
Lucky Luke. Polowanie na duchy. Tom 61
Chwilowo niedostępny
Koszty dostawy
Odbiór w punkcie
Dostawa na adres
Czas oczekiwania na zamówienia = realizacja + dostawa przez przewoźnika
Zobacz więcejPowiadom o dostępności
Szczegóły produktu
Więcej informacji
| EAN | 9788328135321 |
|---|---|
| SKU | 100665082 |
| Liczba stron | 48 |
| Data wydania | 1 sty 2018 |
| Numer wydania | 1 |
| multiformat | oprawa miękka |
| Seria/Cykl | LUCKY LUKE |
| Wymiary | 21.6x28.5cm |
| Język | polski |
| Wiek | 8+ |
| Oprawa | miękka |
| Bohater | Lucky Luke |
| Wydawca | Egmont |
| Ilustrator | Morris |
| Scenarzysta | Lo Hartog Van Banda |
| Tłumacz | Maria Mosiewicz |
| Podmiot odpowiedzialny | Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100 |
| Producent odpowiedzialny | Story House Egmont Inflancka D lok. 4C 01-198 Warszawa PL ksk@egmont.pl 48228384100 |
- Data wydania
- 1 sty 2018
- Seria/Cykl
- LUCKY LUKE
- Oprawa
- miękka
- Scenarzysta
- Lo Hartog Van Banda
- Ilustrator
- Morris
- Tłumacz
- Maria Mosiewicz
Lucky Luke. Polowanie na duchy. Tom 61
Recenzje (4)
Ten produkt nie ma jeszcze żadnych recenzji
Możesz być pierwszą osobą, która podzieli się swoją opinią i pomoże innym w dokonaniu wyboru!
Autorzy całego pomysłu na tę serię, główną postać i konwencję niestety już nie żyją, lecz jak widać doczekali się kontynuatorów. To cieszy :) Bardzo ;) Co dostaliśmy więc tym razem?
Ano dostaliśmy... zaginiony dyliżans. A wraz z nim zaginione przesyłki, bagaże, zaginionych podróżnych... duchy? ;) ... To już wyjaśni niezawodny Lucky Luke. Lecz tym razem nie sam, lecz w towarzystwie Calamity Jane, panny o dość... odbiegających od kobiecych standardów manierach :)
Ech... komiks - klasyk :) Tak samo zresztą jak kreskówka ;) Wiele razy już o tym pisałem, ale kolejny raz chyba nie zaszkodzi - UWIELBIAM tę serię :) :) I mam szaloną nadzieję, że jeszcze niejedna jej część wpadnie mi w ręce :)
Polecam.
Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.
Recenzja znajduje się także na moim blogu:
https://cosnapolce.blogspot.com/2018/08/polowanie-na-duchy-morris-lodewijk-lo.html
Autorzy całego pomysłu na tę serię, główną postać i konwencję niestety już nie żyją, lecz jak widać doczekali się kontynuatorów. To cieszy :) Bardzo ;) Co dostaliśmy więc tym razem?
Ano dostaliśmy... zaginiony dyliżans. A wraz z nim zaginione przesyłki, bagaże, zaginionych podróżnych... duchy? ;) ... To już wyjaśni niezawodny Lucky Luke. Lecz tym razem nie sam, lecz w towarzystwie Calamity Jane, panny o dość... odbiegających od kobiecych standardów manierach :)
Ech... komiks - klasyk :) Tak samo zresztą jak kreskówka ;) Wiele razy już o tym pisałem, ale kolejny raz chyba nie zaszkodzi - UWIELBIAM tę serię :) :) I mam szaloną nadzieję, że jeszcze niejedna jej część wpadnie mi w ręce :)
Polecam.
Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.
Recenzja znajduje się także na moim blogu:
https://cosnapolce.blogspot.com/2018/08/polowanie-na-duchy-morris-lodewijk-lo.html
Tym razem przyszła pora na „Polowanie na duchy”.
Sprawa jest poważna, bowiem bez śladu znika dyliżans pełen pasażerów i żadne poszlaki nie wskazują co też mogło się stać z powozem i ludźmi. Do akcji wkracza nasz przyjaciel, a partnerować mu będzie legenda Dzikiego Zachodu, która nie otrzymała swojego nowego sztucera. Tą legendą jest sama Calamity Jane, a jej zachowanie odbiega nieco od zachowania typowej damy. Ale czy rozwiązanie jest takie proste i za wszystkim stoją zwykli bandyci? Przekonajcie się sami.
Nie pierwszy to komiks, w którym nadprzyrodzone-w pewnym sensie-moce, będą grały pierwsze skrzypce. Dodając do tego wybuchowy charakter Calamity i spokojnego mimo wszystko Lucky’ego, otrzymujemy doprawdy zabawną historię.
Co do rysunków jest zdecydowanie ciekawie. Dociekliwi dostrzegą na niektórych planszach ciekawe nawiązania, a całość nie tylko bawi, ale i może przestraszyć. Jednak jest to zdecydowanie strasznie śmieszne, niż przerażające. Tym bardziej polecam wszystkim.
Lucky Luke i duchy chyba się lubią, bo to nie pierwsza przygoda dzielnego kowboja zahaczająca o horror. Ale to dobrze, bo mieszanie się gatunków wpływa odświeżająco na każdą serię i tak jest też tym razem. W konsekwencji zabaw z konwencjami powstał nie tylko kolejny naprawdę udany tom "LL", ale także kawał dobrego humorystycznego westernu pomieszanego z grozą i kryminałem, który spodoba się nie tylko miłośnikom cyklu.
Kompania przewozowa Wells Fargo tym razem miała pecha. W piątek trzynastego zniknął dyliżans wraz z towarem i ludźmi i choć minęło już nieco czasu, nic nie udało się w tej sprawie ustalić. Ponieważ sytuacja jest niepokojąca i nikt nie chce powozić kolejnymi transportami, do przewiezienia ludzi, a także wyjaśnienia sprawy zaangażowany zostaje nie kto inny, jak Lucky Luke. W wyprawie towarzyszy mu porywcza Calamity Jane, która chce odzyskać broń, jaka miała trafić do niej wraz z zaginionym dyliżansem. Oboje spodziewają się spotkać przestępców napadających na powozy, ale czy prawda nie będzie o wiele bardziej skomplikowana, niż myślą?
"Lucky Luke" to jedna z tych licznych klasycznych europejskich serii komiksowych, które czyta się znakomicie i daje się porwać szalonej zabawie niezależnie od swoich gatunkowych preferencji. Ja nie lubię westernów, a jednak od tego cyklu nie potrafię się oderwać. Wiem, że to przede wszystkim komedia, ale nie oszukujmy się, czy to ma jakieś znaczenie? Nie, liczy się jedno: wykonanie, a to w przypadku tych komiksów pozostaje zawsze na wysokim poziomie.
I nie chodzi mi tu tylko o siłę nośną całości czyli żarty. Te oczywiście są znakomite, w punkt trafione i bawią zarówno na poziomie słownym, jak i samych obrazów. Ale też o to, że i cała reszta też jest bardzo udana. Ciekawe przygody, sympatyczni bohaterowie, szybkie tempo, dużo wydarzeń... Nie ma tu miejsca na nudę, jest za to naprawdę sporo satyry. W tym tomie na dodatek mamy ciekawy klimat z pogranicza strasznej opowieści i kryminału/thrillera - parodystycznie przedstawiony, ale jednak.
Do tego dochodzi znakomita, klasyczna szata graficzna, świetny kolor, dobre wydanie... Mali i duzi czytelnicy mający ochotę się pośmiać na poziomie, będą bardzo zadowoleni. Ja niezmiennie polecam.

Lucky Luke. Polowanie na duchy. Tom 61



