0 POZYCJI
Koszyk pusty

Lucky Luke. Rodeo. Tom 2

4.30  (4 oceny)
 Sprawdź recenzje
Rozwiń szczegóły
Zwiń szczegóły
24,99 zł
17,49 zł
Cena zawiera podatek VAT.
Oszczędzasz 7,50 zł
Stan magazynowy:
Mała ilość
Wysyłka:
24h
Cennik dostaw
ORLEN Paczka
od 6,70 zł
Przesyłka pocztowaod 9,99 zł
Dostawa kurierem
od 12,99 zł
InPost Paczkomaty
od 11,99 zł
Dodaj do schowka
Stan magazynowy:
Mała ilość
Wysyłka:
24h
Cennik dostaw
ORLEN Paczka
od 6,70 zł
Przesyłka pocztowaod 9,99 zł
Dostawa kurierem
od 12,99 zł
InPost Paczkomaty
od 11,99 zł

Lucky Luke. Rodeo. Tom 2

Druga część przygód Lucky Luke’a – legendarnego kowboja Dzikiego Zachodu! Luke nigdy nie omija rodeo, kiedy więc trafia do miasteczka, gdzie odbywają się zawody w ujeżdżaniu koni i łapaniu cielaków na lasso, natychmiast zgłasza się do rywalizacji. Jednak tym razem czeka go trudne zadanie, bo za przeciwnika ma mistrza rodeo, który lubi grać nieuczciwie! Później Samotny Kowboj odwiedza Desperado City, miasto opanowane przez braci Pistol – znakomitych strzelców i sprytnych złoczyńców. W trzeciej opowieści Lucky Luke robi pewnemu poszukiwaczowi złota niewinny dowcip, który staje się przyczyną ogromnego zamieszania... 

Serię „Lucky Luke" wymyślił znakomity francuski scenarzysta i rysownik Morris (właśc. Maurice de Bevere, 1923–2001), który później zaprosił do współpracy sławnego pisarza René Goscinny’ego (1926–1977). Po śmierci obu ojców Samotnego Kowboja scenariusze i rysunki kolejnych odcinków cyklu są tworzone przez licznych kontynuatorów.
  • Kategorie:
    1. Komiksy »
    2. Komiksy dla dzieci »
    3. Klasyka komiksu familijnego
    1. Komiksy »
    2. Komiksy dla dzieci »
    3. Komiksy filmowe
  • Wydawca: Egmont
  • EAN: 9788328196902
  • Liczba stron: 64
  • Wymiary: 21.6x28.5cm
  • Data premiery: 12.02.2020
  • Dla kogo: wszyscy
  • Bohater: Lucky Luke
  • Sposoby i terminy dostawy:
    • INPOST PACZKOMATY 24/7 - dostawa 1 dzień roboczy
    • KURIER - dostawa 1 dzień roboczy
    • KURIER POCZTOWY, DOSTAWA DO DOMU LUB BIURA - dostawa 2 dni robocze
    • ODBIÓR W PUNKTACH POCZTA, ŻABKA, ORLEN, RUCH - dostawa 2 dni robocze
    • ORLEN PACZKA - dostawa 2 dni robocze
    Ważne informacje o wysyłce:
    • Każdy produkt ma na swojej stronie oszacowany czas wysyłki, potrzebny na obsługę zamówienia w magazynie, zapakowanie oraz przekazanie paczki kurierowi.
    • Większość oferowanych produktów posiadamy w magazynie, dlatego zamówienia wysyłamy zazwyczaj w ciągu 1-2 dni. Zamówienia opłacane z góry realizujemy od razu po uzyskaniu wpłaty od klienta. Zamówienia za pobraniem – od złożenia zamówienia.
    • Produkty dostępne w PRZEDSPRZEDAŻY wysyłane są po dacie premiery wydawniczej.
    • Na czas realizacji zamówienia składają się czas wysyłki (podany na stronie produktu) oraz czas doręczenia przesyłki przez przewoźnika.
    • Wszystkie terminy dotyczą tylko i wyłącznie dni roboczych (od poniedziałku do piątku, z wyłączeniem świąt).
  • Seria

  • Seria LUCKY LUKE

    Przewodnik po serii Lucky Luke »

    Klasyka światowego komiksu humorystycznego. Przygody samotnego kowboja, przemierzającego prerię na swym wiernym koniu Jolly Jumperze, bawią czytelników w każdym wieku już od 70 lat. Na podstawie cyklu powstały 3 filmy kinowe, 3 filmy animowane, 5 seriali telewizyjnych oraz wiele gier. 
    Co sprawia, że komiks od lat podoba się dzieciom? Z pewnością główny bohater – flegmatyczny, ale zawsze osiągający wyznaczony cel, obrońca prawa. Ponadto cała galeria przezabawnych postaci drugoplanowych jak choćby wierny i mądry koń Jolly Jumper, mniej wierny i całkiem głupi pies Bzik, czy niezgułowaci bandyci – bracia Dalton. 
    Twórcą serii jest Maurice De Bevere, znany pod pseudonimem Morris. Urodzony w Belgii w 1923 roku artysta od najmłodszych lat zafascynowany był komiksami, kreskówkami i kinem. Zainspirowany Tintinem i Myszką Miki rozpoczął naukę rysunku i pracę w studiu animacji w Brukseli, gdzie miał okazję poznać słynnych twórców komiksu, takich jak Franquin czy Peyo. Pracując już jako ilustrator dla Le Moustique, pod koniec 1946 Morris po raz pierwszy opublikował dwudziestostronicową historię o przyjaznym kowboju, przemierzającym dziki zachód na swoim białym koniu. W 1948 roku zamieszkał w Meksyku, a później w Nowym Jorku, gdzie rozpoczął się jego amerykański sen. Przez ponad 50 lat, najpierw na własną rękę, a następnie w połowie lat pięćdziesiątych w towarzystwie utalentowanego pisarza René Goscinny’ego (Asteriks, Mikołajek), Morris pracował wyłącznie nad postacią Lucky Luke’a. Autor, do czasu swojej śmierci w 2001 roku, stworzył 70 albumów.

    Lata 1946–1955 
    Po tym debiucie Lucky Luke na dobre zagościł na łamach belgijskiego tygodnika. Kolejne opowieści o jego przygodach regularnie ukazywały się w nim w odcinkach, a od 1949 roku także w samodzielnych albumach, które początkowo grupowały po dwie opowieści z magazynu. Debiutancki komiks znalazł się dopiero w trzecim tomie serii, zatytułowanym właśnie „Arizona”. Początkowo albumy ukazywały się w tempie jeden rocznie, jednak w 1958 roku wydawnictwo Dupuis wypuściło aż trzy tomy przygód dzielnego rewolwerowca. 

    Lata 1955–1968 
    To przyspieszenie tempa ma związek z faktem, że do Morrisa, który do tej pory sam pisał scenariusze do swoich komiksów, dołączył René Goscinny – wtedy już doświadczony i pełen pomysłów francuski scenarzysta, poznany przez Morrisa podczas pobytu w USA. Goscinny w 1955 roku napisał scenariusz do dziewiątego tomu serii – „Szyny na prerii” (wydany w albumie w 1957 r.), żeby od jedenastego tomu na stałe przejąć funkcję autora tekstów. To on uczynił z serii „Lucky Luke” prawdziwe komiksowe arcydzieło, iskrzące się kapitalnymi pomysłami i dowcipnymi, pełnymi aluzji dialogami. Dopracował też główne zręby serii, wprowadzając do niej nieodparcie zabawną grupę czarnych charakterów – kuzynów Dalton – i postać Bzika, najgłupszego psa na Dzikim Zachodzie. Zaczął też zamykać każdą opowieść finałowym odjazdem bohatera w stronę zachodzącego słońca z rzewną piosenką na ustach. Jednocześnie Morris doprowadził do klarowności i perfekcji swój rysunek, początkowo wyraźnie inspirowany wczesną Disneyowską animacją filmową, i nadał swoim bohaterom charakterystyczną, z miejsca rozpoznawalną postać. 

    Lata 1968–1977 
    Lata 60. i 70. to okres rozkwitu serii, kiedy to pojawiają się tak klasyczne już albumy, jak „Dyliżans”, „Żółtodziób”, „Cyrk Western”, „Kanion Apaczów” czy „Jesse James”. Goscinny sięga w nich po najbardziej wyświechtane westernowe tematy, postacie i stereotypy i odświeża je z niezrównanym humorem. Niestety, przedwczesna śmierć scenarzysty w 1977 roku przerywa tę passę. Goscinny pozostaje współautorem 36 albumów serii – ostatnim podpisanym jego nazwiskiem epizodem jest „Śpiewający drut” (po latach wydano jeszcze album „Daisy Town”, oparty na scenariuszu pełnometrażowego filmu animowanego zrealizowanego przez Goscinnego w 1971 roku). W tym samym czasie, w 1968 roku, seria zmienia wydawcę i przechodzi pod skrzydła wydawnictwa Dargaud. Ukazuje się w odcinkach w kierowanym przez Goscinnego tygodniku „Pilote” (a także – przez chwilę – ciesząc się własnym czasopismem – miesięcznikiem „Lucky Luke”, które jednak zamknięto po dwunastu numerach w 1975 roku). 

    Lata 1980–1988 i 1991–2002 
    Po śmierci Goscinnego Morris nie wrócił do funkcji scenarzysty serii, ale zaprosił do jej kontynuowania innych twórców. Dzielny kowboj pojawił się znowu na kartach komiksu w 1980 roku w albumie „Skarb Daltonów”, 47. tomie serii, narysowanym do scenariusza Vicqa (Antoine’a Raymonda); następne epizody powstawały z dawną regularnością dzięki współpracy Morrisa z różnymi scenarzystami, jak Bob de Groot, Xavier Fauche i Jean Léturgie, Lo Hartog van Banda, Guy Vidal czy Claude Guylouis. W latach 1988–1991 doszło do kolejnej przerwy w rytmie kreacji serii: Morris postanowił uniezależnić się od wydawnictwa Dargaud i kolejne albumy – od tomu 60. „Daltonowie tracą pamięć” – ukazywały się już pod szyldem wydawnictwa Lucky Productions. Seria publikowana była bez zakłóceń do śmierci Morrisa w 2001 roku. Ostatni komiks jego autorstwa nosił tytuł „Legenda Zachodu” i był 70. albumem serii.

    Rok 2004 i późniejsze lata 
    Lucky Luke nie zniknął wraz z odejściem swojego twórcy. Asystent Morrisa, Achdé we współpracy z kolejnymi scenarzystami rysują kolejne albumy, zachowując styl mistrza. Do dziś powstało ich dziewięć, a ukazują się one pod szyldem „Les aventures de Lucky Luke d’après Morris” („Przygody Lucky Luke’a po Morrisie”). Najnowszy, wydany w 2020 roku nosi tytuł „Kowboj w bawełnie”. Po śmierci Morrisa rozwinięto też w osobną serię pomysł przedstawienia dzieciństwa legendarnego bohatera. Złożona z jednoplanszowych skeczy seria „Kid Lucky”, rysowana przez Achdé, liczy w sumie pięć albumów. Bardziej zróżnicowaną konstrukcję mają albumy serii o Bziku, w której obok pełnometrażowych opowieści znajdziemy antologie krótkich skeczów. Już w kwietniu w Polsce ukaże się kolejny tom cyklu „Kid Lucky” zatytułowany „Niebezpieczne lasso”.


    W ramach serii LUCKY LUKE ukazały się:



    SZCZEGÓLNIE POLECAMY

    Tab1

      INNI KLIENCI OGLĄDALI RÓWNIEŻ

      - 30 %
      17,49 zł 24,99 zł
      Do koszyka

      Lucky Luke. Daily Star. Tom 53

      Życie dziennikarza nie jest usłane różami. Świetnie zna jego najmniej przyjemne strony Horacy P. Greely, w jednej osobie właściciel, wydawca i reporter magazynu „Daily Star”. Rąbie prawdę prosto między oczy, bez oporu pisze o ludzkich niedoskonałościac...
      - 30 %
      17,49 zł 24,99 zł
      Do koszyka

      Lucky Luke. Jesse James. Tom 35

      Dziki Zachód doczekał się własnego Robin Hooda. Sęk w tym, że młodzieniec zakochany w opowieściach o Wesołej Kompanii i przygodach bohatera z Lasu Sherwood, czerpie z tradycji połowicznie. Owszem, razem z kompanami chętnie odbiera pieniądze bogatym, go...
      - 30 %
      17,49 zł 24,99 zł
      Do koszyka

      Lucky Luke. Alibi. Tom 58

      Lucky Luke znowu w akcji! W najnowszym tomie opowieści o Samotnym Kowboju znajdziesz niesamowite przygody i dużą dawkę humoru. Nasz bohater pomaga spełnić marzenia cherlawego przyjaciela, organizuje wyprawę na Dziki Zachód dla pary nowożeńców, a na koń...
      - 30 %
      17,49 zł 24,99 zł
      Do koszyka

      Lucky Luke. Szyny na prerii. Tom 9

      Kolejna opowieść o najsłynniejszym komiksowym kowboju! Prezes Transcontinental Railway Black Wilson podstępem wstrzymuje prace nad połączeniem wschodnich i zachodnich linii kolejowych. Na szczęście do Dead Ox Gulch przybywa Lucky Luke, który postanawia...
      - 30 %
      17,49 zł 24,99 zł
      Do koszyka

      Lucky Luke. W cieniu wież wiertniczych. Tom 18

      Wydaje się, że Stany Zjednoczone mają już za sobą erę gorączki złota. Złota może tak, ale nie ropy naftowej. Tym razem wszyscy poszukują właśnie jej i próbują się wwiercić dosłownie wszędzie. Titusville przeżywa szturm poszukiwaczy i burmistrz boi się ...
      - 30 %
      34,99 zł 49,99 zł
      Do koszyka

      Lucky Luke. Człowiek, który zabił Lucky Luke'a

      Mroczna, ale niepozbawiona akcentów humorystycznych opowieść o „człowieku szybszym od własnego cienia”. Lucky Luke dociera do miasteczka Froggy Town, gdzie dowiaduje się o napadzie na dyliżans przewożący złoto. Miejscowy szeryf nie wykazuje ochoty na ś...

      RECENZJE

      Pisemne recenzje mogą być dodawane wyłącznie przez klientów zarejestrowanych w sklepie. Na liczbę gwiazdek wyświetlanych przy produkcie składają się również oceny produktów, dodanie których nie wymaga posiadania konta.

      Publikujemy wszystkie recenzje produktów, zarówno pozytywne, jak i negatywne. Jeśli wiemy, że produkt został zakupiony przez recenzenta, oznaczamy to ikonką

      • Najnowsze
      • Najbardziej pomocne
      • Dodano:
        14.02.2020 12:05:42

        LUCKY RODEO

        Po nieco dłuższej, niż dotychczas przerwie, Egmont powraca z kolejnymi dwoma tomami „Lucky Luke’a”. I zgodnie z tradycją znów dostajemy jeden klasyczny (i to jeszcze jak!) i jeden nieco nowszy. Oba jednak – i chyba nie trzeba nikogo o tym przekonywać – absolutnie warte są poznania i posiadania w swojej kolekcji. Nie ważne ile macie lat.

        Lucky Luke, niepokonany kowboj, dzielny stróż prawa i człowiek niosący pomoc wszystkim potrzebującym. Któż z nas go nie zna. Ale jest też wiele rzeczy, których o nim nie wiemy. Bo czy zdajecie sobie sprawę, że Luke jest miłośnikiem rodeo? A jednak! Nigdy nie odpuszcza takiej okazji, więc tym bardziej nie zamierza zrezygnować teraz, kiedy trafia do miasteczka, gdzie trwa rodeo właśnie. Ach to ujeżdżanie narowistych koni! Albo łapanie bydła za pomocą lasso! Kto, jak nie Lucky Luke może wygrać zawody? Cóż, istnieje przeciwnik, który nie zamierza wygrać uczciwie. Dla dzielnego kowboja nadchodzi czas kolejnego wyzwania!
        Oczywiście na tym nie koniec. Oto bowiem Lucky Luke trafia do opanowanego przez braci Pistol miasta Desperado. Co prawda nasz dzielny kowboj jest najlepszym strzelcem na świecie, jednak jego wrogom nic na tym polu nie brakuje… Potem zaś nasz bohater pokazuje się od mniej poważnej strony, kiedy robi żart poszukiwaczowi złota. Nie ma jednak najmniejszego pojęcia, co niewinny dowcip może spowodować…

        Pierwsze co ciśnie mi się na usta na myśl o tym wczesnym (to przecież drugi wydany tom serii w ogóle) „Lucky Luke’u” to to, że na tym etapie (a jak pokazują niektóre z późniejszych tomów, nie trwał on wcale krótko), seria nie miała jeszcze wykształconego charakteru, jaki znamy z niej obecnie. Na pierwszy rzut oka widać to już w samej szacie graficznej, cartoonowej, to prawda, ale bardziej w disnejowskim stylu, z jednoczesnym zachowaniem pewnego przywiązania do realizmu. W pewnym stopniu jest ona także niedbała, przynajmniej w stosunku do czystej kreski wypracowanej po latach. Ale i ma to swój ewidentny urok i klimat, które spodobają się nie tylko najmłodszym.

        Ale już fabularnie „Rodeo” to typowy „LL” pod każdym niemal względem. Więcej tu co prawda slapsticku i humoru obrazkowego utrzymanych w tonacji wczesnych komiksów gazetowych, ale i tak widać już dość wyraźnie obraną ścieżkę autorską. Ścieżkę, którą tak znakomicie podążył potem René Goscinny, jeszcze lepiej odnajdując się w tej konwencji i dopracowując ją niemal do perfekcji (niemal, bo jednak zawsze lepiej czuł się w nie-westernowych klimatach, choć i na tym polu pokonał konkurencję).

        W skrócie rzecz ujmując, miłośnicy Lucky Luke’a mają się z czego cieszyć. W ich ręce trafia bowiem nie tylko klasyczny album z przygodami tego bohatera, ale przede wszystkim znakomity komiks, który warto poznać.

        Ocena: 
      • Dodano:
        26.02.2020 00:04:27

        Kowbojskie zabawy ;)

        Przed nami Lucky Luke w jednej z najbardziej klasycznych odsłon, mamy bowiem w rękach, chronologicznie patrząc, drugi tom całej serii (!). Można trochę stwierdzić, że początki cyklu to poniekąd poszukiwanie tożsamości przez Samotnego Kowboja i szukanie optymalnej formuły na całą tę opowieść (docelowo rozwiniętą w 82 częściach, które są od kilku lat sukcesywnie wznawiane). To widać (chociażby po rysunkach), jednak w niczym nie przeszkadza to w lekturze :)

        Niniejszy komiks składa się z trzech części. W pierwszej z nich poznajemy zamiłowanie Lucky Luke’a do rodeo. Od tej strony go dotąd nie poznaliśmy, możemy się zatem dowiedzieć, że Luke uwielbia zawody w ujeżdżaniu koni oraz w łapaniu byków na lasso. Samotny Kowboj wydaje się być murowanym faworytem zawodów, trafia jednak na Cactus Kida, który… nie rywalizuje w do końca uczciwy sposób. Kto wygra?

        Dalsza część historyjki prowadzi nas do Desperado City, w którym rządzą zabójczy bracia Pistol. Luke spróbuje ich utemperować i przyprowadzić przed oblicze sprawiedliwości. Nie będzie to jednak łatwe, bracia nie ustępują mu bowiem w kwestii strzeleckich umiejętności… Ostatni wątek komiksowej opowieści z tego tomu nawiązuje do gorączki złota, którą żył Dziki Zachód. Tym razem jest to jednak jej zabawna odsłona, Luke postanawia bowiem zrobić pewnego poszukiwaczowi złotego kruszcu mały dowcip ;) Decydując się na tego figla Luke nie przypuszczał jednak co z tego wszystkiego wyniknie… ;)

        Świetny, klasyczny komiks. Widać, że kreska jeszcze się kształtuje, nie jest to bowiem oblicze Luke’a znane dobrze z okresu, w którym cykl „okrzepł” – jak już wspomniałem, ewidentnie szukano tu jeszcze optymalnej formuły na całą serię. Nie zmienia to jednak faktu, że komiks jest naprawdę dobry :) Z czystym sumieniem polecam!

        Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.

        Więcej o komiksie:
        https://egmont.pl/Lucky-Luke.-Rodeo.-Tom-2,23886863,p.html

        https://cosnapolce.blogspot.com/2020/02/lucky-luke-rodeo-morris.html

        Ocena: 
      • Dodano:
        03.03.2020 11:07:01

        Miłośnicy komiksowej rozrywki dzięki wydawnictwu Egmont mają ponownie okazję sięgnąć po prawdziwą „klasykę”, powiększając swoje kolekcje o drugi (w kolejności chronologicznej) numer przygód Lucky Luke’a. Zgodnie z zasadą „dla każdego coś dobrego”, większość komiksowej braci niezależnie od wieku powinna znaleźć w tym albumie coś interesującego i mocno epatującego klimatem Dzikiego Zachodu.
        W przeciwieństwie do albumu Lucky Luke - Most na Missisipi, który również pojawił się lutowym wypuście komiksowym, tym razem na czytelników czeka kilka krótkich, ale iście kowbojskich historii: Rodeo, Desperado City i Gorączka Złota.

        W pierwszej z nich Lucky Luke jak na prawdziwego mężczyznę z Dzikiego Zachodu przystało w przerwach pomiędzy łapaniem bandytów, musi udowodnić swoją wyższość nad innymi. Nie ma do tego lepszej okazji niż zawody Rodeo, na których przy okazji można dobrze zarobić. Uczciwe współzawodnictwo jest jednak dla niektórych uczestników czymś zupełnie obcym, na całe szczęście LL radził sobie już z nie takimi problemami.

        Historia dziejąca się w tytułowym Desperado City skupia się na problemie miasteczka nękanego władzą poszukiwanych braci Pistol. Na ich nieszczęście zadarli oni z niewłaściwym kowbojem i ich beztroska na wolności musiała się skończyć. Zanim jednak wylądowali oni za kratami niczym w O.K. Corral, miasto wypełniły odgłosy strzałów.

        Trzecia i ostatnia w albumie z komiksowych opowieści jak sama nazwa wskazuje, pokazuje istne szaleństwo w momencie, kiedy to w Buffalo Creek wybucha Gorączka Złota. Poszukiwacze z całego zachodu zbierają się w jednym miejscu, z wielkim marzeniem zdobycia fortuny. Tam, gdzie są tłumy ludzi i w grę wchodzi złoto, pojawiają się liczne niesnaski prowadzące do otwartych konfliktów. Zawsze znajdzie się również ktoś kto postanowi wykorzystać sytuację, aby wzbogacić się w niezbyt uczciwy sposób. Tym razem jednak Lucky Luke jest tylko biernym obserwatorem, który jako jeden z niewielu zachował zdrowy rozsądek.

        Pod względem fabularnym mamy tutaj do czynienia z naprawdę klasycznym albumem LL, w którym klimat Dzikiego Zachodu z pewnymi jego stereotypami dosłownie wylewa się z kolejnych stron. Slapstickowy humor (który w późniejszych częściach nie jest już tak bardzo eksponowany) wypełnia kolejne kadry dzieła, zapewniają odbiorcy należytą porcję rozrywki.

        „Komiksowa klasyka” przejawia się tutaj również w oprawie graficznej, która jest mocno bajkowa i kierowana do młodszego odbiorcy. Morris wyraźnie tutaj dopiero kształtuje swoją wizję twórczą, która z biegiem kolejnych lat i kolejnymi publikowanymi albumami, zaczyna przejawiać się dużo wyraźniejszą i dokładniejszą kreską.

        Ocena: 
      • Dodano:
        10.03.2020 10:50:08

        Chyba nie ma osoby, która nie słyszała o Lucky Luke'u. Rewolwerowiec ten, szybszy od swojego cienia wpisał się już na stałe w nasze wyobrażenie o prawym kowboju, który z wprawą rozprawia się z bandytami. Nasz Luke oczywiście najczęściej zmaga się z bandą niezbyt inteligentnych braci Daltonów, którzy nie mogą pokonać dzielnego strzelca. Niemniej istotny jest pełen ironicznego humoru dzielny rumak, oraz pojawiający się od czasu do czasu troszkę głupkowaty pies.
        Oczywiście, nie mogła się ta historia komiksowa obyć bez licznych adaptacji, nie tylko animowanych ale także pełnometrażowych filmów. Któż z nas nie widział Lucky'a w interpretacji Hilla? Nakładem Wydawnictwa Egmont ukazały się wszystkie tomy przygód rewolwerowca.

        W ramach powtórek z rozrywki sięgnąłem po tom drugi perypetii naszego przyjaciela. A nosi on tytuł „Rodeo”.
        O tym komiksie możemy przeczytać, że:
        Luke nigdy nie omija rodeo, kiedy więc trafia do miasteczka, gdzie odbywają się zawody w ujeżdżaniu koni i łapaniu cielaków na lasso, natychmiast zgłasza się do rywalizacji. Jednak tym razem czeka go trudne zadanie, bo za przeciwnika ma mistrza rodeo, który lubi grać nieuczciwie! Później Samotny Kowboj odwiedza Desperado City, miasto opanowane przez braci Pistol – znakomitych strzelców i sprytnych złoczyńców. W trzeciej opowieści Lucky Luke robi pewnemu poszukiwaczowi złota niewinny dowcip, który staje się przyczyną ogromnego zamieszania…

        Ojcami sukcesu całej serii są: artysta znany pod pseudonimem Morris i w późniejszych częściach sam Rene Goscinny. Po śmierci ojców założycieli, temat kontynuowany jest przez licznych naśladowców.

        Czytając tom „Rodeo”, możemy dojść do wniosku, że komiks został stworzony przez kogoś innego. Lucky Luke nie jest w ogóle podobny do siebie. Jest proste wyjaśnienie. Tom ten powstał w latach 40 ubiegłego wieku, kiedy to Morris dopiero wykształcał swój trudny do podrobienia styl.
        Zachęcam zatem do lektury. Warto się przekonać jak zaczynała Legenda Dzikiego Zachodu.

        Ocena: 
       
      Nasze strony wykorzystują pliki cookies
      Strona Egmont.pl korzysta z plików cookies w celu dostarczenia Ci oferty jak najlepiej dopasowanej do Twoich oczekiwań i preferencji, jak również w celach marketingowych i analitycznych. Nasi partnerzy również mogą używać ciasteczek do dopasowywania do Ciebie pokazywanych treści na naszych stronach oraz w reklamach.
      Poprzez kontynuowanie wizyty na naszej stronie wyrażasz zgodę na użycie tych ciasteczek. Więcej informacji, w tym o możliwości zmiany ustawien cookies, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.