami rewolwerowca. Niedawno zaznajomiłem się z tomem „Klondike”.
O komiksie możemy przeczytać, że:
Angielski dżentelmen Waldo Badmington (znany czytelnikom z albumu "Żółtodziób") prosi Lucky Luke’a o pomoc w odnalezieniu swojego kamerdynera, który zaginął w Jukonie podczas wielkiej gorączki złota nad rzeką Klondike. Dwaj bohaterowie wyruszają na odległy kraniec Kanady. Przed nimi szalenie trudna przeprawa przez góry i śniegi. Na miejscu okazuje się, że cały region wydobycia złota znajduje się w rękach groźnego bandyty. Czy jest on odpowiedzialny także za zniknięcie kamerdynera? Waldo i Luke będą musieli przejrzeć sprytną grę łotra, aby rozwikłać kryminalną zagadkę!
Kolejny świetny album, który nie tylko bawi, ale i uczy. Bowiem nie od dzisiaj wiadomo, że w przygodach naszego rewolwerowca często występują historyczne postacie. W tym tomie prym wiedzie Soapy Smith – zawodowy oszust i szuler, a także Mattie Silks, słynna ze swojego zamiłowania do złota, które bez ceregieli wyciągała od poszukiwaczy. I o wiele więcej. Polecam zatem ten, jak i pozostałe tomy, a jest ich już całkiem sporo.
„Rozrywka w westernowych klimatach” określenie doskonale pasujące do każdego albumu z serii Lucky Luke. Nie inaczej jest i tutaj, chociaż tym razem cała akcja przenosi się do Kanady. Scenarzystom (Yann, Jean Léturgie) udało się zawrzeć klasycznego ducha „LL” w odrobinę innych realiach, będących interesującą odmianą dla czytelnika. Nie można zapomnieć również o dość standardowych zaletach serii, którymi są wartka akcja, świetnie nakreśleni bohaterowie, spora dawka sarkastycznego humoru i pewna wartość edukacyjna (krótka notka historyczna na końcu albumu), które występują tutaj w solidnych porcjach.
Jeśli chodzi zaś o oprawę graficzną, to nie można na jej temat napisać nic innego jak tylko „doskonała”, nie mogło być przecież inaczej, skoro odpowiada za nią sam Morris.
Na sam koniec nie pozostaje nic innego jak tylko kolejny raz zachęcić do lektury nie tylko każdego fana przygód Lucky Luke’a, ale również miłośników komiksowych westernów. Oczywiście w przypadku takiej tytułu, wiek odbiorcy nie ma żadnego znaczenia i doskonale będzie się tutaj bawił zarówno starszy, jak i młodszy czytelnik.
Na podstawie komiksów powstało kilka filmów fabularnych, seriali aktorskich, oraz parę animowanych. Wydawnictwo Egmont Polska co jakiś czas wznawia albumy z przygodami rewolwerowca. Niedawno zaznajomiłem się z tomem „Klondike”.
O komiksie możemy przeczytać, że:
Angielski dżentelmen Waldo Badmington (znany czytelnikom z albumu "Żółtodziób") prosi Lucky Luke’a o pomoc w odnalezieniu swojego kamerdynera, który zaginął w Jukonie podczas wielkiej gorączki złota nad rzeką Klondike. Dwaj bohaterowie wyruszają na odległy kraniec Kanady. Przed nimi szalenie trudna przeprawa przez góry i śniegi. Na miejscu okazuje się, że cały region wydobycia złota znajduje się w rękach groźnego bandyty. Czy jest on odpowiedzialny także za zniknięcie kamerdynera? Waldo i Luke będą musieli przejrzeć sprytną grę łotra, aby rozwikłać kryminalną zagadkę!
Kolejny świetny album, który nie tylko bawi, ale i uczy. Bowiem nie od dzisiaj wiadomo, że w przygodach naszego rewolwerowca często występują historyczne postacie. W tym tomie prym wiedzie Soapy Smith – zawodowy oszust i szuler, a także Mattie Silks, słynna ze swojego zamiłowania do złota, które bez ceregieli wyciągała od poszukiwaczy. I o wiele więcej. Polecam zatem ten, jak i pozostałe tomy, a jest ich już całkiem sporo.
„Rozrywka w westernowych klimatach” określenie doskonale pasujące do każdego albumu z serii Lucky Luke. Nie inaczej jest i tutaj, chociaż tym razem cała akcja przenosi się do Kanady. Scenarzystom (Yann, Jean Léturgie) udało się zawrzeć klasycznego ducha „LL” w odrobinę innych realiach, będących interesującą odmianą dla czytelnika. Nie można zapomnieć również o dość standardowych zaletach serii, którymi są wartka akcja, świetnie nakreśleni bohaterowie, spora dawka sarkastycznego humoru i pewna wartość edukacyjna (krótka notka historyczna na końcu albumu), które występują tutaj w solidnych porcjach.
Jeśli chodzi zaś o oprawę graficzną, to nie można na jej temat napisać nic innego jak tylko „doskonała”, nie mogło być przecież inaczej, skoro odpowiada za nią sam Morris.
Na sam koniec nie pozostaje nic innego jak tylko kolejny raz zachęcić do lektury nie tylko każdego fana przygód Lucky Luke’a, ale również miłośników komiksowych westernów. Oczywiście w przypadku takiej tytułu, wiek odbiorcy nie ma żadnego znaczenia i doskonale będzie się tutaj bawił zarówno starszy, jak i młodszy czytelnik.
Złoto - największa fatamorgana Dzikiego Zachodu. Nie zawsze jednak była to ułuda, o czym przekonać się możemy w najnowszej reedycji komiksu z Lucky Luke'iem w roli głównej. W trakcie gorączki złota w kanadyjskim Jukonie zaginął pewien kamerdyner. Jego chlebodawca prosi Luke'a o pomoc w jego odnalezieniu.
Co czeka nas w komiksie? Zima, mróz i wszelkiego rodzaju niewygody. Gorączka złota w czasach Dzikiego Zachodu (a wszak on jest zawsze tłem opowieści o Samotnym Kowboju) miała czasem tę zabawną cechę, że wybuchała w najmniej sprzyjających pogodowo okolicznościach. Tak właśnie jest i tym razem. Waldo Badmington, chlebodawca pewnego kamerdynera, bardzo pragnie go odszukać. Ten bowiem zaginął. Czy Luke'owi uda się go odnaleźć wśród kanadyjskich pustkowi? Być może... Nie będzie to jednak łatwe, albowiem teren ogarnięty gorączką złota wpadł w ręce szalenie groźnego bandyty, z którym Luke w nieuchronny sposób będzie musiał się zmierzyć.
Ech... komiks - klasyk :) Tak samo zresztą jak kreskówka ;) Wiele razy już o tym pisałem, ale kolejny raz chyba nie zaszkodzi - UWIELBIAM tę serię :) :) I mam szaloną nadzieję, że jeszcze niejedna jej część wpadnie mi w ręce.
Polecam.
Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.
Więcej o komiksie:
https://egmont.pl/Lucky-Luke.-Klondike.-Tom-65,25426966,p.html
https://cosnapolce.blogspot.com/2020/04/lucky-luke-klondike-yann-jean-leturgie.html
Drugi z wydanych w marcu komiksów o Lucky Luke’u to rzecz zdecydowanie nowsza od klasycznego tomu „Na tropie Daltonów”, ale wcale nie mniej warta uwagi. Jak bowiem na tę serię przystało, każda część to kawał świetnej komedii, w której nie brak czegoś ponad tylko rozrywkę. A co więcej zarówno dzieci, jak i dorośli znajdą tu coś dla siebie, choć oczywiście każda grupa, coś zupełnie innego i odbieranego na całkiem odmiennym poziomie.
Pamiętacie Waldo Badmingtona, angielskiego dżentelmena, który pojawił się już w „Żółtodziobie”? teraz powraca i chce pomocy. Jego kamerdyner zaginął w Jukonie podczas gorączki złota i trzeba go odnaleźć. A kto zrobi to lepiej, niż Lucky Luke? Dlatego też obaj wyruszają do Kanady, nad rzekę Klondike, gdzie skupili się rozgorączkowani chęcią zysku poszukiwacze. Ale jak to z gorączką bywa, przychodzi wraz z zimą i śniegiem i właśnie w takiej scenerii przyjdzie podróżować naszym bohaterom. Wyprawa przez góry i zaspy to jednak tylko część trudności, bo przecież trzeba odkryć sekret zniknięcia kamerdynera, a także zmierzyć się z bardzo sprytnym i niebezpiecznym bandytą, który przejął kontrolę nad złotym interesem…
„Lucky Luke” to seria, której nikomu nie trzeba przedstawiać. Wymyślona kilka dekad temu przez Morrisa, najbardziej kojarzona jest jednak z albumów pisanych przez ojca „Asteriksa” czy „Iznoguda”, Rene Goscinnego. Kiedy więc autor ten odszedł z tego świata, zdawało się, że serie nad którymi pracował nigdy już nie będą takie same, o ile oczywiście jeszcze w ogóle będą. Na szczęście okazało się, że istnieją utalentowani kontynuatorzy, którzy przejęli po nim spuściznę (to samo zresztą stało się ze „Smerfami” Peyo czy „Ptysiem i Billem” Jeana Roby, że ograniczę się do tytułów znanych nad Wisłą) i zrobili to w naprawdę dobrym stylu.
I takim komiksem „w dobrym stylu” jest właśnie „Klondike”. Ach już sam ten tytuł każdemu chyba kojarzy się z gorączką złota. I co z tego, że miejsce to znajduje się nie na Dzikim Zachodzie, a w Kanadzie, skoro tematyka i wydarzenia doskonale pasują do westernu. Zresztą Lucky Luke i Kanada całkiem dobrze do siebie pasują, o czym przekonaliśmy się w wypełnionym puszczeniem oka do zaznajomionych z popkulturą i kanadyjskimi artystami albumu „Piękna Prowincja”. Tu takich smaczków jest mniej, jednak album wcale nie jest przez to mniej zabawny, a przy okazji humor tu się pojawiający prezentuje się naprawdę rozlegle.
Oczywiście poza humorem mamy tu akcję, ciekawy klimat odświeżający nieco cykl, dobre tempo, udane dialogi, sporo satyry… Czyli to, czego od „LL” się oczekuje. Do tego dochodzi świetna szata graficzna i dobre wydanie. Tradycyjnie więc polecam gorąco, nawet jeśli nie lubicie westernów – ja nie lubię – bo to nie tylko znakomity komiks dla wszystkich, ale i seria, którą po prostu znać trzeba. I warto.
Lucky Luke. Klondike. Tom 65
Cena produktu
Cena okładkowa – rynkowa cena produktu, często jest drukowana przez wydawcę na książce.
Najniższa cena z 30 dni – najniższa cena sprzedaży produktu w księgarni z ostatnich 30 dni, obowiązująca przed zmianą ceny.
Wszystkie ceny, łącznie z ceną sprzedaży, zawierają podatek VAT.